Tragedia na Gocławiu, w miejscu kojarzącym się zazwyczaj z rekreacją i spokojem. Z miejscowego jeziorka służby wyłowiły ciało człowieka. Trwa ustalanie okoliczności i przyczyn dramatu.
Policjanci pod nadzorem prokuratora, strażacy, przedstawiciele służb medycznych pracowali w piątkowy poranek na Gocławiu. W jeziorku Balaton, miejscu wypoczynku okolicznych mieszkańców, dokonano makabrycznego odkrycia. „Coś dzieje się na Gocławiu. Z okna widzę służby, jest policja, pogotowie, straż pożarna. Chyba kogoś wyłowili z Balatonu, od strony ulicy Abrahama” – informowała nas czytelniczka w piątkowy poranek. Niestety, potwierdziło się najgorsze. Jak poinformował Miejski Reporter, strażacy z wody Jeziorka Balaton wyłowili ciało. Służby potwierdziły tę informację. Jak informował „Super Express”, dryfujące w wodzie zwłoki znalazł przypadkowy przechodzień w piątek, około 7.00 rano. Zmarły miał przy sobie dokumenty, a według nich miał mieć 49 lat. Jednak tożsamość zmarłego miała być jeszcze potwierdzana, chodziło o to, czy dokumenty faktycznie należały do niego. Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Trwa ustalanie dokładnych okoliczności i przyczyn tragedii.



