Społeczeństwo Rusi w okresie XVI i XVII wieku dzieliło się na trzy grupy. Była to arystokracja dawnej Rusi Kijowskiej, wiele rodów, jak Wiśniowieccy, Zbarascy, Zasławscy. To ciekawa grupa. O ile w Polsce tytułem był tytuł szlachecki, nie było stopniowania typu książę, hrabia etc., tak na ziemiach Rusi jak najbardziej tytuły książęce zostały zachowane. Z drugiej strony kozacka czerń, czyli stan najniższy. Trzecia grupa to rycerstwo kozackie.
W wieku XVII kozaccy rycerze pełnili nieocenioną rolę w obronie Rzeczypospolitej przed Tatarami, czy Turkami, mieli duże znaczenie w wojnach z Moskwą. Rola czerni była zbliżona do chłopów, których sytuacja od wieku XVI stopniowo się pogarszała. Ukraińska arystokracja tworzyła elitę Korony Królestwa Polskiego. Zaś rycerstwo kozackie pełniło istotną rolę zarówno w armii (Kozacy rejestrowi) jak i jako niezależni wojacy, na usługach czy to panów, czy samodzielnych grup. Już wtedy pojawił się postulat przekształcenia Rzeczpospolitej Obojga Narodów w Trojga Narodów, z osobnym księstwem Rusi Kijowskiej. Problemem była jednak ruska magnateria, która się w ciągu raptem dwóch pokoleń wynarodowiła.
Słynne jest przejście na katolicyzm Jeremiego, Jaremy Wiśniowieckiego. Nie chodzi tu o samą zmianę wyznania, ale o ostentację. Kniaź Jarema nie tylko (wbrew woli matki) porzucił prawosławie, ale też nie wybrał wyznania unickiego, wspieranego przez króla i papieża. Postawił na wyznanie łacińskie, w wersji rzymskiej. Rządził swym terenem żelazną ręką. Podobną drogę przeszli inni – Potoccy, Zasławscy, itd. Jedynie Zbarascy pozostali wierni wyznaniu przodków. Ale ród ich wymarł w połowie XVII wieku…
A problem społeczny narastał, bo z jednej strony byli bardzo bogaci magnaci, którzy się wynarodowili i przeszli na katolicyzm, z drugiej prawosławni rycerze, którzy nie mieli praw takich, jak polska, czy litewska szlachta. Gdy Kozacy stanęli przed Sejmem, domagając się praw szlacheckich, przywilejów dla siebie, a dla Rusi statusu podobnego do tego, jaki miała Litwa, zostali wyśmiani i upokorzeni. Inaczej byłoby zapewne, gdyby w imieniu Ukrainy stanęli Wiśniowieccy, Zbarascy, Zasławscy.



