Warszawa
09/06/2026, 00:42
Overcast
Prognoza
19°C
Ciśnienie: 1016 mb
Wilgotność: 69%
Wiatr: 1.4 m/s W
Opis: 0mm /53% / Rain
Prognoza
10/06/2026
Dzień
26
Dense drizzle
18°C
Wiatr: 4.6 m/s NW
Opis: 2.5mm / 65% / Rain
Prognoza
11/06/2026
Dzień
12
Opis
18°C
Wiatr: 4 m/s WNW
Opis: 10.2mm / 90% / Rain
 
Subskrybuj

Legia rozbiła Motor, ale puchary stracone w ostatniej sekundzie. Szóste miejsce na koniec

fot. ODH

W tym sezonie w Legii sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Nerwowe poszukiwania trenera, potem wielkie nadzieje, superpuchar, spektakularne okno transferowe latem. Awans do Ligi Konferencji. Potem odpadnięcie z niej w marnym stylu i jeszcze gorsza gra w lidze, samo dno tabeli. I naprawdę dobre punktowanie na wiosnę, a w ostatniej kolejce walka o udział w europejskich pucharach. I było naprawdę blisko. Legia rozbiła Motor Lublin 4:0, ale GKS Katowice w doliczonym czasie wyrównał w Szczecinie. I to Katowiczanie zagrają o Ligę Konferencji. Natomiast z Motorem kibice zobaczyli Legię taką, jaka powinna być w całym sezonie. Niestety, w trakcie spotkania na trybunach doszło do tragedii.

Aby zagrać w pucharach, Legia musiała bezwzględnie pokonać Motor Lublin. Jednocześnie Zagłębie Lubin musiało stracić punkty z Jagiellonią Białystok, a GKS Katowice przegrać z Pogonią. I jeszcze po ostatnim gwizdku w Warszawie taki wynik się utrzymywał, jednak w doliczonym czasie Gieksa wyrównała. Niezależnie od innych spotkań podopieczni Marka Papszuna musieli wygrać z Motorem. A początek spotkania nie zapowiadał łatwej wygranej. To goście zaatakowali w pierwszych minutach. Jednak już po chwili legioniści otrząsnęli się z przewagi, przejęli inicjatywę. W 32 minucie po zagraniu Kamila Piątkowskiego piłkę do siatki wpakował Jean Pierre Nsame. Już siedem minut później było 2:0. Kapitalną indywidualną akcję przeprowadził Kacper Chodyna, sam ją wykończył.

Legioniści rozmontowali gości

Potem mecz był wyrównany i mógł się podobać. Legia miała sytuację, jak choćby Bartosza Kapustki, który przejął piłkę i po serii strzałów legionistów piłka nie wpadła do siatki. Kapitan Legii popisał się też celnym strzałem z dystansu, ale piłkę wybronił Gašper Tratnik. Tuż przed przerwą odgryzł się Motor. Tym razem świetnie uderzył Bartosz Wolski, ale kapitalnie spisał się Otto Hindrich. Do przerwy było 2:0. Po przerwie fajnym strzałem popisał się Jakub Żewłakow, jednak choć strzelił celnie, trochę zbyt lekko, by pokonać bramkarza gości. Niebawem było jednak już 3:0. Bardzo dobrze zachował się Rafał Adamski, który odegrał do żegnającego się z Warszawą Juergena Elitima. Kolumbijczyk wpakował piłkę do siatki. W 55 minucie po zamieszaniu w polu karnym do piłki dopadł Nsame i podwyższył na 4:0. Jednocześnie dobre sygnały docierały z innych boisk. Jagiellonia prowadziła 1:0 z Zagłębiem, a Pogoń z GKS. To dawało Legii piąte miejsce i udział w europejskich pucharach.

