W tragicznym wypadku drogowym w Sosnowcu zginął poseł Łukasz Litewka. Reprezentował Lewicę, ale w swojej działalności społecznej wychodził poza bańki, współpracował ze wszystkimi. Miał 36 lat.
Jak poinformowała w mediach społecznościowych śląska policja, w czwartek, 23 kwietnia po 13.00 doszło do tragicznego wypadku. Zderzyły się samochód osobowy z rowerzystą, który nie przeżył. Jak się okazało na rowerze jechał Łukasz Litewka, 36-letni poseł na Sejm. Był postacią w polskim Sejmie wyjątkową. Jak podał chrześcijański portal Stacja 7, Łukasz Litewka jako jedyny przedstawiciel Lewicy ślubowanie zakończył słowami Tak mi dopomóż Bóg. I poseł umiał przełamywać stereotypy i rozbijać bańki medialne. Słynął nie z politycznego bicia piany, ale akcji społecznych, w obronie potrzebujących ludzi, a także pomocy zwierzętom. Gromadziły one ludzi o najróżniejszych poglądach. Posła żegnają politycy niemal wszystkich klubów parlamentarnych. Łukasz Litewka przez lata działał w samorządzie, jako radny z Sosnowca. Był posłem X kadencji. RIP.



