Warszawa
18/06/2026, 15:33
Overcast
Prognoza
24°C
Ciśnienie: 1018 mb
Wilgotność: 48%
Wiatr: 3.1 m/s NW
Opis: 0mm /29% / Rain
Prognoza
19/06/2026
Dzień
07
Prognoza
27°C
Wiatr: 3.2 m/s NNW
Opis: 0mm / 6% / Rain
Prognoza
20/06/2026
Dzień
07
Prognoza
30°C
Wiatr: 3 m/s SE
Opis: 0mm / 8% / Rain
 
Subskrybuj

Wygrali i zremisowali z Holendrami, którzy awansowali. Polska Ryszarda Kuleszy

Zaśnieżony grób z nagrobkami rodzin Gajewskich i Milewskich, wraz z datami urodzenia i śmierci.
Grób selekcjonera Ryszarda Kuleszy, fot. Autorstwa Lukasz2 - Praca własna, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=126264834

Eliminacje Euro 1980 były bardzo podobne do poprzednich. Znów Biało-Czerwoni wylosowali wicemistrzów Świata – Holendrów. Znów ograli ich w wielkim stylu u siebie. Co więcej – w przeciwieństwie do drużyny Kazimierza Górskiego na wyjeździe z Pomarańczowymi udało się ugrać cenny remis. Znów jednak „nie pykło”. O awansie decydowały bowiem starcia z NRD. Holendrzy odnieśli w nich dwa zwycięstwa, Polacy ledwie jeden remis. Drużyna Ryszarda Kuleszy z końca lat 70. to zdaniem wielu obserwatorów najładniej, najbardziej ofensywnie grająca polska reprezentacja w historii.

W piłce często nie docenia się tego, co się ma. Dziś kibice i eksperci tęsknią za epoką Kazimierza Górskiego. Gdy pan Kazimierz kierował kadrą, padł ofiarą krytyki po „zaledwie” srebrnym medalu w Igrzyskach Olimpijskich 1976 roku. Następcą został Jacek Gmoch. Po piątym miejscu na Mistrzostwach Świata w Argentynie rozpoczął jeszcze kwalifikacje do Euro’80, po pierwszym meczu zastąpił go Ryszard Kulesza. Szkoleniowiec, za którego kadencji zdaniem wielu ekspertów Biało-Czerwoni grali najbardziej widowiskową piłkę w swojej historii. I rozegrali naprawdę niezłe eliminacje – znów jednak zabrakło niewiele.

Znów Pomarańczowi. Na dokładkę NRD

W grupie kwalifikacyjnej do Mistrzostw Europy ponownie rywalem Polaków była Holandia, która na MŚ 1978 roku w Argentynie drugi raz z rzędu została wicemistrzem Świata. W grupie znalazł się też zespół Niemieckiej Republiki Demokratycznej oraz słabe w tamtym czasie ekipy Szwajcarii i Islandii. 6 września 1978 roku, jeszcze pod wodzą Gmocha Biało-Czerwoni wygrali na wyjeździe 2:0 z Islandią, po bramkach Marka Kusto i Grzegorza Laty. W październiku selekcjonerem został Ryszard Kulesza. 15 listopada po bramkach Zbigniewa Bońka i Romana Ogazy Biało-Czerwoni pewnie pokonali Szwajcarię 2:0. Wiadomo było, że kluczowe będą spotkania w kolejnym roku. 18 kwietnia 1977 roku to brzemienna, jak się okazuje porażka z NRD w Lipsku. Polacy prowadzili do przerwy 1:0 (bramkę w 7 minucie strzelił Zbigniew Boniek). Jednak po przerwie to zespół ze wschodnich Niemiec wyrównał, a następnie przechylił szalę na swoją korzyść. Żarty się skończyły – kolejnym rywalem byli bardzo mocni Holendrzy.

