Warszawa
10/07/2026, 05:16
Overcast
Zachmurzenie całkowite
15°C
Ciśnienie: 1011 mb
Wilgotność: 75%
Wiatr: 4.5 m/s WNW
Opad.: 2.5mm /99% / Deszcz
Prognoza
11/07/2026
Dzień
Lód
Umiarkowana mżawka
21°C
Wiatr: 6.3 m/s NW
Opad.: 0mm / 96% / Deszcz
Prognoza
12/07/2026
Dzień
Deszcz ze śniegiem
Lekka mżawka
20°C
Wiatr: 4.1 m/s W
Opad.: 0mm / 57% / Deszcz
 
Subskrybuj

No w końcu! Legia przełamała fatalną passę, wypunktowała Puszczę, zbliżyła się do Lecha

Częściowo wypełniony stadion z napisem „E-G-I” na siedzeniach podczas meczu Ligi Konferencji Europejskiej UEFA.
fot. Mateusz Pacak

Po fatalnym początku roku legioniści wreszcie się przełamali. Wygrali z Puszczą Niepołomice 2:0. Dzięki porażce Lecha Poznań zmniejszyli stratę do lidera.

Legia w tym roku nie rozpieszcza (delikatnie mówiąc) kibiców. Najpierw był dobry, ale pechowy mecz z Koroną Kielce przy Łazienkowskiej. Legioniści byli lepsi, ale po fatalnym błędzie stracili gola. Po czerwonej kartce Morishity grali w osłabieniu. Mimo to doprowadzili do remisu, mieli rzut karny, którego Rafał Augustyniak nie wykorzystał. Strata punktów bolała, obnażyła słabe punkty, jak brak bramkarza i napastnika, wartościowych zmienników na innych pozycjach. A jednak sama gra mogła się podobać. A błyskawiczna reakcja w postaci sprowadzenia Vladana Kovačevića, kilka lat temu najlepszego golkipera Ekstraklasy, miała poprawić sytuację choć na jednej pozycji. Mecz w Gliwicach z Piastem to już jednak katastrofa w wykonaniu Legii. Po fatalnym meczu legioniści przegrali 0:1, tylko stracie punktów reszty drużyn z czołówki zawdzięczali fakt, iż przewaga do liderującego Lecha się nie powiększyła.

Jak wytrawny bokser

Przed spotkaniem z Puszczą były powody do niepokoju. Wprawdzie grający drugi sezon w Ekstraklasie zespół z Małopolski broni się przed spadkiem, jest niewygodny dla faworytów. A Legii wyraźnie w ostatnich latach nie leżał. Od pierwszych minut legioniści natarli na bramkę. Bardzo aktywny był na rozegraniu Bartosz Kapustka, a bodaj najlepszą sytuację na początku meczu miał Juergen Elitim. Kolumbijczyk znalazł się sam na sam z Kewinem Komarem, trafił jednak w słupek. W 14 minucie chyba najgroźniejszą sytuację stworzyli goście. Niecelnie na bramkę Legii uderzał Mateusz Stępień. Kilkadziesiąt sekund później było już jednak 1:0 dla gospodarzy. Po dośrodkowaniu Morishity kapitalnie z półwoleja uderzył Kapustka, nie dając szans Komarowi. Kolejne 20 minut to próby ataku Puszczy, która próbowała zaatakować, ale nie była w stanie sforsować obrony Legii. Ta jak wytrawny bokser kontrolowała grę i czekała na swoje okazje. I po kilku minutach cieszyła się z podwyższenia wyniku.

