Warszawa
11/06/2026, 15:48
Mainly clear
Mainly clear
16°C
Ciśnienie: 1014 mb
Wilgotność: 90%
Wiatr: 2.5 m/s WNW
Opis: 22.9mm /100% / Rain
Prognoza
12/06/2026
Dzień
25
Light drizzle
19°C
Wiatr: 3.5 m/s WNW
Opis: 0mm / 63% / Rain
Prognoza
13/06/2026
Dzień
12
Opis
18°C
Wiatr: 5.2 m/s WSW
Opis: 2.5mm / 78% / Rain
 
Subskrybuj

Jeszcze tydzień temu niepewne było utrzymanie. Teraz jest szansa na… puchary

Legia ponownie może zagrać w Lidze Konferencji, choć jest o to ciężko, fot. Mateusz Pacak

Legia Warszawa po dramatycznym spotkaniu wygrała w Gdańsku z Lechią 2:1, decydującą bramkę zdobywając w końcówce. Wyniki przedostatniej kolejki ułożyły się tak, że podopieczni Marka Papszuna mogą jeszcze zagrać w kwalifikacjach Ligi Konferencji, choć szansa nie jest wielka.

Ten sezon dla Legii dobrze się zaczął, od zdobycia superpucharu Polski i awansu do fazy ligowej Ligi Konferencji. Letnie transfery robiły wrażenie. Potem było już jednak dużo gorzej. I legioniści zimowali na przedostatnim miejscu w tabeli.

Ratownik Papszun, mozolne ciułanie punktów

Pod koniec ubiegłego roku stało się jasne, że po raz drugi w tej dekadzie i trzeci po 1989 roku Legia musi bronić się przed spadkiem. Ratownikiem został dotychczasowy trener Rakowa Częstochowa, Marek Papszun. Dał radę, choć droga była wyboista. Legioniści po porażce w pierwszym wiosennym meczu z Koroną przy Łazienkowskiej zaczęli ciułać punkty. Remisy, wygrane jedną bramką, powoli pozwoliły wygrzebać się ze strefy spadkowej, kubłem zimnej wody była porażka z Lechem w Poznaniu 0:4. Następnie jednak wygrana w ostatnich sekundach z Widzewem Łódź u siebie, wymęczone trzy punkty z ostatnią w tabeli Niecieczą na wyjeździe dały więcej spokoju. A w tygodniu rozegrano mecze zaległe. Arka Gdynia zremisowała z Górnikiem Zabrze i stało się jasne, że Gdynianie już legionistów nie wyprzedzą. Ponieważ Widzew grał z Koroną Kielce i któraś z drużyn musiała stracić punkty, Legia już przed 33. kolejką utrzymała się w Ekstraklasie.

Świetny początek meczu, potem nerwówka

W Gdańsku mierzyła się z Lechią, która utrzymania pewna być nie może. Pierwsze 40 minut należało do legionistów. Obrona gospodarzy praktycznie nie istniała. Już w 11 minucie świetnie zachował się Kacper Chodyna, który ośmieszył obrońcę i kapitalnie dośrodkował do niekrytego Jeana Pierre’a Nsame. Kameruńczyk wpakował głową piłkę do siatki. Goście stwarzali sobie klarowne sytuacje, czasem brakowało skuteczności, czasem zimnej głowy. W 32 minucie mogło być 2:0, gdy głową w słupek trafił Jan Leszczyński. Końcówka pierwszej połowy to przebudzenie Lechii. W ostatnich sekundach przed przerwą Pilana strzelił z dystansu, kapitalnie wybił piłkę Otto Hindrich. Po zmianie stron do ataku ruszyli gospodarze. Dominowali, a podopieczni Marka Papszuna przeżywali naprawdę bardzo trudne chwile. Tuż po przerwie po rykoszecie piłka trafiła w słupek, mogło być 1:1. W 52 minucie Pilana znów uderzył z dystansu, wielu widziało piłkę w siatce, minimalnie minęła ona jednak bramkę Legii.

