Warszawa
18/06/2026, 17:59
Clear sky
Clear sky
23°C
Ciśnienie: 1019 mb
Wilgotność: 54%
Wiatr: 0.4 m/s W
Opis: 0mm /29% / Rain
Prognoza
19/06/2026
Dzień
07
Prognoza
26°C
Wiatr: 2.7 m/s N
Opis: 0mm / 3% / Rain
Prognoza
20/06/2026
Dzień
07
Prognoza
30°C
Wiatr: 3.8 m/s SE
Opis: 0mm / 4% / Rain
 
Subskrybuj

Pięć bramek, duże emocje, a przede wszystkim cenne zwycięstwo. Legia inkasuje trzy punkty w meczu na szczycie przy Łazienkowskiej

fot. Freeimages.com

Pierwsza połowa świetna, druga słabsza, a końcówka nerwowa. Legia Warszawa pokonała 3:2 Cracovię w spotkaniu 16. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Cracovia była rewelacją początku sezonu. Po 15. kolejkach zajmowała czwarte miejsce w tabeli, wyprzedzając o cztery punkty Legię i tracąc pięć do lidera, Lecha Poznań. Stąd spotkanie w Warszawie śmiało można określić mianem meczu na szczycie.

Świetny początek, a koniec nerwowy

Już w pierwszych minutach zarysowała się przewaga gospodarzy. W 17 minucie Bartosz Kapustka strzelał na bramkę, jego strzał ręką zablokował obrońca Cracovii. Rzut karny na bramkę zamienił Kapustka. W 26 minucie na 2:0 podwyższył Marc Gual, wykorzystując podanie Rubena Vinagre. Wydawało się, że szykuje się pewna i wysoka wygrana Legii, jednak już 2 34 minucie kontaktowego gola zdobył Benjamin Källman. Pierwsza połowa to jednak popis gospodarzy, pięć minut po stracie gola na 3:1 podwyższył Wojciech Urbański. Młodzieżowiec Legii wykorzystał podanie Pawła Wszołka. Druga połowa była w wykonaniu legionistów znacznie słabsza. Goście momentami przejmowali inicjatywę a w 79 minucie znów złapali kontakt. Gola zdobył Mikkel Malgaard. W ostatnich sekundach nie obyło się bez kontrowersji, goście domagali się rzutu karnego po zagraniu Pawła Wszołka. Sędzia na „jedenastkę” jednak nie wskazał, a Legia wygrała z Cracovią 3:2. Odnosząc ósme zwycięstwo w tym sezonie.

Plusy po wygranej

Na plus w przypadku legionistów są bardzo cenne trzy punkty i wygrana, wreszcie, z zespołem z ligowej czołówki. Gra, szczególnie w drugiej połowie pozostawia wiele do życzenia. Już w czwartek, 28 listopada legioniści rozegrają kolejny mecz Ligi Konferencji. Na wyjeździe zmierzą się z Omonią Nikozja. Na razie w europejskich rozgrywkach zanotowali komplet zwycięstw. Z kolei w niedzielę, 1 grudnia, Legia zagra w Mielcu ze Stalą, w ostatnim spotkaniu pierwszej rundy rozgrywek Ekstraklasy. Nie oznacza to jednak końca jesiennych potyczek, gdyż już w grudniu rozpocznie się runda rewanżowa. 8 grudnia w Lubinie legioniści zmierzą się z Zagłębiem. 12 grudnia rywalem w Lidze Konferencji będzie szwajcarski FC Lugano, mecz odbędzie się przy Łazienkowskiej. Ostatnim starciem w fazie ligowej Ligi Konferencji będzie wyjazdowy mecz ze szwedzkim Djurgårdens IF. Rozgrywki Ekstraklasy po zimowej przerwie wrócą w lutym. Rywalem Legii przy Łazienkowskiej będzie Korona Kielce.

Legia Warszawa – Cracovia 3:2 (3:1)

1:0 Bartosz Kapustka 17′ (rzut karny)
2:0 Marc Gual 26′
2:1 Benjamin Källman 34′
3:1 Wojciech Urbański 39′
3:2 Mikkel Malgaard 79′

Legia Warszawa: Gabriel Kobylak – Paweł Wszołek, Radovan Pankov (58′ Jan Ziółkowski), Steve Kapuadi, Ruben Vinagre (90’+1′ Artur Jędrzejczyk) – Rafał Augustyniak, Bartosz Kapustka (74′ Tomas Pekhart), Wojciech Urbański (58′ Luquinhas) – Kacper Chodyna (73′ Migouel Alfarella), Ryoya Morishita, Marc Gual

Cracovia: Henrich Ravas – Andreas Skovgaard, Arttu Hoskonen (72′ Amir Al-Ammari), Jakub Jugas – Patryk Janasik (68′ Bartosz Biedrzycki), Patryk Sokołowski, Mikkel Maigaard, Davíd Kristján Ólafsson (90’+1′ Fabian Bzdyl) – Filip Rózga (68′ Mateusz Bochnak), Ajdin Hasić, Benjamin Källman

Zobacz także

Komu puchar, komu łzy? Piłka w cieniu mafii i polityki. A może… wszystko w cieniu piłki

Osiem lat temu turniej w postsowieckiej, bandyckiej Rosji. Potem w Katarze, w cieniu łamania praw człowieka, morderczej pracy robotników. A dziś w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W cieniu kontrowersji…

Brazylia, Anglia, Portugalia. Oni nie wygrają mundialu. Przynajmniej statystycznie

Statystyki nie grają, więc poniższe dane warto potraktować tylko jako ciekawostkę. Jednak NIGDY mistrzem Świata nie została drużyna prowadzona przez selekcjonera z innego kraju. Co więcej – tylko dwa razy…

Powrót mistrza, Afryka wreszcie w czwórce, finał stulecia z polskim akcentem

Turniej w Katarze rozgrywany w kraju z Bliskiego Wschodu, w listopadzie i grudniu budził kontrowersje. Okazał się jednym z najlepszych w historii. A chyba najlepszy w historii (a przynajmniej od…