Wojna za naszą wschodnią granicą, krwawy konflikt na Bliskim Wschodzie, napięta sytuacja między Chinami i Tajwanem. Dyskusje o przyszłości Unii Europejskiej, gdzie z jednej strony są absurdalne pomysły centralizacji, z drugiej antyunijna histeria, rozkręcana również w Polsce. Wreszcie kryzys uchodźczy na granicach i kwestie klimatu. Świat nie jest już miejscem infantylnej beztroski z lat 90. Nie jest globalną wioską w miarę bezpieczną, choć wstrząsaną aktami terroru i lokalnymi wojenkami z lat 2000. Jest beczką prochu, która nie musi, ale w niekorzystnej konfiguracji może eksplodować. W sytuacji najbardziej skrajnej III wojna światowa jest całkiem realna. To rodzi oczywiste pytania o strategię, rozwój Zachodu. Wreszcie politykę Polski, która musi z jednej strony zachować swoją podmiotowość, z drugiej nie może zostać osamotniona na pastwie straszliwych i groźnych politycznych żywiołów. Szykuje się kolejny bardzo trudny rok.
Świat stał się beczką prochu

Zobacz także

Koncert mocarstw, gdy my mocarstwem nie jesteśmy. Światowy (nie) ład konał powoli
W ostatnim czasie mówi się wiele o łamaniu prawa międzynarodowego, nowym ładzie i koncercie mocarstw. Jednak sytuacja, z którą mamy do czynienia, nie narodziła się wczoraj. Była kompromitacja ONZ w…

RUSSKIJ MIR i ruski mit. Udawany konserwatyzm Putina (KOMENTARZ)
W związku z pewną modą na lewicowość i liberalizm obyczajowy na Zachodzie, niektóre środowiska prawicowe z nadzieją (czasem podlaną rubelkami) spoglądają na totalitarną Rosję. Mającą być w ich mniemaniu ostoją…

Świat chwieje się w posadach. Bez emocji patrzymy, gdzie może się wywrócić (KOMENTARZ)
Temat programu SAFE i zawetowanie ustawy o przyjęciu unijnej pożyczki przez prezydenta wywołał ożywione dyskusje w Polsce, stał się tematem także poza granicami. Nie wchodząc w dyskusję na ten temat,…