Do pięciu lat więzienia grozi mężczyźnie podejrzanemu o serię podpaleń altan śmietnikowych na Pradze.
Do zdarzenia doszło kilkanaście dni temu, podejrzany usłyszał już zarzuty. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o płonącej altanie śmietnikowej przy ulicy Kawęczyńskiej. Na miejscu z boku przyglądał się wszystkiemu świadek, który zdołał zapamiętać i precyzyjnie opisać wygląd dwóch podejrzanych mężczyzn. Funkcjonariusze Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Stołecznej Policji namierzyli poszukiwanych na ulicy Kijowskiej. Zatrzymali dwóch mężczyzn, w wieku 41 i 49 lat. Obaj byli kompletnie pijani. Młodszy miał w organizmie aż 2,5 promila alkoholu, natomiast starszy blisko 1,7 promila. Obaj trafili prosto do celi, by wytrzeźwieć. Kiedy podejrzani spędzali czas w policyjnym areszcie, kryminalni oraz grupa procesowa zbierali dowody. Szybko okazało się, że ulica Kawęczyńska nie była jedynym celem wandali – relacjonuje policja. Śledczy ustalili, że wiaty śmietnikowe płonęły w pięciu innych miejscach: przy ulicy Wiosennej, Alei Tysiąclecia, ulicy Korsaka, Wołomińskiej, Siedleckiej. Policjanci operacyjni zabezpieczyli okoliczne nagrania z kamer monitoringu, a policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego przyjęli oficjalne zawiadomienie od przedstawiciela poszkodowanej spółdzielni mieszkaniowej. Straty za zniszczone mienie oszacowano łącznie na 50 tysięcy złotych – relacjonuje policja. W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Praga Północ 41-latek usłyszał zarzut zniszczenia mienia. Prokurator zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Za celowe podpalenia i zniszczenie cudzej własności grozi kara do pięciu lat więzienia – podsumowuje policja.






