Warszawa
15/04/2026, 16:35
Overcast
Prognoza
13°C
Ciśnienie: 1022 mb
Wilgotność: 80%
Wiatr: 1.9 m/s NNW
Opis: 0mm /29% / Rain
Prognoza
16/04/2026
Dzień
26
Dense drizzle
15°C
Wiatr: 3.6 m/s NW
Opis: 0mm / 6% / Rain
Prognoza
17/04/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 4.6 m/s NNW
Opis: 0mm / 8% / Rain
 
Subskrybuj

Mistrzostwa Świata nr 5. Szwajcaria 1954. Cud w Bernie, koniec „złotej jedenastki”

Dwa stare plakaty z Mistrzostw Świata FIFA 1954: na jednym z nich widnieje pomarańczowa piłka, na drugim ciemnoczerwona, oba przedstawione w siatce bramkowej.
fot. Pintereist

Jeden z przełomowych turniejów, ze Złotą Jedenastką, czyli fenomenalną węgierską machiną, która nie przegrywała od 1950 roku. Nie zacinała się aż do finału w Bernie. Z drużyną RFN, która po fatalnej porażce w fazie grupowej podniosła się i osiągnęła niespodziewany sukces. Z przełomowymi zmianami taktycznymi, które na lata zmieniły futbol. Piąte w historii MŚ odbyły się  w Szwajcarii, w 1954 roku.

Po mistrzostwach w Brazylii w roku 1950 kolejne odbyły się w dniach od 16 czerwca – 4 lipca 1954 roku w Szwajcarii. Kraju, który nie brał udziału w II wojnie światowej, z uwagi na brak zniszczeń wojennych mógł więc bez przeszkód zorganizować turniej.

Zakwalifikowało się 16 drużyn. Po karencji (karze za II wojnę) na mundial wrócili Niemcy – drużyna Republiki Federalnej Niemiec. W turnieju nie grała Argentyna – jej federacja była skłócona z FIFA. Nie zgłosiła się ZSRR. Głównym faworytem do złota była reprezentacja Węgier, mistrzowie olimpijscy, określani mianem Złotej Jedenastki. FIFA znów kombinowała z regulaminem. Grupy były dzielone na dwa zespoły rozstawione i nierozstawione. W razie remisu była dogrywka, która wyłaniała zwycięzcę. Jak nie przyniosła rezultatu, padał remis. Jeśli wszystko było już jasne po pierwszych meczach, nie było granego trzeciego spotkania. Stąd „polski zestaw”, czyli „mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor” nie wchodził w grę, spotkania o honor nie rozgrywano. A skoro o Polsce mowa – Biało-Czerwoni tym razem do turnieju się zgłosili. Ale w eliminacjach wylosowali najgorzej jak mogli. Wpadli bowiem na niepokonaną węgierską Złotą Jedenastkę. Polski Związek Piłki Nożnej z obawy przed kompromitacją wycofał drużynę z kwalifikacji. Zaś Węgrzy zapewnili sobie awans bez gry. Do samego turnieju przystępowali w roli niekwestionowanego faworyta.

Z  grupy  A awansowały drużyny Brazylii i Jugosławii, odpadli Fancuzi i Meksykanie. W grupie B pewnie pierwsze miejsce zajęli Węgrzy, którzy w dwóch pierwszych spotkaniach rozgromili Koreę Południową 9:0 i RFN 8:3. Trzeciego meczu nie musieli już rozgrywać, bo mieli zapewniony awans. Z kolei zespół RFN wygrał 4:1 z Turcją, poniósł dotkliwą porażkę z Węgrami. Ponieważ Turcy pokonali aż 7:1 Koreańczyków, o losie awansu decydował baraż RFN-Turcja. Wygrany przez Niemców 7:2.  Z grupy C awansowały Urugwaj i Austria, odpadły Czechosłowacja i Szkocja zaś z grupy D Anglia i gospodarze, zespół Szwajcarii. Odpadli Włosi i Belgowie. W ćwierćfinałach Austriacy pokonali gospodarzy 7:5, broniący tytułu Urugwaj wygrał z Anglią 4:2. Węgrzy wyeliminowali Brazylię zwyciężając 4:2 zaś RFN Jugosławię 2:0.

