Warszawa
20/06/2026, 19:39
Clear sky
Clear sky
29°C
Ciśnienie: 1021 mb
Wilgotność: 42%
Wiatr: 3.2 m/s ESE
Opis: 0mm /2% / Rain
Prognoza
21/06/2026
Dzień
18
Moderate rain
32°C
Wiatr: 9.5 m/s SE
Opis: 2.5mm / 73% / Rain
Prognoza
22/06/2026
Dzień
07
Prognoza
28°C
Wiatr: 5.1 m/s NNW
Opis: 0mm / 45% / Rain
 
Subskrybuj

Federacja nie zawsze musi być zła. Ważne jest, jaka (KOMENTARZ)

Trwają dyskusje o przyszłości UE fot. Pixabay

Przy okazji dyskusji o Unii Europejskiej na zmianę pojawiają się słowa federalizacja i centralizacja. Tymczasem federacja może być różna, na przykład Rzeczpospolita Obojga Narodów federacją była. Zagrożeniem jest za to centralizacja, jak i pełny rozkład UE i powrót do koncertu mocarstw, w którym zyskiwaliby jedynie najsilniejsi.

Niezależnie od opinii warto zacząć debatę o przyszłym kształcie Unii Europejskiej. I Polska powinna ją, bez emocji, prowadzić.

Wbrew histerykom – centralizacja groźna, ale odległa

Wbrew krzykom przerażonych całą sytuacją droga do stworzenia superpaństwa jest odległad. Decyzja musi zapaść jednogłośnie, a więc wystarczy, że przeciwne będzie jedno państwo. Z punktu widzenia nawet umiarkowanych konserwatystów niepokoi radykalizm europejskiej lewicy (prawicy, tej promoskiewskiej też, ale z jej strony bardziej zagrażają tendencje odśrodkowe i nowe koncerty mocarstw). Niepokoi, że wybór brukselskich urzędników jest niejasny, a mandatu demokratycznego oni nie mają.

Rzeczpospolita Europejskich Narodów?

Jeśli faktycznie Unia miałaby się reformować i przekształcić na przykład Rzeczpospolitą Europejskich Narodów (podobieństwo do historycznej nazwy zamierzone) musiałoby to nastąpić na zupełnie innych zasadach. Zamiast centralizacji, decentralizacja. Oddanie większych kompetencji nie urzędnikom w Brukseli, ale społecznościom lokalnym, wzmocnienie instytucji referendum. Jeśli jakieś instytucje europejskie miałyby przejmować kompetencje, musiałyby pochodzić WYŁĄCZNIE z wyboru, mieć mandat demokratyczny. A i same wspólne kompetencje musiałyby dotyczyć spraw naprawdę szczególnych. Na przykład – wspólny europejski nuklearny potencjał odstraszania. Czyli objęcie państw członkowskich parasolem obronnym. Obywatele powinni mieć prawo dochodzenia przed trybunałami praw człowieka itd. Pomysł z „europejską stolicą w Warszawie” może wydawać się żartem, ale w gruncie rzeczy jesteśmy krajem wprawdzie frontowym, ale dużym, w Europie Środkowej. W razie poszerzenia UE na Wschód, umiejscowienie tu akurat stolicy mogłoby mieć sens. To oczywiście luźnie i z przymrużeniem oka, ale niewątpliwie dyskutować o Unii trzeba. A Polska powinna w tej dyskusji uczestniczyć.

(Uaktualniona wersja naszego archiwalnego materiału)

Zobacz także

Czara się przelała, wojna dwóch narodów pod Kremla nadzorem (OPINIA)

Ci, którzy boją się ukraińskiego nacjonalizmu, powinni modlić się o to, by Rosja nie wygrała wojny. Bo właśnie porażka Ukrainy, upokorzenie, oddanie pod moskiewski but da paliwo dla szowinistycznego nacjonalizmu.…

O Ukrainie, Rosji i Polsce słów parę. Szansę przespaliśmy, będzie tylko gorzej (KOMENTARZ)

Ukraina stanowi dla Europy, NATO (i Polski w szczególności) przedmurze w zderzeniu z postsowieckim, moskiewskim barbarzyństwem. To fakt. Faktem jest też jednak to, że klasa polityczna Ukrainy, spora część jej…

Awantura o amerykańskich żołnierzy paradoksalnie może się opłacić (OPINIA)

Nie ulega wątpliwości, że Polska jest dziś krajem frontowym NATO. Obecność wojsk Sojuszu i USA nad Wisłą jest jak najbardziej logiczna i pożądana, jeśli wschodnia flanka ma być skutecznie chroniona.…