Występy Legii Warszawa w kwalifikacjach europejskich pucharów w ostatnich latach dostarczają ogromnych emocji. Nie inaczej było w dwumeczu z Banikiem Ostrawa w II rundzie kwalifikacji Ligi Europy.
W pierwszym spotkaniu padł remis 2:2. W rewanżu od początku gospodarze narzucili swój styl gry. W 7 minucie Rafał Augustyniak podał na wolne pole a Jean-Pierre Nsame wyszedł sam na sam z bramkarzem i trafił do siatki. Stadion oszalał z radości. Niestety, po konsultacji z VAR sędzia bramki nie uznał – arbiter dopatrzył się pozycji spalonej. W 15 minucie goście wykonywali rzut rożny. David Buchta zagrał do Erika Prekopa. Były wątpliwości, czy zawodnik Banika nie był na spalonym. Niestety, tym razem sędzia po analizie VAR bramkę uznał. Tuż przed przerwą kapitalne podanie Pawła Wszołka trafiło do Nsame, który nie po rękach Dominika Holca trafił do siatki. Sędzia znów odgwizdał pozycję spaloną. Do przerwy Legia była zespołem lepszym, kapitalne zawody rozgrywał w środku pola Bartosz Kapustka, brakowało jednak szczęścia. A goście poza bramką mieli też kilka sytuacji. Najgroźniejszą miał Prekop, którego strzał kapitalnie obronił Kacper Tobiasz. Wynik 0:1 do kolejnej rundy promował gości.
Świetny Kapustka, wreszcie wygrana
W 54 minucie fenomenalnym zagraniem popisał się Kapustka. Wcześniej legioniści atakowali głównie skrzydłami, tym razem akcja poszła środkiem. Kapitan Legii posłał piłkę w uliczkę, a Nsame tym razem bez spalonego zapewnił Legii wyrównanie. W 74 minucie fenomenalnym podaniem popisał się Wahan Biczachczjan, który odegrał piętką do Morishity, a ten… zdobył bramkę „Karelem Pojeznym”. To znaczy Japończyk uderzył wzdłuż linii bramkowej, a zawodnik Banika władował piłkę do własnej bramki. Awans był na wyciągnięcie ręki. Chwilę po bramce Edward Iordanescu ściągnął z boiska bohaterów bramkowej akcji. Zarówno Biczachczjan, jak i Morishita nie grali dobrego spotkania, akcja na 2:1 była w zasadzie ich jedyną udaną. W końcówce zrobiło się gorąco. Sędzia podyktował rzut karny dla gości. David Buchta uderzył w prawy róg, Tobiasz wyczuł intencję strzelca, piłka trafiła w słupek. Szansę na podwyższenie wyniku miał jeszcze Ilja Szkurin, ale w sytuacji sam na sam przestrzelił.
Komplet polskich zespołów w kolejnej rundzie
Ostatecznie Legia Warszawa wygrała z Banikiem Ostrawa 2:1 i w dwumeczu 4:3. Awansowała do trzeciej rundy kwalifikacyjnej do Ligi Europy. W kolejnej rundzie zmierzy się z cypryjskim AEK Larnaka. W razie awansu grać będą w fazie play-off Ligi Europy i będą mieli zapewniony awans do fazy ligowej Ligi Konferencji. Jeśli odpadną znajdą się w fazie play off Ligi Konferencji. Z taką grą jak z Banikiem raczej będą faworytami meczu z Banikiem. Awans do kolejnych rund uzyskały też inne polskie zespoły. W środę Lech Poznań wygrał z islandzkim Breidablik 1:0 na wyjeździe. W dwumeczu mistrzowie Polski wygrali 8:1 i awansowali do trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Lech ma już zapewniony udział w fazie ligowej LK. Swoje mecze wygrały też Raków Częstochowa, który wygrał 3:1 na wyjeździe z MKS Żiliną oraz Jagiellonia Białystok, która wygrała w Białymstoku z FK Novi Pazar 3:1.
Legia Warszawa – Banik Ostrawa 2:1 (0:1) wynik dwumeczu 4:3. Awans Legia
0:1 Erik Prekop 15’
1:1 Jean Pierre Nsame 54’
2:1 Karel Pojezný 74’ (gol samobójczy)
Legia Warszawa: Kacper Tobiasz – Paweł Wszołek, Jan Ziółkowski, Steve Kapuadi, Rúben Vinagre (90’ Artur Jędrzejczyk) – Wahan Biczachczjan (76’ Kacper Chodyna), Rafał Augustyniak, Bartosz Kapustka, Juergen Elitim (46’ Migouel Alfarela), Ryōya Morishita (76’ Claude Gonçalves) – Jean-Pierre Nsame (81’ Ilja Szkurin)
Baník Ostrawa: Dominik Holec – Michal Frydrych, Matěj Chaluš, Karel Pojezný, Daniel Holzer (78’ Dennis Owusu) – David Buchta (90’ Alexander Munksgaard), Tomáš Rigo (90’ Ladislav Almási), Jiří Boula, Matěj Šín (78’ Tomáš Zlatohlávek), David Látal (46’ Patrick Kpozo) – Erik Prekop



