Argentyna omal nie odpadła z Republiką Zielonego Przylądka, ale ma Leo Messiego. Po raptem czterech meczach ma on już siedem goli. Tyle ile w siedmiu meczach mundialu miał król strzelców z 1974 roku Grzegorz Lato. Więcej niż królowie mundiali z lat 1978 – 1998. A Messiego w pierwszym meczu 1/8 finału dogonił Kylian Mbappe. Ruszyła już trzecia runda, o awans do ćwierćfinału. Na razie podsumujmy drugą, w której nie obyło się bez sensacji.
W pierwszych dwóch spotkaniach 1/8 finału Maroko pokonało Kanadę. To pierwszy gospodarz, który żegna się z turniejem. W kolejnym faworyzowani Francuzi męczyli się z Paragwajem, ostatecznie wygrali. A Kylian Mbappe dogonił Lionela Messiego. Pierwszą parę ćwierćfinałową stworzą wicemistrzowie Świata Francuzi oraz czwarty zespół poprzedniego turnieju, Maroko. Wiadomo więc, że ktoś z pierwszej czwórki z Kataru pożegna się już na ćwierćfinale.
Awans Brazylii, potworny blamaż Niemiec
A w zakończonej w piątek 1/16 finału było kilka świetnych spotkań. Choć runda zaczęła się od paździerza. Kanada wymęczyła wygraną z RPA. Maroko po rzutach karnych ograło Holandię. Po rzutach karnych odpadli Holendrzy. Tu trudno mówić jednak o blamażu, przed meczem szanse można było rozkładać po połowie. I awans Maroka po karnych to potwierdził. W spotkaniu Brazylii z Japonią faworytem, ale nie murowanym byli Canarinhos. I to się potwierdziło. Japończycy prowadzili. Potem długi czas był remis, a decydująca bramka dla Brazylii padła w doliczonym czasie. Beznadziejnie spisali się Niemcy. Nie potrafili ograć Paragwaju, po rzutach karnych pożegnali się z turniejem. Inny afrykański zespół, Wybrzeże Kości Słoniowej, postraszył Norwegię. Wikingów uratował Erling Halland, dając zwycięstwo w 86 minucie gry. Bardzo dobrze spisali się Francuzi. Wicemistrzowie Świata nie dali żadnych szans pogromcom Polaków, Szwedom, pokonując ich aż 3:0. Kolejny gospodarz, Meksyk pewnie pokonał drużynę Ekwadoru, strzelając oba gole w pierwszej połowie.
Anglia i Belgia blisko katastrofy
Blisko sprawienia prawdziwej sensacji byli zawodnicy Demokratycznej Republiki Kongo. Przez dłuższy czas prowadzili z Anglikami 1:0. Synów Albionu uratował Harry Kane. Najpierw wyrównał w 75 minusie, następnie zapewnił awans, strzelając na 2:1 w 86 minucie. Jeszcze bliżej może nie sensacji, ale niespodzianki było w spotkaniu Belgia – Demokratyczna Kongo. Piszemy o niespodziance, nie sensacji, bo Senegalczycy są wyżej notowanym zespołem niż Kongijczycy, a Belgowie w fazie grupowej spisywali się co najwyżej przeciętnie. I drużyna z Afryki prowadziła przez dłuższy czas 2:0. Gdy już jej sympatycy chłodzili szampana, Romelu Lukaku w 86 minucie zdobył kontaktową bramkę, a w 89 minucie Youri Tielemans doprowadził do wyrównania i dogrywki. I tu znów, wydawało się, że dojdzie do rzutów karnych. Doszło, ale nie do konkursu jedenastek, a podyktowania rzutu karnego w doliczonym czasie gry. I znów Youri Tielemans trafił do siatki, pogrążając Senegalczyków. Belgowie zaimponowali odwróceniem wyniku, choć nie przebiegiem gry.
Moc Hiszpanów, Chorwacja się żegna po dramacie
Trzeci gospodarz turnieju, zespół Stanów Zjednoczonych, pewnie ograł Bośnię i Hercegowinę 2:0. Moc pokazali Hiszpanie. Mistrzowie Europy nie dali żadnych szans Austrii, pokonując ją 3:0. Dramatyczny przebieg miało spotkania Portugalii z Chorwacją. Pierwsza część była dość nudna. Jednak druga część przyniosła wielkie emocje. Prowadzenie dla Chorwatów uzyskał Ivan Perisić. W 68 minucie wyrównał z rzutu karnego Cristiano Ronaldo. Zdobył też bramkę z gry, której jednak sędzia nie uznał. Remis utrzymał się do końca, Ronaldo opuścił już boisko. Wydawało się, że będzie dogrywka. Sędzia przedłużył jednak czas o dziesięć minut. W czwartej doliczonego czasu do siatki trafił Gonçalo Ramos. Mecz się przedłużał, ostatecznie nie trwał 10, ale 19 minut dłużej. I padł gol dla Chorwacji, jednak sędzia dopatrzył się spalonego. Chorwaci zostali wicemistrzami Świata w roku 2018, zajęli trzecie miejsce w 2022. Teraz zaprezentowali się dobrze, ale żegnają z turniejem. To koniec pewnej epoki, także zapewne kariery reprezentacyjnej Luki Modricia.
