Warszawa
18/06/2026, 17:55
Clear sky
Clear sky
23°C
Ciśnienie: 1019 mb
Wilgotność: 54%
Wiatr: 0.4 m/s W
Opis: 0mm /29% / Rain
Prognoza
19/06/2026
Dzień
07
Prognoza
26°C
Wiatr: 2.7 m/s N
Opis: 0mm / 3% / Rain
Prognoza
20/06/2026
Dzień
07
Prognoza
30°C
Wiatr: 3.8 m/s SE
Opis: 0mm / 4% / Rain
 
Subskrybuj

Polskie historie mundiali. Dreszczowiec z Brazylią i geniusz Emsiego

Pierwszy mecz Polaków na MŚ z Brazylią 5:6 1930 r. Domena Publiczna

Polska na mistrzostwach we Francji odpadła z Brazylią w pierwszej rundzie. Zrobiła to jednak w wielkim stylu, z wielkim zespołem. A rekord Ernesta Wilimowskiego był niepobity przez wiele lat.

Reprezentacja Polski w pierwszym wielkim turnieju wzięła udział w 1924 roku. Na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu uległa w pierwszej rundzie Węgrom aż 0:5. W drugiej rywale Biało-Czerwonych dostali 0:3 od Egiptu, który w ćwierćfinale zebrał baty od Szwecji 0:5.  W półfinale Szwedzi uznali wyższość Szwajcarów (1:2), którzy nie dali rady w finale Urugwajowi (0:3). Nie da się ukryć – pierwszy turniej Polakom nie wyszedł. Na sukcesy trzeba było poczekać do lat trzydziestych XX w.

Poprzednie mundiale bez Biało-Czerwonych

Biało-Czerwoni do MŚ 1930 r. się nie zgłosili, w eliminacjach MŚ 1934 odpadli z późniejszym wicemistrzem, zespołem Czechosłowacji (1:2 w Warszawie, walkower w rewanżu – Polacy nie pojechali z przyczyn politycznych). Ale w Berlinie, w Igrzyskach 1936 r. osiągnęli pierwszy sukces. I to bez największej gwiazdy, Ernesta Wilimowskiego, który został zawieszony za… zawodowstwo. W pierwszym spotkaniu wzięli rewanż na Węgrach za 1924 r., pokonując rywali 3:0. W ćwierćfinale ograli Wielką Brytanię 5:4. Półfinał z Austrią przegrali 1:3, a o trzecie miejsce z Norwegią 2:3. Złoto wywalczyli mistrzowie świata – Włosi. W Polsce czwarte miejsce zostało przyjęte z niedosytem. Ale dziś warto go docenić, bo na kolejne trzeba było czekać do czasów Kazimierza Górskiego, czyli lat 70-ych XX wieku. Pomijając awans i udział w turnieju we Francji w 1938 r.

Na rozkładzie Jugoslawia

W eliminacyjnym dwumeczu Biało-Czerwoni mierzyli się z Jugosławią. 10 października 1937 roku na stadionie Legii w Warszawie zgromadziło się 30 tysięcy kibiców. A Polacy dali koncert gry. Do przerwy prowadzili 2:0, obie bramki zdobył Leonard Piątek. Po przerwie na 3:0 podwyższył Jerzy Wostal, a wynik na 4:0 ustalił odwieszony już Ernest Wilimowski. Rewanż w Belgradzie, 17 kwietnia 1938 roku to wygrana Jugosławii 1:0. Biało-Czerwoni wywalczyli pierwszy, historyczny awans na mistrzostwa Świata w piłce nożnej.

Mecz, który przeszedł do historii

5 czerwca 1938 roku o godzinie 17.30 na stadionie Stade de la Meineu w Strasburgu szwedzki sędzia Ivan Eklind rozpoczął spotkanie Polska – Brazylia. W 18 minucie prowadzenie dla Brazylii uzyskał Leonidas. W 23 Wilimowski przedryblował kilku piłkarzy Canarinhos, wpadł w pole karne, tam sfaulował go jeden z obrońców. Z rzutu karnego wyrównał Fryderyk Scherfke. Był to pierwszy, historyczny gol dla Polski w Mistrzostwach Świata. Jednak już dwie minuty później Romeu Pellicciari znów wyprowadził Brazylijczyków na prowadzenie, a tuż przed przerwą, w 44 minucie na 3:1 podwyższył Jose Peracio. Wydawało się, że mający przewagę zespół Canarinhos pewnie pokona Biało-Czerwonych.

Niepobity do 1994 roku

A jednak po przerwie mecz się wyrównał. Szalał przede wszystkim WIlimowski, który zdobył bramki w 53 i 59 minucie. Było 3:3. W 71 minucie znów na prowadzenie Brazylię wyprowadził Jose Peracio. Na minutę przed końcem, w minucie 89 wyrównał Wilimowski. Z kolei w  dogrywce najpierw trafiał Leonidas w 94 i 104 minucie. Ale w końcowce, w 118 minucie kontaktowego gola zdobył Wilimowski. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 6:5 dla Brazylii. Niestety wtedy od pierwszej rundy grało się systemem pucharowym – przegrywający odpadał. Dalej grali Canarinhos, którzy w turnieju zajęli trzecie miejsce.  Jednak sam mecz był niezapomniany. A cztery bramki w jednym spotkaniu strzelone przez Wilimowskiego były rekordem niepobitym aż do 1994 r.

Zobacz także

Komu puchar, komu łzy? Piłka w cieniu mafii i polityki. A może… wszystko w cieniu piłki

Osiem lat temu turniej w postsowieckiej, bandyckiej Rosji. Potem w Katarze, w cieniu łamania praw człowieka, morderczej pracy robotników. A dziś w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W cieniu kontrowersji…

Brazylia, Anglia, Portugalia. Oni nie wygrają mundialu. Przynajmniej statystycznie

Statystyki nie grają, więc poniższe dane warto potraktować tylko jako ciekawostkę. Jednak NIGDY mistrzem Świata nie została drużyna prowadzona przez selekcjonera z innego kraju. Co więcej – tylko dwa razy…

Powrót mistrza, Afryka wreszcie w czwórce, finał stulecia z polskim akcentem

Turniej w Katarze rozgrywany w kraju z Bliskiego Wschodu, w listopadzie i grudniu budził kontrowersje. Okazał się jednym z najlepszych w historii. A chyba najlepszy w historii (a przynajmniej od…