Upadku z wysokości ponad stu metrów, z 45 piętra PKiN nie można przeżyć. Gdy okazało się, że sokół Varso, wypadł z gniazda, wszyscy byli pewni, że doszło do najgorszego. Młodziutki ptak nie umiał bowiem jeszcze latać. Po kilku dniach znaleźli go żywego!
Sokołek Varso miłośników zwierzaków przyprawia o palpitacje. Wpadl już do rynny, skąd trzeba go było ratować. Teraz jednak przebił wszystko. Wypadł z gniada, na 45 piętrze PKiN. Nie umie latać, więc uznano, że musi być martwy. Trwały jednak poszukiwania. Uczestniczyli w nich społecznicy, pracownicy PKiN, specjalistyczny sprzęt, Wielkie było zaskoczenie, gdy ptak został odnaleziony kilka dni po zgłoszeniu, żywy. Oczywiście nie spadł z PKiN, ale gdzieś się dobrze ukrył. „Varso odnaleziony, żyje, pojechał do Azylu, więcej szczegółów w późniejszym poście. Był na Pałacu, dobrze się schował, szukały go przecież trzy ekipy i dron przez tyle dni ale ważne, że żyje. Bardzo się cieszymy” – napisało na Facebooku Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Ptaków „Sokół”.
W dodatku był niemal…. ZUPEŁNIE ZDROWY. „Varso, mały rozrabiaka, na pierwszy rzut oka wygląda całkiem zdrowo, czekamy jeszcze na informacje z Ptasi Azyl Warszawskiego ZOO o stanie jego zdrowia. Jesteśmy dobrej myśli, że szybko wróci do rodziców bo to prawdziwy szczęściarz. Dziękujemy wszystkim, którzy go dziś odnaleźli i pomogli złapać oraz Ptasiemu Azylowi za pełną gotowość, żeby udzielić mu jak najszybszej pomocy” – napisało na Facebooku stowarzyszenie.
Sokoły mieszkają w gnieździe na Pałacu Kultury i Nauki od 1998 roku. Pod koniec lat 90-ych ubiegłego wielu ruszył bowiem program reintrodukcji tych ptaków, czyli przywracania ich do środowiska naturalnego. Sokoły były bowiem popularnymi ptakami w Polsce, ale od lat 60-ych XX wieku nie występowały. Program reintrodukcji przywrócił je. Mieszkają między innymi w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.



