Warszawa
09/05/2026, 05:08
Overcast
Prognoza
9°C
Ciśnienie: 1019 mb
Wilgotność: 87%
Wiatr: 2.5 m/s NNW
Opis: 0mm /6% / Rain
Prognoza
10/05/2026
Dzień
01
Clear sky
18°C
Wiatr: 2.6 m/s N
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
11/05/2026
Dzień
12
Opis
24°C
Wiatr: 6.2 m/s SSE
Opis: 2.5mm / 88% / Rain
 
Subskrybuj

Zamiast aresztować, prawdziwie chronić symbole

Zdjęcie mężczyzny z brodą, ubranego w ciemną koszulkę polo.
Przemysław Harczuk
Zdjęcie mężczyzny z brodą, ubranego w ciemną koszulkę polo.
Przemysław Harczuk

Sprofanowanie figury Chrystusa na Krakowskim Przedmieściu było obrzydliwe. Wpisuje się w ataki nie na partię rządzącą, do której można mieć wiele uzasadnionych zastrzeżeń, nie na prawicę, z którą nie trzeba się utożsamiać, ani nawet nie wobec hierarchii kościelnej, którą można krytykować. To atak wprost (i autorzy happeningu się z tym nawet nie kryją) na wartości. Miało zaboleć wyznawców Chrystusa. Wpisuje się w serie podobnych zdarzeń, jak słowa pewnej publicystki, która wrzeszczała kiedyś, że katolicy się nie myją i śmierdzą, porównywała ich do robactwa (jej słowa były godne wzorców hitlerowskiej propagandy). Pytanie jednak, jak na takie akty należy reagować. Bo władza na razie postanowiła działać. Aresztując sprawców (czy raczej sprawczynie). Moim zdaniem z dwóch  powodów jest to działanie błędne. Po pierwsze – w sensie samej odpowiedzialności, aresztowanie za poglądy, nawet idiotyczne, nie powinno mieć miejsca. Po drugie – skutek będzie odwrotny do zamierzonego. Zatrzymane osoby zyskają to, co chcą – etykietkę męczenników. Czy namawiam w takim razie do odpuszczenia i pozwolenia na obrażanie katolickich i szerzej chrześcijańskich wartości? Nic z tych rzeczy. Uważam jednak, że należy przenieść ciężar z uczuć religijnych, które są kwestią subiektywną, na prawną ochronę symboli, nie przed sądem karnym, a cywilnym. Skoro dany posąg, figura, obraz, należą do Kościoła, są znakiem religii istniejącej od tysięcy lat, powinny być prawnie chronione. I tak, jak nikt nie odważy się na znieważenie czy ośmieszenie znaku towarowego wielkiej korporacji na przykład produkującej samochody, tak nikt nie powinien odważyć się na profanacje religijne. Nie dlatego, że może być zatrzymany, czy iść siedzieć, ale dlatego, że będzie musiał ZAPŁACIĆ za wykorzystanie danego znaku. I jestem przekonany, że ci sami ludzie, gdy zamiast groźby kajdanek i procesu, który tak naprawdę jest dla początkujących polityków świetną promocją, będą mieć przed sobą wizję gigantycznej kary finansowej, sto razy pomyślą, nim dokonają kolejnej profanacji. Inną sprawą jest kwestia ochrony samych Miejsc Pamięci, świątyń i pomników tak, by do aktów profanacji w ogóle nie dochodziło. O tym napiszemy już niebawem. 

Przemysław Harczuk 

Zobacz także

9 maja, dzień zniewolenia. Zwycięstwo czczą tylko na Kremlu

Data 9 maja w Rosji jest czczona jak Dzień Zwycięstwa. Gdy Władimir Putin i jego poplecznicy organizują sobie postsowiecki, imperialny sabat na cześć rzekomej wygranej z faszyzmem. Dla nas to…

Baseballista nr 18 w akcji, odbijający piłkę.

Uwielbiany i bardzo amerykański sport narodził się… w Polsce?

Przez setki lat narodowy sport Polaków. Wg Normana Daviesa to właśnie od niego swój początek wziął narodowy sport Amerykanów, czyli Baseball. Palant jeszcze w okresie międzywojennym cieszył się popularnością. W…

Zbliżenie na pysk czarnego, puszystego psa rasy puli na tle rozmytych gór.

Pies to przyjaciel rodziny. Jakiego jednak wybrać, gdy mamy dzieci?

Przyjęcie do domu psa to decyzja wpływająca na kolejne kilkanaście lat naszego życia. Musi być podjęta odpowiedzialnie. Szczególnie, gdy nowy członek rodziny ma być przyjacielem rodziny z dziećmi. (Materiał w…