Mecz wielki, ale ciut zapomniany

2 maja 1979 roku Biało-Czerwoni rozegrali wielkie, ale trochę zapomniane spotkanie. Zapomniane, bo w cieniu wygranej 4:1 z 1975 roku. Jednak 2 maja 1977 roku Biało-Czerwoni w kapitalnym meczu ograli Holendrów 2:0. Bramki zdobyli Zbigniew Boniek i nieżyjący już Włodzimierz Mazur z rzutu karnego. Pewna wygrana z aktualnymi (dwukrotnymi) wicemistrzami Świata robiła wrażenie. Szczególnie, że styl podobnie jak w wykonaniu drużyny Górskiego dwa lata wcześniej nie pozostawiał złudzeń. Podopieczni Ryszarda Kuleszy byli zespołem lepszym. Kibice zaczęli wierzyć w pierwszy w historii awans na Mistrzostwa Europy. O wszystkim jednak miały zdecydować kolejne spotkania. 12 września w Lozannie Biało-Czerwoni rozegrali świetny mecz ze Szwajcarami. Wygrali 2:0 a oba gole strzelił również już nieżyjący Stanisław Terlecki. Dwa tygodnie później 26 września w Chorzowie Polacy mierzyli się z NRD. Od 62 minuty przegrywali po trafieniu Reinharda Hafnera. W 77 minucie wyrównał Henryk Wieczorek. Remis komplikował sytuację polskiej drużyny.

Do awansu zabrakło niewiele

10 października w Krakowie podopieczni Ryszarda Kuleszy wygrali 2:0 z Islandią po dwóch trafieniach Romana Ogazy (drugie z rzutu karnego). W rewanżu z Holandią w Amsterdamie Polacy prowadzili do przerwy 1:0 po trafieniu Wojciecha Rudego. Taki wynik zapewniałby awans na Euro. Jednak w 64 minucie wyrównał Huub Stevens. W ostatnim spotkaniu Holendrzy wygrali na wyjeździe z NRD 3:2. Decydujące okazały się pojedynki z NRD. Holendrzy ze wschodnimi Niemcami zdobyli komplet punktów, Biało-Czerwoni z Holendrami wygrali i zremisowali, na Niemcach wywalczyli zaledwie jeden punkt. Do awansu zabrakło naprawdę niewiele. Drużyna Ryszarda Kuleszy to wg wielu opinii najładniej grająca reprezentacja Polski w historii. Selekcjoner stawiał na piłkarzy technicznych, z grającej wówczas bardzo finezyjną piłkę Wisły Kraków – Leszka Lipkę, Adama Nawałkę, czy Stanisława Terleckiego, jednego z najbardziej utalentowanych piłkarzy w historii polskiej piłki. O sile drużyny decydowali też oczywiście piłkarze będący filarami i później i wcześniej jak Zbigniew Boniek, Antoni Szymanowski.

Najładniej grający w historii?

. Do zespołu dołączył wybitny obrońca Paweł Janas, o którym legendarny selekcjoner Brazylii, Tele Santana mówił, iż „Canarinhos byliby mistrzami, gdyby w defensywie mieli Władysława Żmudę i Pawła Janasa”. Widowiskowa gra i niezły w sumie wynik sprawiły, że z drużyną Kuleszy wiązano spore nadzieje. A szkoleniowiec został na stanowisku. Stracił je w następnym roku, po słynnej aferze na Okęciu. Powody dymisji były jednak pozasportowe. Następca Kuleszy, Antoni Piechniczek zapisał się złotymi zgłoskami w historii reprezentacji. Jako jedyny jak dotąd selekcjoner zakwalifikował się do dwóch mundiali. Na obu wyszedł z grupy. Na MŚ 1982 w Hiszpanii powtórzył sukces Kazimierza Górskiego, zajmując trzecie miejsce. W 1986 roku w Meksyku Biało-Czerwoni zagrali w 1/8 Finału. Jednak na Mistrzostwa Europy i drużynie Piechniczka nie udało się zakwalifikować. A w jednym ze spotkań na polskim stadionie kibice dopingowali… rywali. Z przyczyn politycznych, ale to już temat na inną opowieść.

Zobacz także

Komu puchar, komu łzy? Piłka w cieniu mafii i polityki. A może… wszystko w cieniu piłki

Osiem lat temu turniej w postsowieckiej, bandyckiej Rosji. Potem w Katarze, w cieniu łamania praw człowieka, morderczej pracy robotników. A dziś w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W cieniu kontrowersji…

Brazylia, Anglia, Portugalia. Oni nie wygrają mundialu. Przynajmniej statystycznie

Statystyki nie grają, więc poniższe dane warto potraktować tylko jako ciekawostkę. Jednak NIGDY mistrzem Świata nie została drużyna prowadzona przez selekcjonera z innego kraju. Co więcej – tylko dwa razy…

Powrót mistrza, Afryka wreszcie w czwórce, finał stulecia z polskim akcentem

Turniej w Katarze rozgrywany w kraju z Bliskiego Wschodu, w listopadzie i grudniu budził kontrowersje. Okazał się jednym z najlepszych w historii. A chyba najlepszy w historii (a przynajmniej od…