Warszawa
20/07/2026, 04:15
Overcast
Zachmurzenie całkowite
15°C
Ciśnienie: 1013 mb
Wilgotność: 88%
Wiatr: 3.9 m/s W
Opad.: 0mm /100% / Deszcz
Prognoza
21/07/2026
Dzień
Gołoledź
Intensywna mżawka
16°C
Wiatr: 6.1 m/s W
Opad.: 5.1mm / 84% / Deszcz
Prognoza
22/07/2026
Dzień
Pochmurnie
Zachmurzenie całkowite
22°C
Wiatr: 4.5 m/s W
Opad.: 0mm / 16% / Deszcz
 
Subskrybuj
  • 6:4 min

Kluczowe są dla mnie nie poglądy czy przynależność polityczna, lecz jakość rozmówców. Chcę zapraszać ludzi, którzy naprawdę mają coś do powiedzenia. Nie zawsze muszą to być osoby powszechnie znane. Zależy mi przede wszystkim na tym, by byli to ludzie z realnym dorobkiem, doświadczeniem i osiągnięciami, którzy potrafią o nich opowiedzieć w interesujący sposób – mówi Stanisław Wojtera, twórca nowego kanału YouTube „Szeroko Kontekst”.

Na YouTube zadebiutował Pański nowy kanał „Szeroki Kontekst”. Jaki jest cel tego projektu?

Stanisław Wojtera: Mam nadzieję, że intencja jest dobrze oddana już w samej nazwie. Chciałbym opisywać rzeczywistość w nieco innym formacie – takim, który daje czas na przedstawienie głębszych tez i nie ogranicza się wyłącznie do krótkich form. Mam też nadzieję, że moi goście spełnią pokładane w nich oczekiwania.

Taka była intencja od początku, choć szczerze mówiąc, o stworzeniu kanału ostatecznie przesądziły namowy kilku osób z mojego otoczenia. Mam już pewne doświadczenia w tym obszarze – przez kilka lat prowadziłem audycję „Liberator” w Radiu dla Ciebie. Prowadzę również Klub Chopina – klub dyskusyjny, w którym spotykają się ludzie reprezentujący najwyższy poziom w swoich dziedzinach: naukowcy, wojskowi, profesorowie, generałowie, dziennikarze, publicyści czy komentatorzy. W pewnym sensie jest to więc próba wykorzystania tych doświadczeń i przeniesienia ich do nowej formy, jaką jest kanał na YouTubie.

YT i algorytm bywają chimeryczne

Powiedzmy sobie szczerze – YouTube i jego algorytm bywają bardzo chimeryczne. Zobaczymy, czy okażą się dla mnie łaskawe. Na razie odbiór pierwszego odcinka był bardzo pozytywny, co bardzo mnie cieszy. W drugim odcinku rozmawiałem z Tomaszem Zdzikotem, ekspertem w dziedzinie cyberbezpieczeństwa i cyberobrony, o cyberwojnie z Rosją, która już trwa. Kolejnym gościem będzie Marcin Duma, z którym porozmawiamy o sondażach – jak się je tworzy, po co się je prowadzi i co naprawdę z nich wynika.

Pytanie, czy w tym momencie jest miejsce na medium, które z jednej strony porusza poważniejsze tematy, jednocześnie o pewnym profilu ideowym czy światopoglądowym, w czasach gdy dominują proste formy, a po stronie konserwatywnej nie brakuje wyrazistych graczy?

Szczerze mówiąc, sam się nad tym zastanawiałem i nadal się zastanawiam. Jestem jednak przekonany, że istnieje grupa odbiorców, która znacznie bardziej ceni jakość i pogłębioną analizę niż szybki, krótki przekaz. Być może tych widzów jest mniej, ale z pewnością są – myślę, że sam do nich należę.

„Tworzę kanał, który sam chciałbym oglądać”

Tworzę więc kanał, który sam chciałbym oglądać. Czas pokaże, czy uda mi się dotrzeć do tej grupy i przekonać ją, by regularnie słuchała moich rozmów. Uważam jednak, że warto spróbować. Do każdej rozmowy podchodzę z założeniem, że chcę zadać pytania, których sam wcześniej nie słyszałem, a na które chciałbym poznać odpowiedzi. Mam nadzieję, że rozmowy, choćby ta z Rafałem Ziemkiewiczem, to pokazują.

Nie brak opinii, że klasyczne dziennikarstwo jest dziś już niszą. Internetem rządzi algorytm, który sprawia, że pogłębione analizy i dłuższe rozmowy schodzą na dalszy plan, a promowane są krótkie formy, często dotyczące luźnych i mało istotnych tematów.

