Warszawa
28/06/2026, 03:04
Clear sky
Clear sky
26°C
Ciśnienie: 1018 mb
Wilgotność: 55%
Wiatr: 1.8 m/s SSE
Opis: 0mm /2% / Rain
Prognoza
29/06/2026
Dzień
25
Light drizzle
37°C
Wiatr: 11.7 m/s N
Opis: 0mm / 41% / Rain
Prognoza
30/06/2026
Dzień
18
Moderate rain
32°C
Wiatr: 6 m/s NNW
Opis: 7.6mm / 19% / Rain
 
Subskrybuj
  • 2:22 min

Polska ochrona zdrowia potrzebuje natychmiastowej reformy, a nie pudrowania rzeczywistości. Pomijając wątek polityczny historii wokół Szpitala Południowego, mści się brak rozwiązań systemowych – uważa dr Andrzej Anusz z Instytutu Piłsudskiego.

Afera wokół Szpitala Południowego rozpaliła opinię publiczną. Pomijając jednak bieżące przepychanki polityczne, sprawa ta obnaża fundamentalny problem, z którym Polska mierzy się od ćwierćwiecza. Chodzi o całkowity brak systemowego podejścia do publicznej służby zdrowia.

Jedyna prawdziwa reforma

Patrząc wstecz na całą historię III RP, jedyną rzeczywistą, głęboką reformą strukturalną było wprowadzenie Kas Chorych przez rząd Akcji Wyborczej Solidarność (AWS). System ten, choć nie był rzecz jasna idealny, próbował wprowadzić rynkowe mechanizmy i decentralizację. Został on jednak szybko zniszczony przez kolejny rząd (Sojuszu Lewicy Demokratycznej), który cofnął kluczowe rozwiązania i scentralizował system, tworząc Narodowy Fundusz Zdrowia. Od tamtego momentu żadna opcja polityczna nie odważyła się na ponowne, kompleksowe i systemowe uzdrowienie sytuacji. Zamiast tego postawiono na rozwiązania doraźne.

Pieniądze to nie wszystko

Oczywiście są pewne pozytywne zmiany, bo w ostatnich latach w systemie pojawiły się znacznie większe fundusze. Kupiono nowoczesny sprzęt, wdrożono nowe procedury medyczne, a rozwój technologiczny jest widoczny gołym okiem. Równolegle jednak rośnie presja na szpitale i ośrodki zdrowia, wywołana gwałtownym starzeniem się polskiego społeczeństwa. W odpowiedzi na brak kadry medycznej stworzono swoisty „wytrych” – zaczęto godzić się na niemal dowolne żądania finansowe lekarzy, byle tylko zechcieli podjąć pracę. W efekcie szpitale potrafią przeznaczać blisko 100 procent swoich budżetów wyłącznie na pensje. W tym samym czasie olejki do specjalistów dramatycznie się wydłużają. Nowoczesny sprzęt stoi bezużyteczny. Brakuje środków na finansowanie samych procedur medycznych.

Afera w stolicy. Polacy źle znoszą niesprawiedliwość

Bulwersujący obraz dopełniają doniesienia o lekarzu, który zarobił półtora miliona złotych, nie mając trzydziestu lat i ukończonej specjalizacji. Doniesienia, że chciał zwrócić pół miliona złotych, opinia publiczna odbiera jednoznacznie, jako faktyczne przyznanie się do złamania prawa i próbę wynegocjowania mniejszego wymiaru kary. Oliwy do ognia dolewają doniesienia o tzw. saloniku dla polityków. Nawet jeśli te informacje byłyby przesadzone, to niedawno mieliśmy przecież historię senatora Tomasza Lenza i jego syna. Granica społecznej wytrzymałości została ponownie przekroczona, a obywatele domagają się pełnej przejrzystości i wyciągnięcia konsekwencji. Polacy wyjątkowo źle znoszą rażącą niesprawiedliwość, na przykład omijanie kolejek przez elitę. Historia uczy, że społeczeństwo potrafi za to surowo rozliczać. Choć powtórzę raz jeszcze – praprzyczyną tego typu problemów jest brak systemowych rozwiązań w ochronie zdrowia.

Dr Andrzej Anusz, politolog, Instytut Piłsudskiego

Udostępnij na:

Zobacz także:

28

cze

Polska jako kraj jest może „moralnym zwycięzcą”, ale realnym wygranym jest Żełenski, który zyskał we własnym kraju. Geopolitycznie zyskują Putin i Niemcy. A nad Wisłą…

28

cze

Polska ochrona zdrowia potrzebuje natychmiastowej reformy, a nie pudrowania rzeczywistości. Pomijając wątek polityczny historii wokół Szpitala Południowego, mści się brak rozwiązań systemowych – uważa dr…

21

cze

Może i są kolejki w ochronie zdrowia, ale my w nich czekać nie musimy. Fakt, może istotne jest, że polską firmę zniszczono, człowieka wsadzono niesłusznie…