Wprawdzie liczba wypadków śmiertelnych w Warszawie spada, jednak tragiczne zdarzenia wciąż mają miejsce. Najczęściej ich ofiarami padają najsłabsi uczestnicy ruchu drogowego, czyli piesi. Nie mają oni szans w zderzeniu z osobówką, a tym bardziej z autobusem, ciężarówką, tramwajem, pociągiem. Mieszkańcami Pragi wstrząsnęła ostatnio śmierć matki dwójki dzieci, która wpadła pod tramwaj na ulicy 11 Listopada.
Mija tydzień od wypadku, w którym pod koła tramwaju na przystanku przy 11 Listopada wpadła 42-letnia kobieta. W ostatnich dniach policjanci i strażnicy miejscy prowadzili akcje profilaktyczne nastawione na właśnie bezpieczeństwo pieszych.
Wciąż jednak zbyt wielu uczestników ruchu drogowego zapomina o zasadach bezpieczeństwa. Kierowcy często nie zauważają pieszych, przekraczają prędkość, zdarzają się niestety przypadki jazdy po spożyciu alkoholu. W przypadku pieszych najpoważniejszym przewinieniem jest wtargnięcie na jezdnię pomimo czerwonego światła, czy przechodzenie bądź przebieganie przez jezdnię, bądź torowisko poza miejscami do tego wyznaczonymi. Inny problem to rozmawianie przez telefon bądź słuchanie muzyki podczas przechodzenia przez ulicę. W ubiegły piątek na ulicy 11 listopada tramwaj linii 4 potrącił 42-letnią kobietę. Piesza w bardzo ciężkim stanie trafiła do szpitala. Niestety kilka dni później w szpitalu zmarła. Pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. W przypadku pieszych – zasadzie ograniczonego zaufania. Nawet gdy mamy pierwszeństwo nie mamy gwarancji, że inni uczestnicy będą przestrzegać przepisów. Korzystajmy WYŁĄCZNIE z przejść w miejscach do tego przeznaczonych. Podczas przechodzenia przez jezdnię bądź torowisko nie korzystajmy ze słuchawek, nie rozmawiajmy przez telefon. Rozpraszanie uwagi może mieć tragiczne skutki.



