Burmistrz dzielnicy, w przeciwieństwie do prezydenta Warszawy (czy jakiegokolwiek innego miasta) nie jest wybierany bezpośrednio, ale wyznaczany przez Radę Dzielnicy, która wybiera zarząd. Jeśli w radzie jednoznaczną większość ma jedna formacja, wtedy sytuacja jest klarowna – burmistrz zostaje wybrany, ma lata rządów. Jednak, gdy w radzie znajduje się konstelacja kilku ugrupowań, na przykład dwie partie i kilka komitetów lokalnych, a wśród tych komitetów lokalnych dwa są po prostu ruchami mieszkańców, jeden jest de facto dzielnicową formacją polityczną, a jedno stworzone przez ludzi z przypadków, nie znających się, o zmiany konstelacji, sojuszy, gwałtowne przejścia. Nie twierdzę, że na przykład radni, którzy postanawiają zmienić zarząd i sojusz, w którym się znajdują, nie mogą mieć racji, ale warto się zastanowić, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby wybieranie burmistrzów w wyborach bezpośrednich – tak, jak prezydenta stolicy. Bo dziś, polityka w dzielnicach jest żywym skansenem lat 90-ych. Jest na pewno ciekawiej, ale czy lepiej?
A może bezpośredni wybór burmistrzów? Warto przypomnieć dyskusję o ustroju stolicy

Zobacz także

Chłopiec był w sztok pijany i nie mógł wstać. Był jednak w stanie zniszczyć radiowóz
Pijany nastolatek leżał na Łukowskiej. Gdy funkcjonariusze próbowali mu pomóc, chłopak wpadł w szał, był wulgarny. Następnie zniszczył radiowóz. Ponieważ jest nieletni, koszty poniosą rodzice. Do zdarzenia doszło w ostatnią…

Prace torowe przy Szpitalu Grochowskim, bez tramwajów w kierunku Ronda Wiatraczna
W najbliższą niedzielę tramwajarze wymienią tory na skrzyżowaniu Alei Waszyngtona i Międzyborskiej. W kierunku Wiatracznej tramwaje nie pojadą. Chodzi o wymianę torów na skrzyżowaniu Alei Waszyngtona i ulicy Międzyborskiej, po…

Jeżyku, jak ty tam wszedłeś? Kolczaste zwierzątko uwięzione w pułapce na Pradze
Nastroszony jeż siedział między kratą i szybą w piwnicznym oknie. Nie mógł się wydostać, ale to jak się tam znalazł, pozostaje tajemnicą. Do zdarzenia doszło w ostatnią niedzielę, 11 kwietnia.…