Nie wiadomo, co kierowało pracownikami klubu nocnego, którzy zamiast udzielić pomocy klientowi lokalu wynieśli go i zostawili na pewną śmierć. Wiadomo, że odpowiedzą za swoje haniebne zachowanie.
Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, do zdarzenia doszło przed jednym z klubów nocnych w centrum miasta. Nad ranem, tuż przed zamknięciem lokalu zasłabł w nim mężczyzna. 36-latek stracił przytomność. Obsługa lokalu początkowo nie reagowała, pomimo, że świadkami była 21-letnia barmanka, 21-letnia tancerka, pracownicy ochrony. Ci ostatni tuż przed zamknięciem wynieśli nieprzytomnego klienta night clubu. Trzymając mężczyznę za ręce i za nogi położyli go na chodniku. Nie byli pewni, czy 36-latek żyje. Jeden z mężczyzn zaczął uderzać go dłonią po twarzy. Zamiast wezwać pomoc lub udzielić jej osobiście pracownicy ochrony pozostawili 36-latka na chodniku. Beztrosko wrócili do lokalu.
Leżącego człowieka zauważyli przypadkowi przechodnie. Wezwali pomoc. Na miejsce przyjechały policja, pogotowie oraz straż miejska. Ratownicy podjęli reanimację. Niestety pomimo starań służb medycznych mężczyzna zmarł. W sprawie zatrzymana została także 21-letnia barmanka i 21-letnia tancerka. Kobiety widziały, że mężczyzna stracił przytomność będąc jeszcze w lokalu. Nie udzieliły mu pomocy i nie wezwały pogotowia – informuje policja.
Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście. Prokurator postawił wszystkim zatrzymanym zarzuty nieudzielenia pomocy osobie będącej w stanie bezpośredniego zagrożenia utraty życia. Prokurator zdecydował o objęciu policyjnym dozorem dwóch kobiet oraz dwóch pracowników ochrony w wieku 40 i 42 lat. 40-latka, który uderzał nieprzytomnego mężczyznę sąd aresztował na trzy miesiące. Zgodnie z artykułem 162 Kodeksu Karnego, „Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.



