Warszawa
15/05/2026, 13:48
Overcast
Prognoza
20°C
Ciśnienie: 1003 mb
Wilgotność: 72%
Wiatr: 4.3 m/s SSE
Opis: 0mm /90% / Rain
Prognoza
16/05/2026
Dzień
12
Opis
14°C
Wiatr: 3.6 m/s NW
Opis: 5.1mm / 83% / Rain
Prognoza
17/05/2026
Dzień
24
Moderate drizzle
12°C
Wiatr: 5.6 m/s N
Opis: 5.1mm / 88% / Rain
 
Subskrybuj

Oceniajmy nie swoją, ale prawdziwą miarą. Sowieckie bestialstwo niezmienne od lat (KOMENTARZ)

Sierp i młot namalowane na czerwonej ścianie z cegły, symbol Związku Radzieckiego
Komunistyczni dyktatorzy wysługiwali się Moskwie fot. Pixabay

Rosjanie nie zmienili się od czasu lejtnanta Zubowa ze słynnej powieści Sergiusza Piaseckiego. Wtedy wierzyli w propagandę Stalina, dziś wierzą w propagandę Putina. Mordują, gwałcą, rabują. Historia młodej, gwałconej na oczach dziecka matki, która zmarła, a jej dziecko osiwiało. Opisy, jak żołnierze zjedli owczarka, jak mąż z żoną ustalali telefonicznie co ukraść, dowodzą, że jeśli chodzi o rosyjską armię jest to ta sama dzicz, co w roku 1920 czy 1939. Błędem ludzi Zachodu, także w Polsce, jest ocenianie własną miarą. Tymczasem, oceniać trzeba miarą prawdziwą.

Miszka Zubow, bohater, a zarazem narrator satyrycznej powieści Sergiusza Piaseckiego „Zapiski oficera Armii Czerwonej” jechał ze swoim dowódcą – majorem – pociągiem po okupowanych (w rozumieniu sołdata „wyzwalanych”) ziemiach Polski. Nagle zobaczył, że tęgi współpasażer wyciąga jakiś przedmiot i zaczyna odkręcać. Jak nic, granat. Więc nie namyślając się wyciągnął broń i potencjalnego terrorystę zastrzelił. Ku swojemu zaskoczeniu na NKWD zamiast orderu, dostał po mordzie. Ofiarą krasnoarmiejca okazał się bowiem polski rzemieślnik, który wracał ze smutnej uroczystości. Pochował syna. A „granat” był… termosem. Lejtnant dostał po twarzy, jak wyjaśnił enkawudzista nie dlatego, że zabił człowieka (ani nie Ruski, ani nie komunista nawet). Ale dlatego, że swoją niewiedzą ośmiesza niepokonaną Armię Czerwoną. Piasecki – weteran wojny polsko-bolszewickiej, potem przestępca, następnie zdolny pisarz i agent wywiadu – w okresie okupacji sowieckiej na Kresach po 17 września 1939 roku zetknął się z prawdziwymi żołnierzami Armii Czerwonej. Poznał ich jako ludzi o automatyzowanej psychice, pozbawionych niezależnego myślenia. Ich mentalność budziła przerażenie. Stąd pomysł na satyryczny utwór pokazujący przepaść pomiędzy człowiekiem wolnym, a zniewolonym przez sowiecką propagandę.

Piasecki, Witkacy, Józef Mackiewicz

Piasecki przyjaźnił się z Witkacym, który po wejściu Sowietów 17 września 1939 roku popełnił samobójstwo, a którego utwory stanowią przestrogę przed terrorem rewolucji. Losy Piaseckiego splatają się z trzecim wybitnym pisarzem, który opisał istotę sowietyzmu – Józefem Mackiewiczem. Jako żołnierz AK Piasecki dostał  rozkaz wykonania wyroku śmierci na pisarzu. Rozkaz, którego nie wykonał. Sam tłumaczył to w osobliwy sposób: „gdybym rozkaz dostał, to bym wykonał. To nie był rozkaz, ale zwyczajna, sowiecka prowokacja” – twierdził. Dziś, w kontekście tego, co się dzieje, warto pamiętać o tych trzech twórcach. O przestrogach i pesymizmie Witkacego. O obrazie Sowieta, w satyrze Piaseckiego. Wreszcie o zdaniu z Mackiewicza (w wolnym tłumaczeniu), że gdy normalny człowiek, chce przekonać, że biały sufit nie jest biały, będzie przekonywał, wskazywał odcienie szarości. Sowiet wyciągnie broń i powie – sufit jest czarny, niech ktoś spróbuje zaprzeczyć!”. Niestety, to wszystko jest aktualne. Kremlowski sowiet nie będzie chciał nas przekonywać, mówić, że w naszej prawdzie są jakieś rysy. On poprzez terror spróbuje narzucić ordynarne kłamstwo.

Ta sama dzicz co w 1920 i 1939 roku

Wreszcie „zwyczajni ludzie”, „prości żołnierze”. Nie zmienili się od czasu lejtnanta Zubowa. Wierzą w propagandę Putina. Mordują, gwałcą, rabują. Historia młodej, gwałconej na oczach dziecka matki, która zmarła, a jej dziecko osiwiało. Opisy, jak żołnierze zjedli owczarka, jak mąż z żoną ustalali telefonicznie co ukraść, dowodzą, że jeśli chodzi o rosyjską armię jest to ta sama dzicz, co w roku 1920 czy 1939. Błędem ludzi Zachodu, także w Polsce, jest ocenianie własną miarą. Tymczasem, oceniać trzeba miarą prawdziwą. Ich myślenie jest inne niż nasze. Warto je poznać. Dlatego polecam wymienionych pisarzy. W pierwszej kolejności Piaseckiego, który choć opisuje rzeczy straszne, robi to w satyrycznej, lekkiej formie.

Żródło: NTW (mat. archiwalny)

Zobacz także

Nie mówi o szczekającym NATO, nie wielbi Putina. Rok z papieżem Leonem XIV (KOMENTARZ)

Jedni konserwatyści i liberałowie chwalą papieża Leona XIV, inni go (za te same rzeczy) krytykują. Tymczasem na oceny teologicznej wizji jego pontyfikatu rok po wyborze jest chyba jeszcze za wcześnie.…

Amerykanin papieżem. Rocznica wyboru Roberta Prevosta (Leona XIV) na Stolicę Piotrową

8 maja 2025 roku kardynałowie zgromadzeni na konklawe po śmierci papieża Franciszka wybrali amerykańskiego kardynała, augustianina Roberta Prevosta, papieżem. Nowy ojciec święty przyjął imię Leon XIV. Mija rok od jego…

W kwestii Unii Europejskiej. Potrzebna rozsądna debata, nie głupia wojenka

Na temat przyszłości Unii i roli  w niej Polski konieczna jest debata. Wspólnota ma liczne zalety, ale też liczne wady. Kłopot w tym, że przy takim rozgrzaniu emocjonalnym społeczeństwa, podgrzewanym…