Radny Dawid Kacprzyk, okrzyknięty przez media „milionerem z SOR” zwrócił pół miliona złotych, zarobione w Szpitalu Południowym. Audyt potwierdza nieprawidłowości.
Trwa audyt w Szpitalu Południowym. Jego efektem jest doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia oszustwa – informuje Urząd Miasta Stołecznego Warszawy. Na konto szpitala Dawid Kacprzyk zwrócił część wypłaconych mu środków. W następstwie dotychczasowych ustaleń audytu szpital złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem szpitala w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Od 15 czerwca Dawid Kacprzyk skorygował 33 faktury, obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku. Na konto szpitala zwrócił pół miliona złotych. W środę, 18 czerwca Rada Nadzorcza szpitala ma dokonać zmian w zarządzie – informuje stołeczny ratusz. Miasto zaprzecza w komunikacie, by na terenie SOR działał pokój VIP (o jego istnieniu informowały media). „Z dotychczasowych ustaleń wynika, że Dawid Kacprzyk miał dostęp do pomieszczenia, które należało do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa. Wynika z nich także, że lekarz wykorzystywał je samowolnie” – czytamy w komunikacie. Tę sprawę także badają audytorzy. „Urzędnicy weryfikują funkcjonowanie i wykorzystanie pomieszczenia i oceniają mechanizmy dokumentowania i nadzoru nad jego użytkowaniem. Ustalenie kto fizycznie i kiedy przebywał w pomieszczeniu to już domena prokuratury, która korzysta z metod śledczych” – informuje stołeczny ratusz. Audyt zlecił prezydent stolicy po serii doniesień medialnych o radnym, który kierując SOR w Szpitalu Południowym, zarobił półtora miliona złotych. Dawid Kacprzyk ma 29 lat i nie ma jeszcze ukończonej specjalizacji. Samorządowiec zrezygnował już z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej.



