Partnerkę wyzywał i bił po twarzy. Syna kobiety uderzał po twarzy, córce wykręcał ręce. Maltretował rodzinę regularnie, od kilku miesięcy.
Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, kilka dni temu policjanci z wydziału patrolowo-interwencyjnego z Woli otrzymali zgłoszenie o awanturze domowej. Mężczyzna miał pobić swoją partnerkę. Na miejscu funkcjonariusze zastali zdenerwowaną kobietę oraz jej dzieci w wieku 5 i 18 lat. Policja relacjonuje, iż z wstępnych ustaleń wynika, że agresywny mężczyzna wyzywał kobietę i uderzył ją w twarz. Groził jej również pozbawieniem życia. Okazało się, że 38-latek stosował też przemoc wobec jej dzieci, dziewczynce wykręcał ręce, natomiast chłopca uderzał po twarzy. Takie sytuacje powtarzały się i trwały od kilku miesięcy. Gdy funkcjonariusze przybyli do mieszkania, domowego kata w nim nie było. Przyszedł, gdy policjanci interweniowali w mieszkaniu. Policjanci zatrzymali 38-latka i zawieźli do policyjnej celi. Funkcjonariusze z wydziału dochodzeniowo-śledczego zgromadzili materiał dowodowy. Podejrzany usłyszał zarzut znęcania się fizycznego i psychicznego nad partnerką i jej dziećmi. Sąd aresztował mężczyznę na trzy miesiące. Za znęcanie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.



