Warszawa
08/06/2026, 02:58
Clear sky
Clear sky
15°C
Ciśnienie: 1019 mb
Wilgotność: 82%
Wiatr: 3.6 m/s WNW
Opis: 0mm /78% / Rain
Prognoza
09/06/2026
Dzień
18
Heavy rain
28°C
Wiatr: 4.6 m/s S
Opis: 15.2mm / 67% / Rain
Prognoza
10/06/2026
Dzień
25
Light drizzle
22°C
Wiatr: 4.5 m/s NNW
Opis: 0mm / 47% / Rain
 
Subskrybuj

Cerkiew Putina i Stalina. Bolszewicki szatan zastąpił Chrystusa (OPINIA)

fot. Pixabay

Lansowany jakiś czas temu przez rosyjską Cerkiew pomysł wyniesienia na ołtarze Aleksandra Suworowa, rzeźnika Pragi może szokować, ale tylko wtedy, jeśli nie zna się historii całej Cerkwi prawosławnej w Rosji. Za Stalina  odtworzono jej prosowiecką, marionetkową wersję.

Od XVIII wieku Cerkiew była wyjątkowym zjawiskiem na mapie światowego prawosławia, gdzie car był głową Kościoła. Od czasów Stalina i ta mocno zależna Cerkiew stała się zależna jeszcze bardziej, będąc de facto sektą całkowicie zarządzaną przez sowieckie służby. W państwie Putina pełni podobną rolę. Po kolei.

Od Wielkiej Schizmy, za której symboliczną datę przyjmuje się rok 1054 (XI wiek) świat chrześcijański podzielił się na dwie wielkie grupy – chrześcijaństwo zachodnie (dominujący katolicyzm) i wschodnie (prawosławie). Były jeszcze prastare, odłączone kilkaset lat wcześniej Kościoły przedchalcedońskie, to jednak temat na inne rozważania. O ile w katolicyzmie przywódcą był papież – biskup Rzymu, w prawosławiu patriarcha Konstantynopola był zwierzchnikiem wyłącznie symbolicznym. Cerkwie miały swoje autokefalie, czyli były niezależne. Jednak w Rosji od XVII wieku następowało stopniowe uzależnienie się hierarchii od władzy państwowej, rolę głowy Cerkwi zaczynał pełnić car. To umocniło się za czasów Piotra I i Katarzyny II w wieku XVIII.

Jednak i ta Cerkiew padła ofiarą prześladowań po nastaniu władzy bolszewików. W czasie II wojny światowej Józef Stalin dla swoich potrzeb Cerkiew odbudował. Była to jednak Cerkiew, którą mocno zinfiltrowały sowieckie służby. I całkowicie podporządkowała ją sobie komunistyczna  władza. To trochę tak, jakby Kościół anglikański, w którym brytyjski monarcha pełni rolę głowy Kościoła, został dodatkowo rozbity. Jego biskupi wymordowani. A na koniec jakaś skrajna, totalitarna władza odbudowała ten Kościół, ale już jako służącą jej celom przybudówkę. To właśnie stało się z Cerkwią w czasach sowieckich. A dziś służy ona celom pozującego na cara Władimira Putina i jego bandytów. Stąd właśnie pomysły wychwalania i błogosławieństw rosyjskich zbrodni, czy wynoszenia na ołtarze ewidentnego zbrodniarza. Z prawdziwym chrześcijaństwem nie ma to wiele wspólnego.

(Uaktualniona wersja naszego materiału archiwalnego)

Żródło: NTW

Zobacz także

O Ukrainie, Rosji i Polsce słów parę. Szansę przespaliśmy, będzie tylko gorzej (KOMENTARZ)

Ukraina stanowi dla Europy, NATO (i Polski w szczególności) przedmurze w zderzeniu z postsowieckim, moskiewskim barbarzyństwem. To fakt. Faktem jest też jednak to, że klasa polityczna Ukrainy, spora część jej…

Federacja nie zawsze musi być zła. Ważne jest, jaka (KOMENTARZ)

Przy okazji dyskusji o Unii Europejskiej na zmianę pojawiają się słowa federalizacja i centralizacja. Tymczasem federacja może być różna, na przykład Rzeczpospolita Obojga Narodów federacją była. Zagrożeniem jest za to…

Awantura o amerykańskich żołnierzy paradoksalnie może się opłacić (OPINIA)

Nie ulega wątpliwości, że Polska jest dziś krajem frontowym NATO. Obecność wojsk Sojuszu i USA nad Wisłą jest jak najbardziej logiczna i pożądana, jeśli wschodnia flanka ma być skutecznie chroniona.…