Aby zagrać w europejskich pucharach Legia musi wygrać z Motorem Lublin. I nasłuchiwać tego, co stanie się na dwóch innych stadionach: w Szczecinie i Białymstoku. O kwalifikację do kwalifikacji Ligi Konferencji będzie bardzo ciężko. Paradoksalnie to zadanie Legii wydaje się najprostsze.
Motor na pewno już nie spadnie, do pucharów też nie awansuje. Legia gra u siebie i na papierze jest dużo mocniejsza. Jednak rywale do gry w pucharach – Zagłębie Lubin i Jagiellonia Białystok są w nieco lepszej sytuacji niż podopieczni Marka Papszuna. Zagłębie gra w Białymstoku z walczącą wciąż o wicemistrzostwo Polski Jagiellonią. Miało w sezonie dobre momenty, było nawet w ścisłej czołówce, ostatnio jednak dołuje. Jeśli nie wygra, Legia je wyprzedzi. GKS Katowice gra w Szczecinie z bezbarwną i niegrającą już o nic Pogonią. Katowiczanie są jedną z najlepszych drużyn w rundzie wiosennej i wystarcza im remis… Aby Legia zagrała w pucharach konieczne są porażka Gieksy, brak wygranej Zagłębia. I oczywiście trzy punkty z Motorem. Inna sprawa, że nie brak kibiców Legii, uważających, że lepiej w pucharach nie grać. Potraktować następny sezon jako czas przebudowy, skupić się na lidze. Mecze ostatniej, 34 kolejki w sobotę. Wszystkie o 17.30.



