Warszawa
18/06/2026, 17:58
Clear sky
Clear sky
23°C
Ciśnienie: 1019 mb
Wilgotność: 54%
Wiatr: 0.4 m/s W
Opis: 0mm /29% / Rain
Prognoza
19/06/2026
Dzień
07
Prognoza
26°C
Wiatr: 2.7 m/s N
Opis: 0mm / 3% / Rain
Prognoza
20/06/2026
Dzień
07
Prognoza
30°C
Wiatr: 3.8 m/s SE
Opis: 0mm / 4% / Rain
 
Subskrybuj

Urugwaj, Nigeria, Meksyk, Korea i Chile w Europie. Absurd? Nie, jeśli prześledzi się niektóre newsy o sparingu Biało-Czerwonych

Piłka nożna na boisku ze wzorem flagi Urugwaju
Urugwaj wbrew doniesieniom z sieci nie był ostatnim towarzyskim rywalem Biało-Czerwonych. Co więcej, już po meczu z 2012 roku Polacy z Urugwajczykami mierzyli się w roku 2017, w pożegnalnym spotkaniu Artura Boruca fot. Pixabay

Powielane w sieci rewelacje w związku z meczem Polski z Nową Zelandią pasują do popularnych za komuny kawałów o Radiu Erywań. W sieci czytamy: „Mecz z Nową Zelandią w 2002 roku był jedynym zwycięstwem za selekcjonerskiej kadencji Zbigniewa Bońka”. To prawda, był jedynym TOWARZYSKIM zwycięstwem, reprezentacja Bońka pokonała też o punkty San Marino. „Ostatni mecz towarzyski z drużyną spoza Europy Biało-Czerwoni toczyli w 2012 roku z Urugwajem, za kadencji Waldemara Fornalika”. To prawda, ale nie z Urugwajem, a Chile, nie za kadencji Fornalika, ale Czesława Michniewicza. I nie w 2012, ale 2022 roku. No, chyba że uznamy, że Chile, Korea Południowa, Nigeria i Meksyk są już w Europie. A i Urugwaj się do niej przeniósł, bo i z tym zespołem Polacy mierzyli się już po 2012 roku.

Piłkarze reprezentacji Polski oprócz spotkań eliminacji Mistrzostw Świata rozegrają w tym roku dwa mecze towarzyskie. Ich rywalami będą Mołdawia (czerwiec) i Nowa Zelandia (październik). I obok informacji o drugim rywalu w niektórych agencyjnych doniesieniach pojawiło się zdanie, że z rywalami spoza Europy w ostatnich latach Polacy grają wyłącznie na mundialach. A od meczu z Urugwajem 2012 roku nie mierzyła się z zespołem spoza Europy nawet towarzysko. Rzecz w tym, że ostatnie według części wpisów pojedynek ostatnim bynajmniej nie był, ale po kolei.

Problemem klasa rywali

Według jednej z informacji powielonej później przez kilka sportowych (i niesportowych też) portali, ostatnim towarzyskim pojedynkiem reprezentacji Polski z drużyną spoza Europy był mecz z Urugwajem w listopadzie 2012 roku. Albo depesza zawiera spory błąd, albo Nigeria, Meksyk, Korea i Chile znajdują się w Europie. Co więcej, na stary kontynent w ostatnich latach w cudowny sposób przeniósł się Urugwaj. Bo i z tą reprezentacją nasza drużyna zdążyła zagrać. Co więcej, było to uroczyste pożegnanie z reprezentacją Artura Boruca. Jeśli coś w przypadku doboru rywali dla Biało-Czerwonych w 2025 roku budzi wątpliwości, to ich jakość. Zakontraktowanie kogoś dużo mocniejszego od Mołdawii było zapewne trudne, ale chyba nie niemożliwe. Od biedy można uznać, że dwa lata po „blamażu stulecia” w Kiszyniowie warto odegnać demony i Mołdawian rozbić na własnym stadionie. Gorzej, jeśli pojedynek będzie męczarnią, albo – co gorsza – nie uda się wywalczyć wygranej.

Z Nową Zelandią po wielu latach

Wtedy towarzyska potyczka będzie ważyć naprawdę wiele. Osobną kwestią jest pojedynek z Nową Zelandią. Rywalowi brakuje wiele nie tylko do najmocniejszych drużyn z obu Ameryk, Afryki, czy Azji. Reprezentanci Nowej Zelandii są znacznie słabsi także od bardzo bliskiej (choć grającej w federacji azjatyckiej, nie Oceanii) Australii. No, ale może i z drużynami z Oceanii warto się sprawdzić, na słabszym rywalu przećwiczyć warianty taktyczne. Media informując o rywalu, przypomniały, że ostatni mecz z ekipą z Nowej Zelandii Biało-Czerwoni rozegrali w 2002 roku, wygrali 2:0. W agencyjnych doniesieniach pojawiło się też jednak zdanie, że wygrana z Nową Zelandią była jedynym zwycięstwem w trakcie selekcjonerskiej kadencji Zbigniewa Bońka. A starcie z ekipą z Antypodów to novum, bo polscy piłkarze od lat mierzą się z rywalami spoza Europy tylko na mundialach. Ostatnim takim pojedynkiem towarzyskim był mecz Polska – Urugwaj z listopada 2012 roku, przegrany przez Biało-Czerwonych 1:3. Choć informacje to interesujące, to nieprawdziwe.