Pewni Szwajcarzy, historyczny Egipt
Szwajcarzy pewnie wypunktowali 2:0 Algierię, prowadzoną przez swojego byłego selekcjonera, Vladimira Petkovicia. Jednym z najsłabszych spotkań drugiej rundy było starcie Australii z Egiptem. W regulaminowym czasie był remis 1:1, dogrywka nie przyniosła rezultatu, w karnych wygrali Egipcjanie. Ciekawostką była decyzja australijskiego selekcjonera, który na rzuty karne wymienił bramkarza. Patricka Beacha zastąpił doświadczony Mathew Ryan. Zmiana nie pomogła, konkurs karnych wygrali Egipcjanie. Selekcjoner Holendrów Louis van Gaal w 2014 roku identyczny manewr zastosował w meczu ćwierćfinałowym z Kostaryką. Przed kolejką rzutów karnych Jaspera Cillessena zastąpił Tim Krul. I Pomarańczowi wygrali. Gdy Biało-Czerwoni odpadali w ćwierćfinale Euro 2016 po karnych z Portugalią, niektórzy komentatorzy utyskiwali, że Adam Nawałka powinien na rzuty karne wpuścić Artura Boruca za Łukasza Fabiańskiego, wtedy Biało-Czerwoni by wygrali. Rzecz nie do sprawdzenia, bo przykład Australijczyków dowodzi, że nie ma tu żadnej reguły. Fenomenalne widowisko stworzyły reprezentacje Argentyny i Republiki Zielonego Przylądka.
Świetny debiutant, genialny Messi
Mistrzowie Świata byli w starciu z debiutantem zdecydowanym faworytem. Mieli gładko wygrać 5:0, 6:0. Prowadzili, ale grali na zaciągniętym hamulcu. I ekipa z Afryki dwa razy (!) doprowadziła do wyrównania. Ostatecznie Argentyna wygrała 3:2, ale zawdzięcza to głównie geniuszowi Messiego. Gwiazdor Argentyny jak nie strzela, to asystuje. I ma na koncie już siedem goli. Po czterech meczach turnieju. Grzegorz Lato miał tyle bramek w siedmiu meczach mistrzostw z 1974 roku. I więcej niż królowie strzelców z kilku kolejnych mundiali. Stawkę zespołów w 1/8 finału uzupełniła Kolumbia, która pokonała 1:0 Ghanę. Ogólnie patrząc – zaskakująco dobrze zaprezentowały się drużyny z Afryki. Poza Tunezją wszystkie zagrały w fazie pucharowej. Maroko i Egipt są w 1/8. Blisko awansu były Senegal, Demokratyczna Republika Kongo, Republika Zielonego Przylądka. Sensacyjnie prezentuje się zwłaszcza ta ostatnia. Debiutuje w mundialu. Po drodze zremisowała z Hiszpanią, Urugwajem i Arabią Saudyjską. W 1/16 po kapitalnym meczu odpadła z broniącą tytułu Argentyną.
1/16 Finału Mistrzostw Świata 2026
Republika Południowej Afryki – Kanada 0:1
Brazylia – Japonia 2:1
Niemcy – Paragwaj 1:1 (3:4 po rzutach karnych)
Holandia – Maroko 1:1 (2:3 po rzutach karnych)
Wybrzeże Kości Słoniowej – Norwegia 1:2
Francja – Szwecja 3:0
Meksyk – Ekwador 2:0
Anglia – Demokratyczna Republika Kongo 2:1
Belgia – Senegal 3:2 (po dogrywce)
Stany Zjednoczone – Bośnia i Hercegowina 2:0
Hiszpania – Austria 3:0
Portugalia – Chorwacja 2:1
Szwajcaria – Algieria 2:0
Australia – Egipt 1:1 (2:4 po rzutach karnych)
Argentyna – Wyspy Zielonego Przylądka 3:2 (po dogrywce)
Kolumbia – Ghana 1:0
Pary 1/8 Finału
Kanada – Maroko 0:2
Paragwaj – Francja 0:1
Brazylia – Norwegia
Meksyk – Anglia
Portugalia – Hiszpania
Stany Zjednoczone – Belgia
Argentyna – Egipt
Szwajcaria – Kolumbia
DALSZA DRABINKA
ĆWIERĆFINAŁY
Ćwierćfinał 1: Francja – Maroko
Ćwierćfinał 2: Portugalia/Hiszpania – Stany Zjednoczone/Belgia
Ćwierćfinał 3: Brazylia/Norwegia – Meksyk/Anglia
Ćwierćfinał 4: Argentyna/Egipt – Szwajcaria/Kolumbia
PÓŁFINAŁY
PÓŁFINAŁ 1: Francja/Maroko – Portugalia/Hiszpania/Stany Zjednoczone/Belgia
PÓŁFINAŁ 2: Brazylia/Norwegia/Meksyk/Anglia – Argentyna/Egipt/Szwajcaria/Kolumbia
O 3 MIEJCE
Przegrani półfinałów
FINAŁ
Zwycięzcy półfinałów