Poszedłbym nawet o krok dalej – algorytm jest dziś w dużym stopniu nowym cenzorem. Skoro jednak opozycja w czasach PRL, mimo cenzury, zakładała własne drukarnie i prowadziła niezależną działalność wydawniczą, to wydaje mi się, że warto również podjąć grę z algorytmem. Warto pokazywać, że jakościowe dziennikarstwo także może znaleźć swoją publiczność.

Mam to szczęście, że nie jest to mój sposób na życie, lecz realizacja jednej z pasji i możliwość wykorzystania doświadczeń zdobytych w innych miejscach. Podchodzę więc do tego z pewnym dystansem, choć oczywiście staram się działać profesjonalnie. Z szacunku dla widza chcę zadbać o jego komfort jako odbiorcy. Poza tym algorytm nieustannie się zmienia. To, że dziś kogoś promuje, a komuś innemu ogranicza zasięgi, nie oznacza, że za kilka miesięcy sytuacja będzie wyglądała tak samo. Moim zdaniem po prostu trzeba robić swoje. Można potknąć się raz czy drugi, ale najważniejsze jest, by kierunek był właściwy.

Pół roku to wystarczający czas, by ocenić efekty

Jasno zapowiedział Pan, że daje sobie czas do końca roku na ocenę, czy projekt ma sens. Dlaczego akurat pół roku?

Trzeba było wyznaczyć sobie jakąś cezurę. To także kwestia umowy z ludźmi, którzy wspierają mnie w tym projekcie. Wydaje nam się, że pół roku to okres wystarczający, by ocenić, czy są perspektywy rozwoju, czy kanał zmierza we właściwym kierunku i czy nasza praca przynosi efekty. Jeżeli okaże się, że nie udało się przekonać widzów, nie będę wszystkiego zrzucał na algorytm. Podchodzę do tego z pokorą. Ryzyko jest skalkulowane, a ludzie podejmują w życiu znacznie większe wyzwania. Myślę, że warto spróbować.

Niektórzy twórcy prowadzą obok głównego kanału również dodatkowe – biznesowe, sportowe czy kulturalne. Czy ma Pan takie plany?

Na pewno nie na tym etapie. Jest po prostu za wcześnie. Oczywiście wiem, że niektórzy twórcy tak działają i może to być pewnego rodzaju wentyl bezpieczeństwa. Dodatkowy kanał pozwala dotrzeć do nieco innej, bardziej wyspecjalizowanej grupy odbiorców. Można też publikować tam treści bardziej ryzykowne, nie narażając głównego kanału na ograniczenia wynikające z działania algorytmów. W przypadku „Szerokiego Kontekstu” to jednak na razie melodia przyszłości.

Liczy się jakość rozmówców, nie przynależność polityczna

Był Pan prezesem Unii Polityki Realnej i pełnił funkcje publiczne za rządów PiS. Czy to oznacza, że kanał będzie miał jednoznacznie konserwatywno-liberalny profil?

Staram się rozmawiać bez ideowych filtrów. Zróżnicowanie będzie przede wszystkim tematyczne. Jeżeli temat dotyczy biznesu, rozmawiamy o biznesie – możliwie najbardziej merytorycznie. Jednocześnie nie ukrywam swoich poglądów i nie zamierzam udawać kogoś, kim nie jestem. Nie czuję obowiązku zachowywania pełnej neutralności za wszelką cenę. Uważam, że byłoby to sztuczne. Lepiej jasno przedstawić własny punkt widzenia. Jednocześnie najciekawsze rozmowy często powstają właśnie z osobami o odmiennych poglądach. Zderzenie różnych sposobów myślenia może być dla widza znacznie bardziej wartościowe niż rozmowa prowadzona wyłącznie w gronie osób, które we wszystkim się zgadzają.

Czyli nie zamierza się Pan ograniczać do rozmówców tylko z jednej strony sceny politycznej?

Zdecydowanie nie. Kluczowe są dla mnie nie poglądy czy przynależność polityczna, lecz jakość rozmówców. Chcę zapraszać ludzi, którzy naprawdę mają coś do powiedzenia. Nie zawsze muszą to być osoby powszechnie znane. Zależy mi przede wszystkim na tym, by byli to ludzie z realnym dorobkiem, doświadczeniem i osiągnięciami, którzy potrafią o nich opowiedzieć w interesujący sposób.

Udostępnij na:

Zobacz także:

19

lip

Kluczowe są dla mnie nie poglądy czy przynależność polityczna, lecz jakość rozmówców. Chcę zapraszać ludzi, którzy naprawdę mają coś do powiedzenia. Nie zawsze muszą to…

19

lip

Wspomnienie luksusu lat 70., który wcale wielkim luksusem nie był. Jednak słońce, plaża i hotel czasami z wyżywieniem, to było coś, czego u nas nie…

05

lip

W Krakowie do odwołania prezydenta miasta konieczna była mniejsza frekwencja, niż będzie to w Warszawie. Tam był bardzo nośny temat, w postaci strefy czystego transportu.…