Kolejna kradzież w kościele na Mazowszu. Przed majówką wpadli złodzieje z Lublina. Mężczyźni okradali puszki w świątyniach na terenie Siedlec. Teraz wpadł kolejny złodziej, tym razem na terenie powiatu sochaczewskiego. „Goście” z Lubelszczyzny odpowiedzą za kradzież zuchwałą, grozi im osiem lat odsiadki. W przypadku 49-latka spod Sochaczewa sprawa jest poważniejsza. Usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem i może iść siedzieć nawet na dziesięć lat.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu, na terenie kościoła w powiecie sochaczewskim. Jak relacjonuje mazowiecka policja, nieznany sprawca ukradł drewnianą skarbonę z datkami od wiernych. Funkcjonariusze podjęli czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania sprawcy przestępstwa. Na nagraniu z monitoringu widać, jak mężczyzna chodzi przy ołtarzu bocznym. Początkowo przygląda się świecznikom, ale chwilę później zabiera skarbonę z datkami i wychodzi z nią z kościoła. Funkcjonariusze ustalili, że kradzieży dopuścił się 49-letni mieszkaniec powiatu sochaczewskiego. Zatrzymali mężczyznę – relacjonuje policja. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że podejrzany miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Gdy wytrzeźwiał, policjanci wykonali z nim czynności procesowe. Mężczyzna wskazał miejsce, w którym wyrzucił ukradzioną skarbonę. W środku zostało tylko kilka złotych i intencje wiernych. Podejrzany 49-latek usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Przyznał się do popełnionego przestępstwa. Grozi mu kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności – podsumowuje policja.