W pierwszym półfinale Węgrzy zaczęli łapać zadyszkę, do wygranej z obrońcą tytułu potrzebowali dogrywki. Prowadzili juz 2:0 po golach Czibora w 13 i Hidegkutiego w 46 minucie. W 75 i 86 minucie bramki dla Urugwaju zdobył Hohberg. W dogrywce Złotą Jedenastkę uratował jej supersnajper – Sandor Kocsis, strzelając dwie bramki w 11 i 116 minucie. Wygrana 4:2 ale z kłopotami powinna była zapalić czerwoną lampkę w węgierskim zespole. Szczególnie, że coraz lepszą formę łapali Niemcy. W swoim półfinale zdeklasowali 6:1 Austrię, która z kolei w meczu o trzecie miejsce pokonała Urugwaj 3:1.

4 lipca 1954 roku w Bernie spotkały się zespoły RFN i Węgier. Złota Jedenastka nie przegrała od maja 1950 roku. Była opromieniona złotym medalem olimpijskim i dwoma wygranymi z Anglią (6:3 na Wembley i 7:1 w Budapeszcie).

W dodatku na turnieju Węgrzy spisywali się kapitalnie, a w fazie grupowej nie dali Niemcom szans, pokonując ich 8:3. Początek był zgodny z planem. W 6 minucie prowadzenie Węgrom dał genialny Ferenc Puskas. Na 2:0 w 8 minucie podwyższył Czibor i wydawało się, że Węgrzy odniosą przytłaczające zwycięstwo. Gdy dwie minuty później kontaktowego gola dobył Morlock, nic jeszcze nie zapowiadało katastrofy. Jednak w 18 minucie Helmut Rahn dał Niemcom wyrównanie. Pierwsza połowa skończyła się remisem. W drugiej długo nie zmieniał się rezultat, ale coraz bardziej widać było zmęczenie w drużynie węgierskiej. W 84 minucie bramkę ponownie zdobył Rahn. I to RFN zdobyło swoje pierwsze mistrzostwo Świata. Węgrzy już nigdy nie nawiązali do dawnej potęgi. W 1954 roku grali najlepszy futbol. Wybitnymi rozgrywającym był Freenc Puskas, a królem strzelców został Sandor Kocsis. Jego wynik 11 bramek jest jednym z trzech dwucyfrowych wyników królów strzelców mundiali oraz drugim w historii (lepszy jest tylko Just Fontaine, reprezentant Francji, król strzelców MŚ 1958, a w trójce najlepszych jest też Niemiec Gerd Mueller, król strzelców MŚ 1970. Z dziesięcioma golami

Zobacz także

W czwartek pożegnanie śp. Jacka Magiery. Rodzina Zmarłego prosi o modlitwę

Msza święta żałobna w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ulicy Długiej, potem pogrzeb na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. W czwartek, 16 kwietnia odbędą się uroczystości pogrzebowe Jacka Magiery. Jacek Magiera…

Są ludzie, których zastąpić się nie da. Jacek Magiera jest jednym z nich (OPINIA)

Pozbycie się z Legii Jacka Magiery było błędem i rozpoczęło degrengoladę stołecznego klubu. Zatrudnienie Jacka Magiery i Jana Urbana w reprezentacji Polski przywróciło tę drużynę na właściwe tory. Niestety, wspaniałe…

Klasyk na remis, strata bramki w ostatniej chwili. Kibice i piłkarze uczcili pamięć Jacka Magiery

Przed meczem kibice, piłkarze i pracownicy Legii Warszawa w piękny sposób upamiętnili Jacka Magierę. Po wzruszającym początku legioniści rozegrali mecz z Górnikiem Zabrze. Zremisowali 1:1 po bramce straconej w doliczonym…