Transfer Roberta Lewandowskiego do Manchesteru United jest jedną z opcji medialnych. Byłoby to dla kapitana reprezentacji Polski ogromne wyzwanie. Jednak nie wierzę w to, by nasz snajper zgodził się na rolę rezerwowego. Natomiast sam klub wspominam jako doskonale dbający zarówno o piłkarzy, jak i ich rodziny – mówi Mirosław Kuszczak, ojciec i menadżer byłego bramkarza reprezentacji Polski Tomasza Kuszczaka, który z Manchesterem United wygrał Ligę Mistrzów.
Transfer Roberta Lewandowskiego do Manchesteru United
Pana syn wygrał Ligę Mistrzów z Manchesterem United. Teraz według doniesień części mediów w klubie ma wystąpić kolejny Polak, Robert Lewandowski. Czy transfer kapitana reprezentacji Polski do Premier League jest w ogóle realny i jak nasz napastnik poradziłby sobie w Lidze Angielskiej?
Mirosław Kuszczak: Przejście do Anglii byłoby bardzo odważną decyzją. Premier League to obecnie najlepsza, ale też najbardziej wymagająca liga na świecie, która narzuca ogromne tempo oraz ekstremalne wymagania psychiczne i fizyczne. Jeśli Lewandowski czuje się na siłach, Manchester United byłby dla niego dobrą opcją pod warunkiem, że klub zagwarantuje mu odpowiednią rolę w zespole.
W mediach pojawiły się plotki, że Lewandowski miałby być w Manchesterze zmiennikiem Benjamina Šeško. Czy Polak zaakceptowałby taką rolę?
Nie ma na to szans. Lewandowski nie zgodzi się na rolę rezerwowego. To właśnie brak chęci bycia zmiennikiem (np. dla Ferrana Torresa) był jednym z powodów jego odejścia z Barcelony. Jeśli Polak decyduje się na transfer, to po to, aby przez sezon lub dwa grać jako podstawowy napastnik w pełnym wymiarze czasowym.
Co byłoby najlepszym rozwiązaniem, jeśli nie Premier League?
Jeżeli priorytetem miałyby być mniejsze wymagania fizyczne i większy komfort, lepszym kierunkiem byłaby Liga Saudyjska, gdzie zarobki są wielokrotnie wyższe. Inną opcją jest też amerykańska MLS (np. Chicago ze względu na liczną Polonię). Trudno mi mówić o aspekcie sportowym, ale wyjazd do USA na zakończenie kariery to świetny ruch dla całej rodziny, co widać chociażby po przykładzie Leo Messiego – otwiera nowe horyzonty, zapewnia dobre szkoły dla dzieci i wysoki komfort życia.
Wspomnienie Manchesteru United
Jak na podstawie także własnych doświadczeń ocenia Pan to, jak Manchester United dba o swoich piłkarzy i ich rodziny?
Klub stoi pod tym względem na najwyższym światowym poziomie. Zapewnia pełną opiekę i absolutny komfort. Rodziny zawodników mają perfekcyjnie zorganizowaną logistykę – od przelotów po wejściówki na mecze Ligi Mistrzów czy pucharów. Manchester oferuje także znakomite warunki do nauki dla dzieci (np. dla córek Roberta). Jedynym minusem w porównaniu do Hiszpanii czy USA jest gorszy, deszczowy klimat. Choć akurat w samym Chicago klimat też jest mniej przyjazny niż na przykład na Florydzie.
Z czego w takim razie wynikały dawne narzekania Cristiano Ronaldo na ten klub?
Problemy Ronaldo nie wynikały z winy samego klubu czy kibiców, którzy go kochali. Był to wyłącznie konflikt personalny z ówczesnym trenerem. Całe zaplecze organizacyjne i troska o zawodnika w Manchesterze United jest bez zarzutu.
Powołania do reprezentacji Polski i decyzje Jana Urbana
W sieci wybuchła burza po ogłoszeniu powołań przez selekcjonera Jana Urbana. Czy krytyka jest uzasadniona?
Krytyka wydaje się przesadzona i przypomina sytuację, w której ludzie sami nie wiedzą, czego oczekują. Może to być forma odreagowania po przegranych barażach i braku awansu na Mundial. Urban miał wkalkulowane pozostanie na stanowisku, bez względu na wynik baraży, dlatego teraz naturalnie zaczyna działać długofalowo. Selekcjoner chce przyjrzeć się zawodnikom z bliska w meczach towarzyskich i sprawdzić, jak wyglądają na tle kadry, zwłaszcza że wielu podstawowych graczy ostatnio nie grało regularnie. To rozsądne budowanie zaplecza na przyszłość.
Tu pojawiają się sugestie, że Jan Urban powinien przeprowadzić głębszą rewolucję, postawić zdecydowanie bardziej na młodzież?
Żaden rozsądny trener nie wymieni nagle całego składu na młodych piłkarzy, bo skończyłoby się to kompromitacją w meczach z silnymi rywalami (np. z Ukrainą). Po drugie – nie ma wartości sparing, w którym grają sami młodzi piłkarze – tu można sprawdzić po prostu młodzieżówkę. Wprowadzanie młodzieży musi odbywać się systemowo i bardzo powoli. Najlepszym rozwiązaniem jest ogrywanie młodych debiutantów (jak Potulski, Żukowski czy Czubak) bezpośrednio u boku doświadczonych liderów, takich jak Jakub Kiwior, Piotr Zieliński, Robert Lewandowski.



