Do pięciu lat więzienia może grozić mężczyźnie, który miał nieumyślnie wywołać pożar hali usługowo-handlowej w Płocku. Śledztwo się toczy, w ostatnim czasie na Mazowszu dochodziło do wielu pożarów. Przyczyny bywały różne.
Potężny dym, słup ognia, przerażenie mieszkańców. Nie milkną echa poniedziałkowego pożaru hali handlowo-usługowej w Płocku. Gasiły go aż 52 zastępy straży pożarnej. Akcja gaśnicza trwała przez całą noc. Działania na miejscu prowadziły również policja oraz straż miejska, które zabezpieczały teren akcji i wspierały działania służb ratowniczych. Służby ewakuowały osoby z bezpośredniego sąsiedztwa budynku, a także z sąsiedniego domu mieszkalnego. Po ugaszeniu ognia ruszyło śledztwo. Zarzuty nieumyślnego spowodowania pożaru usłyszał 66-latek.
Śledztwo prokuratury
Trwa prokuratorskie śledztwo w sprawie pożaru w hali w Płocku. Jak przekazał prokurator Bartosz Maliszewski, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku, śledztwo toczy się w kierunku czynu z art. 163 § 1 pkt 1 i § 2 k.k. (nieumyślne sprowadzenie pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu ludzi i mieniu w wielkich rozmiarach). Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 5 – czytamy w komunikacie.
Media informowały potem o zatrzymaniu podejrzanego 66-latka, który ma być podejrzany o przypadkowe spowodowanie pożaru. Mężczyzna po przesłuchaniu wyszedł na wolność. Jak informowała wcześniej prokuratura, trwają analizy służb, śledczych, Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w sprawie stanu hali, jej dalszej użyteczności oraz okoliczności pojawienia się i przebiegu pożaru.
Dramatyczna walka z żywiołem
Do pożaru doszło w miniony poniedziałek, 1 czerwca. Jak relacjonowała Państwowa Straż Pożarna z Płocka, około godz. 19.00 wpłynęło zgłoszenie o pożarze hali usługowo-handlowej przy ul. Rembielińskiego. Pożar objął rozległy obiekt, w którym znajdowały się m.in. lokale handlowo-usługowe oraz bardzo duża ilość materiałów palnych. Z uwagi na dużą powierzchnię pożaru, intensywne zadymienie oraz zagrożenie dla sąsiednich obiektów, na przybyły Państwowa Straż Pożarna, Ochotnicze Straże Pożarne, zakładowe straże pożarne Orlen i PERN oraz Powiatowy Pluton Ratowniczy Pożar – Fabryka Płońsk – relacjonuje PSP. Działania strażaków polegały na podawaniu prądów gaśniczych w natarciu i obronie, zabezpieczeniu sąsiednich budynków oraz niedopuszczeniu do rozprzestrzenienia się ognia na pobliskie obiekty. W wyniku pożaru zawaliła się konstrukcja dachu oraz elementy ścian. Podczas akcji służby ewakuowały ludzi przebywających w bezpośrednim sąsiedztwie zdarzenia. Także mieszkańców pobliskiego budynku mieszkalnego. Po opanowaniu sytuacji mieszkańcy mogli bezpiecznie wrócić do swoich mieszkań.
Wiele pożarów w regionie
To kolejny pożar na Mazowszu w ostatnim czasie. Pod koniec ubiegłego tygodnia w powiecie wołomińskim trwała dramatyczna walka z gigantycznym pożarem lasu. Była pełna mobilizacja służb, dronów, śmigłowców. Ogień opanowano, służby nie wykluczały podpalenia. Śledztwo trwa. Wcześniej płonęły hala przy Marywilskiej w Warszawie (podpalenie z inspiracji rosyjskich służb), głośny był dramatyczny pożar domu wielorodzinnego w Ząbkach. Przyczyny były różne – od sabotażu, podpaleń o charakterze chuligańskim, po ludzki błąd. Na tym etapie śledztwa wszystko wskazuje na to, że w Płocku doszło do nieumyślnego spowodowania pojawienia się ognia. Śledztwo trwa.
Więcej na temat pożarów na Mazowszu:



