Warszawa
19/06/2026, 09:09
Partly cloudy
Partly cloudy
22°C
Ciśnienie: 1019 mb
Wilgotność: 83%
Wiatr: 1.9 m/s N
Opis: 0mm /6% / Rain
Prognoza
20/06/2026
Dzień
07
Prognoza
30°C
Wiatr: 3.4 m/s SE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
21/06/2026
Dzień
17
Thunderstorm
27°C
Wiatr: 3.6 m/s WNW
Opis: 2.5mm / 77% / Rain
 
Subskrybuj

Płonąca Warszawa. Czasem winny błąd, przypadek. Czasem działanie celowe

Strażacy w odzieży ochronnej walczą z dużym pożarem hali przy Marywilskiej
Strażacy w odzieży ochronnej walczą z dużym pożarem hali przy Marywilskiejfot. sekc. Krzysztof Pisz/Wydział pras. Państwowej Straży Pożarnej, mat. pras.

Hala na Marywilskiej, Bazar Różyckiego, ostatnio metro i transformator na Grochowie. Pożarów w stolicy było wiele. Część jest badana, w części przypadków mieliśmy do czynienia z podpaleniami na zlecenie służb. Innym powodem są legendarne, choć w zasadzie nie do udowodnienia „zapłony deweloperskie”. Podpalenia o charakterze kryminalnym, bądź zwyczajne wypadki, wynikające z ludzkich błędów. Przypominamy tylko kilka pożarów z ostatnich lat.

Ostatnie wydarzenia, jak niedzielny pożar hali produkcyjnej w Mińsku Mazowieckim, a wcześniej pożar bloku w Ząbkach, czy w Warszawie w metrze wzbudziły szereg spekulacji. Za wcześnie na wyrokowanie. Jednak w ostatnim czasie w stolicy dochodziło do kilku bardzo groźnych pożarów. W przypadku tego na Marywilskiej winne były służby. Pożary kamienic internauci nazywają „zapłonem deweloperskim”. Do bardzo groźnego pożaru doszło ponad rok temu, dokładnie 4 kwietnia 2024 r. w Warszawie. Wspłonęła duża część wielkopowierzchniowego marketu budowlanego. Zniszczeniu uległa część sklepu, a straty wyniosły ponad 3,5 miliona złotych. Śledztwo wykazało, że pożar był wynikiem podpalenia. Na podstawie oględzin, zapisów monitoringu oraz opinii biegłych różnych specjalności, śledczy ustalili, że podejrzanym o dokonanie powyższego przestępstwa był obywatel Białorusi Stepan K. Według śledczych 13 kwietnia 2024 r. rozlał w powyższym markecie łatwopalną ciecz oraz pozostawił urządzenia umożliwiające zdalne wywołanie pożaru – relacjonowała w marcu tego roku policja.

Przetrwał carat, dwie wojny, komunę, transformację. Spłonął w tym roku

Jak wynika z informacji policji, mężczyźnie grozi dożywocie. Kolejny pożar objął także miejsce handlowe, tym razem kultowy Bazar Różyckiego na Pradze. Jak pisaliśmy po tym pożarze, historia Bazaru Różyckiego sięga XIX wieku. Przez lata miejsce to owiane było legendą. Bazar był popularny w okresie międzywojennym. W okresie okupacji Armia Krajowa zaopatrywała się tu w broń. A w PRL kwitł nielegalny handel walutą. Po wielu przejściach teraz doszło kolejne. 19 marca doszło tu do pożaru. W jego wyniku spłonęło 17 stoisk. Na miejscu dzień po pożarze pracował biegły z zakresu pożarnictwa. Teren służby wydzieliły taśmą. Na początku kwietnia doszło do kolejnego pożaru. „Na mieście” krążyło wiele teorii, także spiskowych. Od ataku Rosjan, po „zapłon deweloperski”. Inna głosiła, że przyczyną pojawienia się ognia był niedawno przeprowadzony remont. Jak było, ustalić muszą służby. Jak pisaliśmy w kwietniu, „Kluczowe jest zapewnienie bezpieczeństwa miejskim zabytkom”.

A bazar miejscem szczególnym

W stolicy, która tak ucierpiała w wyniku wojny, każdy obiekt zabytkowy, który w innym mieście nie miałby wielkiej wartości, w Warszawie zyskuje charakter szczególny. A bazar wartość historyczną ma w skali nie tylko lokalnej, ale ogólnopolskiej. To miejsce owiane legendą. Przetrwał końcówkę caratu, obie wojny światowej, komunę, trudny czas transformacji. Dziś to jedno z ostatnich miejsc, w którym możemy usłyszeć język starej Warszawy. Za komuny kupowano tam walutę, w czasie okupacji w broń zaopatrywała się tam Armia Krajowa. Według legendy można tam było kupić wszystko, nawet… tygrysa. Niedawno bazar przeszedł renowację […] To miejsce bezwzględnie należy chronić – pisaliśmy. Wspomniane zapłony deweloperskie to z kolei sytuacje, w których właściciel podpala własną, zabytkową kamienicę, której nie można wyburzyć. W przypadku zniszczenia w wyniku pożaru można ruszyć z budową czegoś nowego. Przypadków pożarów, po których w sieci zarzuty „zapłonu deweloperskiego” było wiele, są to jednak sprawy trudne do udowodnienia.

Zachować spokój i się przyglądać

Są wreszcie pożary typowo kryminalne. Jak opisywana i na naszych łamach historia ze Stalowej, gdzie koleżanka zabiła przyjaciółkę, potem podpaliła jej mieszkanie. W pożarze zginęły dzieci zamordowanej. Oczywiście pożarów było więcej. Na Grochowie spłonął niedawno hostel Pan Twardowski, paliła się też stadnina koni. A dekadę temu część bazaru Gocław Pętla. To tylko kilka przykładów. Przyczyny było różne, służby mają rację, uspokajając i apelując, by nie ulegać teoriom spiskowym. Z drugiej strony na Marywilskiej mamy potwierdzenie, że działanie zaplanowane było. Ostatnie wydarzenia – jak pożar w metrze, który mocno utrudnił funkcjonowanie kolei podziemnej, czy pożar podstacji transformatora na Grochowie, mocno zaniepokoiły mieszkańców. Do tego dochodzą pożary w Ząbkach i teraz w Mińsku Mazowieckim. Nie należy wpadać w panikę, ferować wyroków. Należy poczekać na wynik śledztw, jednocześnie jednak można, a wręcz trzeba się tym śledztwom przyglądać. I pytać ekspertów o to, na jakim śledztwo jest etapie. Do sprawy będziemy wracać.

Żródło: W materiale korzystaliśmy z naszych archiwalnych tekstów i materiałów publicznych, ogólnodostepnych, np. policja.pl

Zobacz także

„Milioner z SOR” zwrócił część pieniędzy. Trwa audyt po aferze w Szpitalu Południowym

Radny Dawid Kacprzyk, okrzyknięty przez media „milionerem z SOR” zwrócił pół miliona złotych, zarobione w Szpitalu Południowym. Audyt potwierdza nieprawidłowości. Trwa audyt w Szpitalu Południowym. Jego efektem jest doniesienie do…

Ma 16 lat, oszukał starszego pana. Pokrzywdzony uwierzył, wypłacił z banku 35 tysięcy

Oszustwa „na legendę” to prawdziwa plaga. Na Mokotowie kolejny przestępca podszył się pod policjanta. Wyłudził od starszego mężczyzny 35 tysięcy złotych. Na szczęście wpadł na gorącym uczynku. Szokuje wiek sprawcy…

Kacprzyk zwolniony ze szpitala. Miasto wszczęło audyt. Potwierdza on nieprawidłowości

Prezydent Warszawy wszczął audyt w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Szpital wypowiedział umowy z lekarzem Dawidem Kacprzykiem, który zarobił w ciągu roku półtora miliona jako koordynator SOR. Miasto przygotowuje także…