Wyszarpane zwycięstwo

W 62 minucie Gdańszczanie osiągnęli cel. Mena dośrodkował, a Tomáš Bobček nie dał szans Hindrichowi. Był remis i pół godziny do końca spotkania. I przez większość czasu to Gdańszczanie byli bliżsi objęcia prowadzenia. Otto Hindrich dwukrotnie ratował Legię przed utratą bramki. W końcówce nerwy sięgnęły zenitu. Ivan Zhelizko w 87 minucie dostał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Po chwili z bardzo groźną akcją wyszła Lechia, a Rafał Augustyniak taktycznie faulował szarżującego rywala. Dostał żółtą kartkę, między piłkarzami obu drużyn doszło do ostrych przepychanek. W doliczonym czasie gry po rzucie z autu doszło do potężnego zamieszania pod bramką gospodarzy. Piłkę do siatki wpakował Antonio Čolak i ustalił wynik na 2:1 dla Legii. Dla Lechii porażka jest dramatem – spadek drużyny z Gdańska, do niedawna rewelacji ligi, jest coraz bardziej realny. Legia wskoczyła za to na siódme miejsce. I jest w trójce drużyn walczących jeszcze o europejskie puchary.

O puchary będzie ciężko, ale…

Na razie udział w europejskich rozgrywkach zapewniły sobie Lech Poznań (w tej kolejce wywalczył Mistrzostwo Polski, zagra w kwalifikacjach Champions League). Górnik Zabrze (zdobywca Pucharu Polski), Jagiellonia Białystok i Raków Częstochowa rywalizują o wicemistrzostwo i udział w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Zabrzanie nawet jak im się nie uda, zagrają w eliminacjach Ligi Europy. Ponieważ zdobywca pucharu jest w pierwszej czwórce, awans do eliminacji Ligi Konferencji dać może piąte miejsce. To o nie rywalizuje Legia. Aby zagrać w pucharach, w ostatniej kolejce musi bezwzględnie wygrać z Motorem u siebie. Jednocześnie GKS Katowice musiałby przegrać z Pogonią w Szczecinie a Zagłębie Lubin stracić punkty z Jagiellonią w Białymstoku. Szansa jest niewielka, ale na początku rundy w to, że przed ostatnią kolejką realne będą puchary, wydawało się zupełnym science fiction. Mecze ostatniej, 34. kolejki PKO BP Ekstraklasy w sobotę, 23 maja. Wszystkie zaczną się o 17.30.

Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 1:2 (0:1)

0:1 Jean Pierre Nsame 11′
1:1 Tomáš Bobček 62′
1:2 Antonio Čolak 90’+3′

Lechia Gdańsk: Alex Paulsen – Tomasz Wójtowicz, Bujar Pillana, Matej Rodin, Matus Vojtko – Camilo Mena, Rifet Kapić, Iwan Żelizko, Tomasz Neugebauer (61′ Anton Tsarenko), Kacper Sezonienko (88′ Maksym Diaczuk) – Tomáš Bobček

Legia Warszawa: Otto Hindrich – Kamil Piątkowski, Rafał Augustyniak, Jan Leszczyński – Kacper Chodyna, Ermal Krasniqi (61′ Rafał Adamski), Juergen Elitim, Bartosz Kapustka (81′ Damian Szymański), Rúben Vinagre (61′ Wojciech Urbański) – Jakub Żewłakow, Jean-Pierre Nsame (72′ Antonio Čolak)

Zobacz także

Diego Maradona świętuje, trzymając w górze trofeum Mistrzostw Świata FIFA po zwycięstwie Argentyny w 1986 r.

Od Urugwaju po Argentynę. Zwycięzcy mundiali w latach 1930-2022

W czwartek ruszają Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Do tej pory dwadzieścia dwa razy rozegrano turniej o najważniejsze trofeum w reprezentacyjnej piłce nożnej. Kto zatriumfuje w tym roku? Pierwszy mundial…

Maja Chwalińska druga we French Open. Życiowy sukces polskiej zawodniczki!

Gdy kończyła karierę Agnieszka Radwańska, wydawało się, że kobiecy tenis czeka posucha. Tymczasem objawił się talent Igi Świątek. Jej wielka kariera zaczęła się od wygranej w fenomenalnym stylu turnieju French…

Kto wygrany, kto przegrany. Po niepotrzebnym (?) zgrupowaniu reprezentacji Polski

Wbrew pozorom czerwcowe zgrupowanie piłkarskiej reprezentacji Polski wcale nie było zbędne. Biało-Czerwoni zagrali fatalnie z Ukrainą, przeciętnie z Nigerią. To jednak nie wyniki, a nawet nie gra były najważniejsze. Mecze…