Warszawa
07/06/2026, 00:20
Clear sky
Clear sky
20°C
Ciśnienie: 1019 mb
Wilgotność: 64%
Wiatr: 1.6 m/s SE
Opis: 2.5mm /62% / Rain
Prognoza
08/06/2026
Dzień
07
Prognoza
23°C
Wiatr: 3.5 m/s WNW
Opis: 0mm / 45% / Rain
Prognoza
09/06/2026
Dzień
25
Light drizzle
28°C
Wiatr: 4.6 m/s SSW
Opis: 0mm / 22% / Rain
 
Subskrybuj

Maja Chwalińska druga we French Open. Życiowy sukces polskiej zawodniczki!

fot. Pixabay, zdj. ilustrac.

Gdy kończyła karierę Agnieszka Radwańska, wydawało się, że kobiecy tenis czeka posucha. Tymczasem objawił się talent Igi Świątek. Jej wielka kariera zaczęła się od wygranej w fenomenalnym stylu turnieju French Open w 2020 roku. Teraz sukces w tym samym turnieju odnosi Maja Chwalińska. Wprawdzie w finale przegrała z Mirrą Andriejewą, ale i tak odnotowuje najlepszy, jak dotąd turniej w karierze. Pisze właśnie kolejny, piękny rozdział w historii polskiego tenisa.

Przed turniejem wszyscy oczekiwali sukcesu Igi Świątek, ewentualnie niespodzianki w wykonaniu Magdy Linette. Tymczasem życiowy sukces osiągnęła 25-latka, dotąd najwyżej klasyfikowana na 113 miejscu w rankingu WTA. Choć osoby śledzące rozgrywki tenisowe wiedzą, że skala talentu zawodniczki z Dąbrowy Górniczej jest ogromna. Niestety, w finale nasza zawodniczka nie dała rady Rosjance, przegrała z Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. Jednak drugie miejsce to i tak ogromny sukces. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę okoliczności.

Polka poszła jak burza

Do turnieju na kortach Rolanda Garrosa Chwalińska dostała się przez prekwalifikacje. Pokonała Alice Rame 6:0, 6:3, Carole Monnet 6:0, 6:1, Suzan Lamens 7:6 (4), 7:5, pierwszy raz dostała się do głównej drabinki turnieju French Open. Tam była prawdziwą rewelacją. Pokonała Chinkę Zheng Qinwen 6:4, 6:0. W kolejnej rundzie Belgijkę Elsę Mertens 6:4, 6:0. W trzeciej rundzie rywalką była Greczynka, Maria Sakari. Polka i tu zwyciężyła 1:6, 6:3, 6:2. W czwartej rundzie pokonała Francuzkę Diane Parry 6:3, 6:2. Równolegle polska faworytka, Iga Świątek pokonała w trzeciej rundzie Magdę Linette 6:4, 6:4, przegrała jednak czwartą rundę z Ukrainką Martą Kostjuk 5:7, 1:6. W efekcie Chwalińska była jedyną reprezentantką Polki w ćwierćfinale turnieju. W ćwierćfinale Chwalińska pokonała Rosjankę Annę Kalinską 7:6 i 6:3, a w półfinale Dianę Sznajder 7:6 i 6:4. Sznajder wcześniej sensacyjnie pokonała rozstawioną z numerem jeden Arynę Sabalenkę. Dopiero w finale zwyciężyła Mirra Andriejewa. Drugie miejsce to życiowy sukces polskiej tenisistki.

Kim jest Maja Chwalińska?

Maja Chwalińska urodziła się 11 października 2001 roku w Miechowie (Małopolska). Wychowała się jednak i mieszkała w Dąbrowie Górniczej, w województwie śląskim. Do tej pory największym sukcesem polskiej tenisistki był finał juniorskiego turnieju Australian Open w 2017 roku. Polka wystąpiła w grze podwójnej kobiet (deblu), a jej partnerką była pół roku starsza Iga Świątek. W roku 2020 Iga po raz pierwszy wygrała French Open, otwierając sobie drogę do światowej czołówki. Na kortach Rolanda Garrosa Raszynianka triumfowała też w tym samym turnieju w latach 2022, 2023, 2024. A także w US Open w roku 2022 i Wimbledonie w roku 2025. Była numerem jeden w kobiecym tenisie. Chwalińska była w cieniu sławnej koleżanki, nawet na pewien czas z przyczyn zdrowotnych zawiesiła karierę. Teraz osiągnęła życiowy sukces. Czy będzie to wstęp do następnych wielkich sukcesów i kolejny wspaniały rozdział złotej ery polskiego tenisa?

Zobacz także

Kto wygrany, kto przegrany. Po niepotrzebnym (?) zgrupowaniu

Wbrew pozorom czerwcowe zgrupowanie piłkarskiej reprezentacji Polski wcale nie było zbędne. Biało-Czerwoni zagrali fatalnie z Ukrainą, przeciętnie z Nigerią. To jednak nie wyniki, a nawet nie gra były najważniejsze. Mecze…

Chwalińska druga we French Open. Ogromny sukces polskiej zawodniczki

Maja Chwalińska niestety przegrała w finale French Open, ale osiągnęła życiowy sukces. Rywalką naszej zawodniczki była Rosjanka, Mirra Andriejewa. W pierwszym secie Polka przegrała 3:6. Początek zapowiadał wyrównany mecz, w…

Cudowny gol Wiśniewskiego, trafienie osiemnastolatka. Obrońcy ratują remis

Porażka oznaczałaby fatalną wakacyjną atmosferę wokół reprezentacji Polski. Remis po cudownym golu w ostatniej minucie doliczonego czasu nie sprawia, że nastroje są dobre, jednak daje trochę spokoju. I dobrze –…