Warszawa
21/06/2026, 08:12
Partly cloudy
Partly cloudy
27°C
Ciśnienie: 1022 mb
Wilgotność: 52%
Wiatr: 2 m/s SSE
Opis: 15.2mm /75% / Rain
Prognoza
22/06/2026
Dzień
07
Prognoza
29°C
Wiatr: 4.2 m/s NNW
Opis: 0mm / 33% / Rain
Prognoza
23/06/2026
Dzień
07
Prognoza
26°C
Wiatr: 3.5 m/s NNW
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj

Znów haniebne oszustwo, tym razem na Bielanach. Do staruszki zadzwonił mężczyzna, podający się za jej syna. 85-latka straciła oszczędności swojego życia

fot. Pixabay

Kolejne klasyczne przestępstwo „na bliską osobę”. 85-letnia staruszka uwierzyła, że rozmawia z synem. I przekazała oszustom oszczędności. Łącznie 61 tysięcy 200 złotych.

Tym razem ofiarą przestępstwa była 85-letnia mieszkanka Bielan. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, do pokrzywdzonej na telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna. Przedstawił się jako jej syn.

Typowa bajeczka

Powiedział, że spowodował wypadek, z udziałem kobiety w ciąży. Pokrzywdzona jest w szpitalu, operują ją lekarze, trwa walka o życie. Podczas rozmowy nagle wtrącił się drugi mężczyzna. Powiedział, że jest policjantem z ulicy Żytniej w Warszawie. Potwierdził, że w jednostce policji rzeczywiście jest syn seniorki. I trafi do więzienia, jeśli 85-latka nie wpłaci kaucji w wysokości 80 tysięcy złotych – relacjonuje policja. W trakcie rozmowy kobieta poinformowała, że dysponuje kwotą pieniędzy 2 tysięcy euro, 3,5 tysiąca dolarów amerykańskich oraz 37 tysięcy 200 złotych. Mężczyzna podający się za policjanta polecił zapakować pieniądze w kopertę i przekazać je „pani adwokat”, która reprezentuje jej syna. Niestety, staruszka, zamiast zadzwonić do syna i zweryfikować informacje, uwierzyła oszustom. Zgodnie z poleceniem zapakowała i na klatce schodowej przekazała pieniądze nieznanej kobiecie. Jak się okazała padła ofiarą oszustwa. Jak informuje policja, poniosła stratę w wysokości 61 tysięcy 200 złotych.

Zasada ograniczonego zaufania

Policja przypomina, że zasada „ograniczonego zaufania” do nieznajomych obowiązuje nie tylko dzieci. Niespodziewane telefony osób podających się za policjantów, od dawno niewidzianych wnuków, siostrzeńców czy kuzynów nie muszą zakończyć się naszą finansową porażką, jeżeli będziemy przestrzegać podstawowych zasad. Pamiętajmy, ze policja nigdy nie zadzwoni do nas z informacją o prowadzonej akcji, nigdy nie poprosi o przekazanie pieniędzy w jakiejkolwiek formie. Przede wszystkim, jeśli dowiemy się, że ktoś bliski uległ wypadkowi, rozłączmy się i skontaktujmy z bliską osobą. W ten sposób zweryfikujemy te informacje.

Zobacz także

Kelnerka przyjmująca zamówienie w restauracji za pomocą przenośnego tabletu do składania zamówień.

Technikum. Czy warto wybrać taką szkołę?

Szkoła, po skończeniu której absolwent otrzymuje maturę i konkretny zawód może być doskonałym wyborem dla osób z zainteresowaniami konkretnymi. Ukierunkowanych technicznie, predestynowanych do pracy z nowoczesnymi technologiami, maszynami. Ale bardzo…

Zbliżenie dłoni używających czerwonej poziomicy do układania płytek.

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?

Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…

Sposoby na uniknięcie kontuzji. Jak grać nie robiąc sobie krzywdy

Sport to zdrowie, jak mawia tradycyjne porzekadło: „w zdrowym ciele…zdrowe cielę”.  Warto jednak mieć świadomość, jak trenować z głową. To znaczy tak, by mieć z tego przyjemność, pożytek i nie zrobić…