Do wielkiej tragedii doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na drodze krajowej nr 61 między Pułtuskiem a Legionowem. Po godzinie 1.30 na drogę wtargnął łoś. Ze zwierzęciem zderzył się samochód osobowy. Auto dachowało. Na miejsce przyjechały zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Legionowa, WSP oraz OSP z Legionowa. Także policja i pogotowie ratunkowe. Niestety, jedna osoba jadąca samochodem nie żyje. Były utrudnienia w ruchu. Droga była zablokowana. Auta policja kierowała objazdem przez Serock. Ze wstępnych ustaleń Policji wynika, że 26-letni kierowca audi jadąc drogą krajową 61, w kierunku Pułtuska, uderzył w znajdującego się na jezdni łosia. Niestety w wyniku zdarzenia młody kierowca zginął na miejscu.
Dzikie zwierzęta na drogach w całym kraju pojawiają się coraz częściej. Zderzenia aut osobowych z łosiami, czy sarnami są bardzo niebezpieczne. Zazwyczaj kończą się śmiercią zwierzęcia i bardzo często poważnymi obrażeniami kierowców i pasażerów. Nierzadko także ich śmiercią tak, jak w wypadku pod Legionowem. Należy zachować szczególną ostrożność podczas jazdy. Policja apeluje o zdjęcie nogi z gazu i zachowanie szczególnej ostrożności. Uważać należy w okolicach zalesionych lub tam, gdzie pobocza drogi porośnięte są wysoką trawą. W tych miejscach zbyt duża prędkość, nawet w przypadku zderzenia z małym zwierzęciem, może okazać się tragiczna w skutkach – przestrzega policja.



