Określenie Grochowa mianem „dzielnicy” wywołało jakiś czas temu istną burzę w sieci. Oburzeni (zapewne spoza Warszawy) śmieszkowali, że Grochów nie posiada przecież ratusza. Rzecz w tym, że czym innym jest dzielnica administracyjna (tych jest w stolicy 18). A czym innym dzielnica, rozumiana jako część większej dzielnicy, na przykład Powiśle w Śródmieściu, Grochów i Saska Kępa na Pradze-Południe, Bródno i Zacisze w dzielnicy Targówek. Nazywanie wielkich obszarów, w których mieszkają tysiące ludzi „osiedlami” byłoby niepoprawne. Za to mówienie „odwiedzam obszar MSI Kamionek” brzmiałoby cokolwiek sztucznie.
Na początku małe uściślenie pojęć. Gocław, czy Grochów to jedne z kluczowych części Pragi-Południe. Nie są dzielnicami – bo administracyjnie dzielnicę stanowi cała Praga-Płd. Są jednak czymś znacznie większym niż osiedle. Formalnie to obszary MSI, mieszkańcy mówią po prostu o Gocławiu, czy Grochowie jako o odrębnych dzielnicacj o dzielnicy. Dlaczego o tym przypominamy? Ano dlatego, że w ostatnim czasie doszło do kilku śmiesznych awantur internetowych, w których paru sieciowych mądrali czepiało się ludzi, nazywających Gocław, lub Grochów dzielnicami. „Przecież nie ma Urzędu Dzielnicy Grochów” – śmieszkowali. Owo ich śmieszkowanie było – mówiąc bardzo eufemistycznie – mało mądre. I teorie te wygłaszali albo ludzie przyjezdni, chcący pouczać mieszkańców na temat ich miasta, albo ludzie świadomie dążący do internetowej imby.
Tak, wiemy ile jest dzielnic
W rzeczywistości jak najbardziej spore części Pragi-Południe możemy określać jako dzielnice. Owszem – Gocław i Grochów nie są dzielnicami w sensie administracyjnym, jednak formalne określenie „idę na rejon Gocław” brzmiałoby idiotycznie. A wielkość Grochowa, Gocławia i Saskiej Kępy do określenia dzielnica jak najbardziej je predestynuje. Co więcej, od lat toczy się dyskusja o zmianie nazwy Praga-Południe na Grochów. Padały też pomysłu podziału Pragi-Płd. na dwie dzielnice. Grochów i Gocław z Saską Kępą. Dlatego tak: wiemy, że dzielnic z własnym samorządem w stolicy jest 18. To Praga-Północ, Praga-Południe, Targówek, Wawer, Wesoła, Rembertów, Białołęka na prawym brzegu. I Bielany, Żoliborz, Śródmieście, Mokotów, Ursynów, Wilanów, Włochy, Ursus, Wola, Ochota, Bemowo na brzegu lewym. Jednocześnie wbrew purystom Pragę-Północ często opisywać będziemy jako po prostu „Praga”. Grochów w naszych artykułach będzie zarówno synonimem dla Pragi-Południe, jak i określeniem sporej części dzielnicy, odrębną od Saskiej Kępy, Gocławka, Gocławia, Kamionka.
Podzielą administracyjnie dzielnicę?
I tak, Grochów, Gocław i Saską Kępę będziemy też określać mianem DZIELNICY, które są częścią większej dzielnicy, czyli Pragi-Płd. Swoją drogą ciekawa jest dyskusja nad docelową nazwą Pragi-Południe – nie brak głosów przekonujących do zmiany nazwy Praga-Płd. na Grochów i Praga-Płn. na Praga. Wreszcie pomysł podziału dzielnicy. Jedna składałaby się z Gocławia, Saskiej Kępy. Druga z Grochowa i Kamionka. Mówimy o dzielnicy, której liczba ludności jest porównywalna z dużym miastem wojewódzkim w Polsce. Przede wszystkim jednak o dzielnicy dwóch prędkości. Saska Kępa to dzielnica willowa. Gocław prestiżowa sypialnia prawobrzeżnej stolicy. Grochów i Kamionek to sporo starszej zabudowy i generalnie biedniejsza ludność. Podział więc byłby logiczny, choć kosztowny z uwagi na zmiany planów, map, adresów. Na razie to temat dyskusji. Osobną sprawą jest modny ostatnio pomysł zmian kompetencji dzielnic. Tak, by ich samorządy zyskały większe kompetencje. Być może pomysłem byłby bezpośredni wybór wójtów. To już temat na inną dyskusję.