Pewna wygrana, zmniejszona strata do lidera

W 35 minucie Jan Ziółkowski dośrodkował w pole karne. Piłka od młodzieżowego reprezentanta Polski trafiła do Steve Kapuadiego. Ten strzałem lewą nogą pokonał Komara. Przed przerwą legioniści mogli podwyższyć wynik, zabrakło skuteczności. W drugiej połowie mecz był spokojniejszy. Legioniści bronili wyniku, uspokojeni dwubramkowym prowadzeniem. Dla gości najlepszą sytuację miał chyba znów Stępień, który trafił w boczną siatkę. Podwyższyć prowadzenie dla Legii mogli Kacper Chodyna (w sytuacji sam na sam trafił w bramkarza) oraz Kapustka. Rozgrywający bardzo dobre spotkanie kapitan legionistów strzelił obok bramki. Ostatecznie Legia wygrała z Puszczą Niepołomice 2:0. Zajmuje czwarte miejsce z dorobkiem 36 punktów. Dzięki porażce Lecha Poznań z Rakowem Częstochowa strata legionistów do lidera zmniejszyła się do 5 punktów. Drugi w tabeli jest Raków (40 punktów), trzecia Jagiellonia 38. Mistrzowie Polski w niedzielę grają z Motorem Lublin. Jeśli zwyciężą zrównają się z liderem. W następnej kolejce Legia mierzy się 22 lutego w Radomiu z Radomiakiem.

Legia Warszawa – Puszcza Niepołomice 2:0 (2:0)

1:0 Bartosz Kapustka 15’
2:0 Steve Kapuadi 35’

Legia Warszawa: Vladan Kovačević – Paweł Wszołek, Jan Ziółkowski, Steve Kapuadi (53’ Artur Jędrzejczyk), Rúben Vinagre (85’ Oliwier Olewiński) – Wahan Biczachczjan (63’ Kacper Chodyna), Maximillian Oyedele (84’ Rafał Augustyniak), Bartosz Kapustka, Juergen Elitim (64’ Wojciech Urbański), Ryōya Morishita – Marc Gual

Puszcza Niepołomice: Kewin Komar – Piotr Mroziński, Łukasz Sołowiej (46’ Gierman Barkowskij), Dawid Szymonowicz, Michal Sipľak (46’ Roman Jakuba) – Mateusz Stępień (63’ Mateusz Cholewiak), Jakub Serafin, Konrad Stępień, Jakov Blagaić (46’ Artur Crăciun), Antoni Klimek (73’ Gieorgij Żukow) – Michális Kossídis

Zobacz także

Genialny Messi ciągnie Argentynę. Niemcy i Holendrzy za burtą, Kane uratował Anglię

Argentyna omal nie odpadła z Republiką Zielonego Przylądka, ale ma Leo Messiego. Po raptem czterech meczach ma on już siedem goli. Tyle ile w siedmiu meczach mundialu miał król strzelców…

Betonowy Janek, co nie chce młodych? Sprawdzamy, jak z powołaniami jest naprawdę (OPINIA)

W mediach, głównie tych społecznościowych i forach internetowych zapanowała (z pewnym opóźnieniem) moda na krytykowanie Jana Urbana. Czasem jest to krytyka merytoryczna (tu bardziej w prawdziwych mediach). Dotyczy na przykład…

Robert Lewandowski w Chicago Fire. Co to oznacza dla piłkarza i reprezentacji?

Dobiegła końca nudna już saga pt. nowy klub Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji Polski nie zagra we Włoszech, Anglii, czy Turcji. Nie wystąpi też w Arabii Saudyjskiej, ale w USA. To…

Z archiwum NTW

Piłka nożna na murawie z motywem chorwackiej flagi

Światełko w tunelu było bałkańskim pociągiem. Chorwacki express rozjechał kadrę Probierza

Polska przegrała w Osijeku z Chorwacją 0:1. Owszem, gdyby po kapitalnej akcji Robert Lewandowski strzelił milimetry niżej i trafił do siatki, nie w poprzeczkę, byłaby euforia po remisie. Na punkt…

Męczarnie, ale z cudownym golem. Sparing odbębniony, czas na poważne granie

Pierwsza połowa do zapomnienia, w drugiej coś się działo. Przede wszystkim padł zwycięski gol dla Biało-Czerwonych. Reprezentacja Polski po co najwyżej przeciętnej grze pokonała Nową Zelandię 1:0. Ozdobą meczu była…

Rok 2026 na lata zdecyduje o polskiej piłce nożnej. Trafi na szczyt, a może sięgnie bruku

Awans w barażach o mistrzostwa Świata, niezły turniej, a potem powrót do Dywizji A Ligi Narodów przede wszystkim uraduje kibiców, ale też będzie oznaczać kontynuację i ciągłość w narodowej reprezentacji.…