Warszawa
15/04/2026, 09:03
Overcast
Prognoza
11°C
Ciśnienie: 1022 mb
Wilgotność: 80%
Wiatr: 1.9 m/s SSE
Opis: 0mm /10% / Rain
Prognoza
16/04/2026
Dzień
25
Light drizzle
14°C
Wiatr: 4.5 m/s NW
Opis: 0mm / 6% / Rain
Prognoza
17/04/2026
Dzień
07
Prognoza
13°C
Wiatr: 4.7 m/s NW
Opis: 0mm / 16% / Rain
 
Subskrybuj

Dekady bez medali, potem Małysz, Kowalczyk, Stoch i inni. Biało-Czerwoni w zimowych igrzyskach

Snowboardzista
Snowboart fot. Pixabay, zdj. ilustrac.

Przed laty Igrzyska Olimpijskie były największym sportowym świętem na świecie. Dziś popularność imprezy, szczególnie igrzysk zimowych jest mniejsza. To znaczy ludzie oglądają, jednak czas, gdy całe rodziny zasiadały przed telewizorem, by śledzić występy Adama Małysza, czy Justyny Kowalczyk, należą do przeszłości. Trochę dlatego, że zmieniły się media i zainteresowania. Po części przez hipokryzję światowych włodarzy sportu. Także, a może przede wszystkim dlatego, że złoty czas polskich sportów zimowych jest już za nami. I był w historii polskich startów ledwie epizodem.

Polska i zimowe igrzyska – przez lata był to oksymoron. W dyscyplinach letnich sukcesy nasi sportowcy osiągali już w okresie międzywojennym, a bywało, że złotych medali przywozili na pęczki. Aż 7 złotych krążków Biało-Czerwoni wywalczyli na igrzyskach w Tokio w roku 1964, Monachium 1972, Montrealu 1976 i Atlancie w 1996. W zimowych konkurencjach było dużo gorzej. W startach letnich mówimy o siedmiu złotych medalach podczas pojedynczej imprezy. Sportowcy w sportach zimowych na najwyższym stopniu podium stawali 7 razy w całej historii. Oczywiście letnich dyscyplin jest więcej. Jednak dobry czas dla sportów zimowych tak naprawdę to ostatnie dwie dekady. Od czasu startu Adama Małysza w 2002 roku. Nasz skoczek wywalczył pierwszy medal po trzech dekadach totalnej posuchy.

Dziesięciolecia marazmu

Pierwszy w ogóle medal dla Polski uzyskał w kombinacji norweskiej Franciszek Gąsienica Groń podczas igrzysk we włoskiej Cortina d’Ampezzo w roku 1956. Cztery lata później w amerykańskiej Squaw Valley Polsce przypadły dwa medale. Srebro na 1500 metrów w łyżwiarstwie szybkim wywalczyła Elwira Seroczyńska. Brąz w tej samej konkurencji zdobyła Helena Pilejczyk. W roku 1972 w japońskim Sapporo złoty medal w skokach narciarskich sensacyjnie wywalczył Wojciech Fortuna. Przez kolejne trzydzieści lat Biało-Czerwoni nie mieli ani jednego medalu. Bez krążków polska reprezentacja wracała z igrzysk w austriackim Innsbrucku w roku 1976, Lake Placid (USA) w 1980, Sarajewie (wtedy Jugosławia, dziś Bośnia) 1984. Także bez medalu Polacy zakończyli starty w kanadyjskim Calgary w 1988, francuskim Albertville w 1992, norweskim Lillehammer w 1994 (igrzyska nietypowo po dwóch latach, gdyż zmieniono zasady i zimowa impreza nie jest organizowana w tym samym roku, co letnie IO). Medalu nie było też w japońskim Nagano w roku 1998.

Od serii porażek, po medal z niedosytem

Przez lata nadzieje medalowe kibice wiązali ze startami m.in. Erwiny Ryś-Ferenc w łyżwiarstwie szybkim, Józefa Łuszczka w biegach narciarskich, Grzegorza Filipowskiego w łyżwiarstwie figurowym, Jaromira Radke w łyżwiarstwie szybkim. Czasem były przyzwoite wyniki, ale do medalu czegoś brakowało. Na turnieju w Calgary dobrze wystartowali hokeiści (minimalna porażka z Kanadą, remis ze Szwecją i wyraźne zwycięstwo z Francją), jednak gwiazdor polskiej ekipy, Jarosław Morawiecki został zdyskwalifikowany za doping (przez lata twierdził, że był niewinny), a wynik meczu z Francją zweryfikowano na walkower. Rozbici Biało-Czerwoni przegrali potem ze Szwajcarią i Finlandią, ostatecznie zajęli 10 miejsce. Cztery lata później hokeiści zajęli miejsce 11 na 12 ekip, był to ostatni ich start w turnieju olimpijskim. Lata od igrzysk w Sapporo i złota Fortuny, do kolejnego medalu, w 2002 roku, to trzy dekady niepowodzeń. Przełamanie nastąpiło właśnie w 2002 roku w amerykańskim Salt Lake City. Pierwsze medale po tylu latach były przyjęte… z niedosytem.

