Warszawa
20/06/2026, 18:07
Partly cloudy
Partly cloudy
30°C
Ciśnienie: 1021 mb
Wilgotność: 59%
Wiatr: 2.9 m/s SE
Opis: 0mm /2% / Rain
Prognoza
21/06/2026
Dzień
18
Heavy rain
31°C
Wiatr: 5.2 m/s SSE
Opis: 22.9mm / 73% / Rain
Prognoza
22/06/2026
Dzień
18
Moderate rain
24°C
Wiatr: 3.8 m/s NNW
Opis: 7.6mm / 45% / Rain
 
Subskrybuj

Jak Ukraina przegra, będziemy następni (KOMENTARZ)

Zbliżenie dłoni żołnierza trzymającego pas z amunicją
fot. Pixabay

Wojna ukraińsko-rosyjska to także setki tysięcy uchodźców, których przyjęli Polacy, także mieszkańcy Warszawy. Po okresie sielanki nastąpił czas zmęczenia i pretensji po obu stronach. Ukraińcy mają swoje za uszami. Nie zmienia to faktu, że jeśli przegrają wojnę, Polska będzie następna. 

Prawie cztery lata temu niemal wszyscy Polacy byli wzburzeni rosyjskim, bestialskim atakiem na Ukrainę. Dziś nastroje są inne. Z jednej strony jest zmęczenie. Z drugiej wzajemne pretensje i sprzeczne interesy. O ile w kwestii rolnej spór toczony jest bardziej z ukraińskimi oligarchami i międzynarodowymi koncernami, o tyle brak zgody na pochówki ofiar zbrodni wołyńskiej jest w wykonaniu władz Ukrainy działaniem skandalicznym. Nawet słuszne pretensje nie mogą nam jednak przesłonić dwóch rzeczy – po pierwsze, tak po ludzku, trwa wojna, giną ludzie. Uchodźcom wsparcie należy okazać.

Wsparcie nie wyklucza prawdy

Po drugie, Ukraina nawet nieżyczliwa Polsce będzie milion razy mniej groźna niż zacofana cywilizacyjnie, zdziczała mentalnie putinowska Rosja. Pomijając fakt, że właśnie podbita Ukraina może stać się dla nas największym zagrożeniem.  Rozsądną postawę wobec Ukrainy w ostatnich latach prezentował choćby śp. ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Z jednej strony ostro walczył o prawdę o zbrodni wołyńskiej, pochówki ofiar. Krytykował kult Bandery. Z drugiej po wybuchu wojny na pełną skale nie tylko przyjął w swojej fundacji uchodźców, ale też w publicznych wywiadach potępił Rosję, zdecydowanie krytykował też papieża Franciszka za ugodowość wobec Moskwy. Nie ma bowiem sprzeczności między pamięcią o przeszłości (kwestia Wołynia), zabieganiem o interesy (kwestie rolne) a wsparciem humanitarnym dla ofiar wojny i realną pomocą tym, którzy dziś stanowią przedmurze wobec putinowskiej dziczy. Bo interesy i słuszne racje nie mogą przesłonić nam prostej prawdy – jeśli Ukraina padnie, będziemy następni.

Żródło: Tekst archiwalny

Zobacz także

Czara się przelała, wojna dwóch narodów pod Kremla nadzorem (OPINIA)

Ci, którzy boją się ukraińskiego nacjonalizmu, powinni modlić się o to, by Rosja nie wygrała wojny. Bo właśnie porażka Ukrainy, upokorzenie, oddanie pod moskiewski but da paliwo dla szowinistycznego nacjonalizmu.…

O Ukrainie, Rosji i Polsce słów parę. Szansę przespaliśmy, będzie tylko gorzej (KOMENTARZ)

Ukraina stanowi dla Europy, NATO (i Polski w szczególności) przedmurze w zderzeniu z postsowieckim, moskiewskim barbarzyństwem. To fakt. Faktem jest też jednak to, że klasa polityczna Ukrainy, spora część jej…

Federacja nie zawsze musi być zła. Ważne jest, jaka (KOMENTARZ)

Przy okazji dyskusji o Unii Europejskiej na zmianę pojawiają się słowa federalizacja i centralizacja. Tymczasem federacja może być różna, na przykład Rzeczpospolita Obojga Narodów federacją była. Zagrożeniem jest za to…