Autobus linii 411 stanął w płomieniach na Trasie Łazienkowskiej. Widok był przerażający, na szczęście nikt nie ucierpiał. Były jednak poważne utrudnienia w ruchu.
Dramatyczne chwile przeżyli pasażerowie autobusu linii 411 jadącego w kierunku Grochowa. W Al. Stanów Zjednoczonych na Trasie Łazienkowskiej autobus stanął nagle w płomieniach. „To straszne. Jest korek na Łazienkowskiej, na Saskiej Kępie. Coś się pali” – informowała nas czytelniczka. Chwilę później dodała, że pali się miejski autobus. „Widok jest straszny, mam nadzieję, że nikomu nic się nie stało” – mówiła. Jak poinformowały lokalne media, w tym Miejski Reporter, do pożaru doszło około 19.00 na wysokości ulicy Saskiej. Zapalił się autobus linii 411. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Według „Super Expressu” zapalił się tył autobusu, pasażerowie zdążyli na szczęście uciec. Jezdnia w kierunku Grochowa była zablokowana. Jak poinformował z kolei Zarząd Transportu Miejskiego na stronie Warszawski Transport Publiczny, były utrudnienia w komunikacji miejskiej. Autobusy linii 141, 143, 182, 188, 502, 514, 520, 523, 525 jeździły objazdami. Na miejscu pracowali strażacy, a także policjanci. Trwa ustalanie przyczyn pojawienia się ognia.