Medalowe przełamanie

A wszystko dlatego, że rok wcześniej objawił się Adam Małysz. To znaczy – odkryciem były już kilka lat wcześniej, ale po paru obiecujących starach przyszedł czas rozczarowań. Od serii wygranych w roku 2001 zapanowała małyszomania. Ludzie w całej Polsce zasiadali w weekendy przed telewizorami, by oglądać starty „Orła z Wisły”. I trzeba przyznać – był on sportowcem wybitnym. A jednak w Igrzyskach złota nie zdobył. Mistrzem olimpijskim został Szwajcar Simon Ammann, a Polak na średniej skoczni był trzeci, na skoczni dużej drugi. Srebro i brąz były to pierwsze medale od trzydziestu lat, jednak nie brak było zawiedzionych, którzy liczyli na złoto. Cztery lata później we Włoszech, konkretnie w Turynie Małysz dołożył srebro. Tym razem jednak nie był jedynym naszym medalistą. Również wicemistrzem olimpijskim został Tomasz Sikora w biathlonie, a medal brązowy zdobyła chyba nasza najwybitniejsza reprezentantka w sportach zimowych – Justyna Kowalczyk w biegu narciarskim na 30 kilometrów.

Gwiezdny czas

Fenomenalne dla Polski były igrzyska w kanadyjskim Vancouver w roku 2010. Pierwsze złoto od czasów Wojciecha Fortuny wywalczyła Justyna Kowalczyk w biegu na 30 kilometrów, wcześniej zdobyła srebro w sprincie i brąz w biegu łączonym na 15 kilometrów. Dwa srebrne medale wywalczył Adam Małysz, a Katarzyna Bachleda-Curuś, Katarzyna Woźniak i Luiza Złotkowska dołożyły brąz w biegu drużynowym kobiet w łyżwiarstwie szybkim. W Rosji, w Soczi w roku 2014 dwa złote medale zdobył Kamil Stoch w skokach narciarskich, po jednym Justyna Kowalczyk, tym razem na 10 km stylem klasycznym i Zbigniew Bródka w łyżwiarstwie szybkim. Srebro zdobyły panczenistki: Natalia Czerwonka, Katarzyna Bachleda-Curuś, Katarzyna Woźniak i Luiza Złotkowska w biegu drużynowym kobiet a drużyna męska w składzie: Zbigniew Bródka, Konrad Niedźwiedzki, Jan Szymański wywalczyła brąz. W koreańskim Pjongczangu w 2018 roku złoto ponownie wywalczył Kamil Stoch (na dużej skoczni), a brąz Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Maciej Kot, Stefan Hula w konkursie drużynowym.

Może bez dawnej posuchy, ale i bez prosperity

W stolicy Chin – Pekinie, jedynym polskim medalistą był Dawid Kubacki, który wywalczył brąz w skokach. Szanse na medal miała Natalia Maliszewska w short-tracku (łyżwiarstwo szybkie na torze krótkim), ale na koronnym dystansie nie mogła startować z uwagi na pozytywny wynik testu na COVID-19. Jak będzie w tym roku? Samej Maliszewskiej nie można skreślać, spore szanse zdają się mieć łyżwiarze szybcy, Damian Żurek i Władimir Semirunnij. Ostrożne nadzieje można wiązać ze startami w snowboardzie (Aleksandra Król-Walas) czy utalentowanej Maryny Gąsienicy-Daniel w narciarstwie alpejskim. Cieniem na igrzyskach kładzie się hipokryzja MKOL, dopuszczenie do startów Rosjan. A w Polsce sytuacja wokół Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz Polskiego Związku Narciarskiego, jednak sportowcy za nią nie odpowiadają. Wydaje się jednak, że po dekadach posuchy, a potem dekadzie sukcesów, teraz nadszedł czas pośredni – może nie bez medali w ogóle, ale bez szansy na powtórzenie fenomenalnych wyników z Vancouver i Soczi.

Zobacz także

W czwartek pożegnanie śp. Jacka Magiery. Rodzina Zmarłego prosi o modlitwę

Msza święta żałobna w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ulicy Długiej, potem pogrzeb na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. W czwartek, 16 kwietnia odbędą się uroczystości pogrzebowe Jacka Magiery. Jacek Magiera…

Są ludzie, których zastąpić się nie da. Jacek Magiera jest jednym z nich (OPINIA)

Pozbycie się z Legii Jacka Magiery było błędem i rozpoczęło degrengoladę stołecznego klubu. Zatrudnienie Jacka Magiery i Jana Urbana w reprezentacji Polski przywróciło tę drużynę na właściwe tory. Niestety, wspaniałe…

Klasyk na remis, strata bramki w ostatniej chwili. Kibice i piłkarze uczcili pamięć Jacka Magiery

Przed meczem kibice, piłkarze i pracownicy Legii Warszawa w piękny sposób upamiętnili Jacka Magierę. Po wzruszającym początku legioniści rozegrali mecz z Górnikiem Zabrze. Zremisowali 1:1 po bramce straconej w doliczonym…