Z San Marino też wygrana, ze słabeuszem, ale o punkty

Zbigniew Boniek w trakcie swojej niedługiej kadencji wygrał także z San Marino, o punkty, a więc w o wiele ważniejszym starciu niż towarzyska gra z Nową Zelandią. A z drużynami spoza kontynentu Polska po 2012 roku jak najbardziej się mierzyła. Faktycznie w ostatnich latach rzadziej, niż przed Mistrzostwami Europy w Polsce. Wtedy  Biało-Czerwoni w ramach przygotowań do turnieju grali m.in. z Australią, Tajlandią, Singapurem, rezerwową drużyną Argentyny, Wybrzeżem Kości Słoniowej, Kamerunem. Wspomniana porażka z Urugwajem miała miejsce 14 listopada 2012 roku, już po nieudanym dla Polski domowym Euro, ale i obiecującym początku kadencji Waldemara Fornalika. Było tuż po remisie z Anglią 1:1. Przed pojedynkiem z Synami Albionu podopieczni Fornalika pokonali Republikę Południowej Afryki. A po meczu z Urugwajem faktycznie nastąpiła przerwa w „międzykontynentalnych” starciach. Wynikała ona z faktu, że podopieczni następcy Fornalika, czyli Adama Nawałki grali w eliminacjach Mistrzostw Europy, a selekcjoner starał się ograniczać liczbę spotkań towarzyskich.

To Chile ostatnim towarzyskim rywalem spoza Europy

Jednak w 2017 roku do towarzyskiej potyczki z zespołem spoza Europy doszło. I to nie jednej! Pierwszym rywalem znów był Urugwaj. Mecz z 10 listopada zakończył się bezbramkowym remisem, był to pożegnalny występ Artura Boruca w bramce Biało-Czerwonych. A 13 listopada Biało-Czerwoni przegrali 0:1 z Meksykiem. W kolejnym roku, 23 marca 2018 roku była porażka 0:1 z Nigerią a 27 marca wygrana 3:2 z Koreą Południową. I 8 czerwca remis z Chile 2:2. A więc selekcjoner Adam Nawałka nie tylko zagrał towarzysko z zespołami spoza Europy, ale zagrał aż pięć razy! Kolejny raz Biało-Czerwoni z drużyną spoza Europy mierzyli się towarzysko 16 listopada 2022 roku. Rywalem ponownie było Chile. A podopieczni Czesława Michniewicza zwyciężyli 1:0. I właśnie ten mecz, a nie rozegrane dziesięć lat wcześniej starcie z Urugwajem jest ostatnim jak dotąd towarzyskim pojedynkiem Polaków z zespołem spoza Europy. W październiku rywalem Biało-Czerwonych będzie Nowa Zelandia.

„Nowy Telegraf Warszawski”, nr 2(102) styczeń 2025

Tabliczka na płocie: „Do Obwodowej Komisji Wyborczej Nr 471” wskazująca lokalizację lokalu wyborczego.
Wyścig ruszył. Scenariusze dla Polski i dla Warszawy, fot. ODH

Zobacz także

Komu puchar, komu łzy? Piłka w cieniu mafii i polityki. A może… wszystko w cieniu piłki

Osiem lat temu turniej w postsowieckiej, bandyckiej Rosji. Potem w Katarze, w cieniu łamania praw człowieka, morderczej pracy robotników. A dziś w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W cieniu kontrowersji…

Brazylia, Anglia, Portugalia. Oni nie wygrają mundialu. Przynajmniej statystycznie

Statystyki nie grają, więc poniższe dane warto potraktować tylko jako ciekawostkę. Jednak NIGDY mistrzem Świata nie została drużyna prowadzona przez selekcjonera z innego kraju. Co więcej – tylko dwa razy…

Powrót mistrza, Afryka wreszcie w czwórce, finał stulecia z polskim akcentem

Turniej w Katarze rozgrywany w kraju z Bliskiego Wschodu, w listopadzie i grudniu budził kontrowersje. Okazał się jednym z najlepszych w historii. A chyba najlepszy w historii (a przynajmniej od…