Nawet do 15 lat więzienia grozi sprawcom rozboju w Zielonce pod Warszawą. Napastnicy zaatakowali i okradli młodego mężczyznę. Po kilku tygodniach funkcjonariusze zatrzymali bandytów.
Do rozboju doszło 21 czerwca wieczorem, w Zielonce. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji,dwaj mężczyźni zaatakowali 29-latka. Wykorzystali element zaskoczenia i przewagę fizyczną, zabrali swojej ofierze portfel, telefon, dokumenty oraz gotówkę. Następnego dnia pokrzywdzony odwiedził komisariat policji, złożył zawiadomienie o popełnionym przestępstwie.
Sprawą zajęli się kryminalni z Wołomina i policjanci z Zielonki. Ustalili, kto może stać za zbrodnią i ustalili adres, pod którym może znajdować się jeden z podejrzewanych 24-latków. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali właściciela nieruchomości oraz ich wnuczkę. W czasie rozmowy dziewczyna oświadczyła, że w tym mieszkaniu nie ma jej chłopaka i nie wie, gdzie może się on znajdować. Policjanci nie dali jej wiary. Podczas przeszukania pokoju zauważyli, że za regałem schował się młody mężczyzna. Był to poszukiwany, którego funkcjonariusze zatrzymali – relacjonuje policja. Następnie funkcjonariusze udali się do hostelu w Warszawie, w którym miał przebywać drugi podejrzany. Tam zatrzymali 24-latka. Obaj mężczyźni trafili do celi. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Wołominie. Podejrzani usłyszeli zarzuty z artykułu 280 KK., czyli rozboju. Sąd Rejonowy w Wołominie tymczasowo aresztował 24-latków na trzy miesiące. Za rozbój grozi kara od 2 do nawet 15 lat więzienia – podsumowuje policja.