Pożegnanie z Europą i kilkoma piłkarzami

W drugiej połowie zameldowali się kolejni oprócz Elitima żegnający się z zespołem piłkarze: Radovan Pankov i Kacper Tobiasz. Wynik nie uległ zmianie, choć to Legia była bliższa podwyższenia, niż Motor zmniejszenia porażki. Po ostatnim gwizdku należało już tylko nasłuchiwać wieści z pozostałych spotkań. Jagiellonia wygrała z Zagłębiem, jednak spotkanie w Szczecinie miało dramatyczny przebieg. Najpierw portowcy strzelili na 2:0, co praktycznie przesądzało awans Legii do europejskich rozgrywek. Sędzia bramki nie uznał. Potem przedłużył spotkanie aż o osiem minut. W doliczonym czasie gry głupią czerwoną kartkę otrzymał bramkarz Szczecinian, Krzysztof Kamiński. Golkiper zagrał ręką poza polem karnym. Limit zmian był wykorzystany, między słupkami stanął więc napastnik Pogoni, Filip Cuić. W ostatnich sekundach na bramkę strzelił wychowanek… Pogoni, Marcel Wędrychowski, ustalił w ten sposób wynik na 1:1. Remis oznacza, że to GKS zajął piąte miejsce, zagra w pucharach. Legioniści zajęli pozycję szóstą.

Piłka w cieniu tragedii

W pewnym momencie zapadła cisza, a kibice Motoru zwinęli swoje flagi. Okazało się, że na trybunach rozgrywał się dramat. Walka o życie sympatyka Motoru Lublin. Niestety, kibic zmarł. „Z ogromnym żalem informujemy o śmierci jednego z Kibiców, który wspierał naszą drużynę z trybun podczas dzisiejszego meczu. Pomimo udzielonej pomocy jego życia nie udało się uratować. Rodzina Motoru Lublin jest głęboko poruszona tą tragedią. Nasze myśli oraz wyrazy współczucia kierujemy do pogrążonych w żałobie Rodziny, Bliskich i Przyjaciół” – czytamy w mediach społecznościowych Lublinian.

Trener Legii Marek Papszun na pomeczowej konferencji prasowej przyznał, że to tragiczne wydarzenie musiało stonować radość po wygranym meczu. „To były bardzo dobre zawody w naszym wykonaniu. Byliśmy bardzo skuteczni, zagraliśmy z polotem. To był jednak specyficzny mecz, doszło do tragedii, nie mogliśmy się cieszyć. Trzeba było uszanować tę tragedię. To musiało stonować radość” – mówił szkoleniowiec Legii.

Legia Warszawa – Motor Lublin 4:0 (2:0)

1:0 Jean-Pierre Nsame 32′
Kacper Chodyna 39′
Juergen Elitim 49′
Jean-Pierre Nsame 55′

Legia Warszawa: Otto Hindrich (85′ Kacper Tobiasz) – Kamil Piątkowski, Rafał Augustyniak, Jan Leszczyński (46′ Radovan Pankov) – Kacper Chodyna, Bartosz Kapustka, Juergen Elitim, Rúben Vinagre (78′ Artur Jędrzejczyk) – Jakub Żewłakow (70′ Samuel Kováčik), Jean-Pierre Nsame (70′ Mileta Rajović), Rafał Adamski

Motor Lublin: Gašper Tratnik – Thomas Santos, Marek Bartoš, Arkadiusz Najemski (74′ Bright Ede), Filip Luberecki – Mbaye N’Diaye (66′ Paweł Stolarski), Sergi Samper (54′ Jakub Łabojko), Bartosz Wolski, Kacper Karasek (54′ Mathieu Scalet), Fábio Ronaldo (54′ Bradly van Hoeven) – Karol Czubak

Tagi:

Zobacz także

Maja Chwalińska druga we French Open. Życiowy sukces polskiej zawodniczki!

Gdy kończyła karierę Agnieszka Radwańska, wydawało się, że kobiecy tenis czeka posucha. Tymczasem objawił się talent Igi Świątek. Jej wielka kariera zaczęła się od wygranej w fenomenalnym stylu turnieju French…

Kto wygrany, kto przegrany. Po niepotrzebnym (?) zgrupowaniu reprezentacji Polski

Wbrew pozorom czerwcowe zgrupowanie piłkarskiej reprezentacji Polski wcale nie było zbędne. Biało-Czerwoni zagrali fatalnie z Ukrainą, przeciętnie z Nigerią. To jednak nie wyniki, a nawet nie gra były najważniejsze. Mecze…

Chwalińska druga we French Open. Ogromny sukces polskiej zawodniczki

Maja Chwalińska niestety przegrała w finale French Open, ale osiągnęła życiowy sukces. Rywalką naszej zawodniczki była Rosjanka, Mirra Andriejewa. W pierwszym secie Polka przegrała 3:6. Początek zapowiadał wyrównany mecz, w…