Podczas poniedziałkowej sesji Rady Warszawy radni dyskutowali o możliwym zasypaniu przejścia pod ulicą Targową. Jak się okazało, dzielnicowi samorządowcy są w sprawie podzieleni.
W poniedziałek tematem sesji Rady Dzielnicy była sprawa przejścia podziemnego pod ulicą Targową. Władze Pragi-Północ chcą je zasypać i zostawić jedynie przejście naziemne. Jak jednak poinformowało Radio Dla Ciebie, nie wszyscy samorządowcy podzielają zdanie władz dzielnicy. Radny Kamil Ciepieńko z Kocham Pragę argumentował na przykład, że przejście po liftingu mogłoby być miejscem ukrycia dla mieszkańców w razie zagrożenia. Przewodniczący Rady Dzielnicy Marcin Dąbrowski z Koalicji Obywatelskiej argumentował, że decyzja o zasypaniu byłaby zbyt pochopna. Z kolei reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość Robert Kazanecki proponował przekształcenie przejścia w galerię prezentującą na przykład historię Pragi – informuje Radio Dla Ciebie. Według rozgłośni zwolennicy zasypania przejścia (na przykład radny Krzysztofa Stępień z KO) argumentowali, że jego remont sparaliżowałby dzielnicę. Radni w sprawie podzielili się dokładnie po połowie – podsumowuje RDC. Przypomnijmy, że chodzi o przejście, w którym w kwietniu policja i KAS uderzyły w nielegalną działalność hazardową. Od tego czasu przejście jest zamknięte.
KOMENTARZ
Radni obu stron, zwolennicy i przeciwnicy zasypania przejścia podziemnego pod ulicą Targową mają swoje argumenty. Przypomnijmy, że w „Nowym Telegrafie Warszawskim” od dawna opowiadamy się za tym, by nie podejmować zbyt pochopnie decyzji o zasypywaniu podziemnych tuneli. Owszem, przejścia naziemne są wygodniejsze. Jednak te pod ziemią mogą być alternatywą, a przede wszystkim miejscem ukrycia w razie zagrożeń, których bynajmniej nie ubywa. (MAKS)



