Warszawa
22/03/2026, 12:43
Clear sky
Clear sky
13°C
Ciśnienie: 1025 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 2.7 m/s ESE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 2.8 m/s SE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 3.2 m/s WSW
Opis: 0mm / 2% / Rain
 
Subskrybuj

Uwierzyła, że dostanie ponad pół miliona euro spadku. Straciła tysiące złotych

Uwaga na to, kto do nas dzwoni, fot. policja, mat. pras. Zj. Ilustrac.
Oszuści często korzystają z popularnych komunikatorów zdj. ilustrac. fot. policja

Kolejne oszustwo na Mazowszu, tym razem „na spadek”. Mieszkanka Ostrołęki otrzymała w komunikatorze internetowym wiadomość, że odziedziczyła ogromny spadek. Niestety, kobieta uwierzyła. Spadek okazał się ściemą, pieniądze, które pokrzywdzona przelała oszustom, były już jak najbardziej prawdziwe.

Wszystko zaczęło się w styczniu 2025 roku. Jak informuje mazowiecka policja, 68-latka otrzymała wiadomość za pośrednictwem popularnego komunikatora internetowego. Nieznana osoba twierdziła, że kobieta została wybrana jako beneficjentka spadku po zmarłej osobie, która rzekomo nie miała żadnej rodziny. Kwota miała wynosić aż 528,5 tysiąca euro. Niestety mieszkanka Ostrołęki nie podejrzewała podstępu, uwierzyła w te zapewnienia i z nadzieją czekała na przelew. Kilka miesięcy później skontaktowała się z nią kolejna osoba, tym razem podająca się za księgową. Kobieta ta zapewniła, że spadek jest gotowy do wypłaty, ale konieczne jest uiszczenie opłaty w wysokości 3 tysięcy 400 zł na rzekome „przewalutowanie” pieniędzy. Naiwność i wiara w szybki zysk sprawiły, że starsza pani przelała wskazaną kwotę na podane konto, nie podejrzewając oszustwa. Sytuacja stała się podejrzana, gdy „księgowa” zażądała kolejnych pieniędzy, tym razem 6 tysięcy zł, tłumacząc, że przelew nie był „szybki” i wymaga dodatkowych opłat – relacjonuje policja.

W tym momencie ostrołęczanka zaczęła nabierać podejrzeń. Skontaktowała się ze swoim bankiem, gdzie pracownicy potwierdzili, że kobieta padła ofiarą oszustwa. Niestety, przelane pieniądze najprawdopodobniej przepadły, a szanse na ich odzyskanie są niewielkie – relacjonuje policja. I przestrzega, że oszustwa „na spadek” to jedna z popularnych metod stosowanych przez cyberprzestępców. Ofiara otrzymuje wiadomość o niespodziewanym spadku, nagrodzie lub wygranej, często od osoby z zagranicy. Aby otrzymać pieniądze, musi jednak najpierw uiścić różne opłaty – na przykład za podatki, przewalutowanie, obsługę prawną czy inne fikcyjne koszty. Gdy ofiara przelewa pieniądze, oszuści znikają, a obiecywana fortuna okazuje się jedynie przynętą. W przypadku mieszkanki Ostrołęki oszuści działali wyjątkowo sprytnie. Wykorzystali popularny komunikator, który uśpił czujność ofiary, oraz zastosowali metodę „budowania zaufania” poprzez kontakt z rzekomą „księgową”. Takie działania mają na celu stworzenie wrażenia, że cała procedura jest formalna i wiarygodna – relacjonuje policja. Pamiętajmy o zasadzie ograniczonego zaufania.

Żródło: policja.pl, mat. pras.

Zobacz także

Zbliżenie złotej stalówki pióra wiecznego na papierze, piszącej.

Dwóch województw na Mazowszu nie będzie, ale może czas zmienić granice (OPINIA)

Chyba na dobre upadła lansowana kilka lat temu koncepcja podziału Mazowsza i powołania osobno województwa stołecznego (Warszawa i ościenne powiaty) oraz mazowieckiego (reszta regionu). Jednak nie można wykluczyć, że za…

Oprawca z Legionowa znęcał się nad własnym tatą, groził, że zabije. Zwyzywał policjantów

Znęcanie psychiczne i fizyczne, groźby śmierci – to codzienność mieszkańca Legionowa, którego oprawcą był rodzony syn. 37-latek odpowie jak recydywista. A więc kara może być dłuższa. Dramat starszego mężczyzny z…

Nie miał uprawnień do kierowania, był kompletnie pijany i wiózł autem małą córeczkę

Nawet do pięciu lat więzienia grozi 31-letniemu kierowcy zatrzymanemu na Mazowszu. Mężczyzna bez uprawnień prowadził auto, miał 2 promile alkoholu w organizmie, a w dodatku opiekował się małą córeczką. Wpadł,…