Dwadzieścia lat temu taka informacja oznaczałaby istną katastrofę. Dziś jedynie turbulencje i kolejny etap w konflikcie Zachodu z Rosją. We wtorek, 26 kwietnia, Gazprom zakręcił Polsce kurek z gazem.
Informacje o wstrzymaniu dostaw gazu podały m. in. Polsat News, Radio ZET i Onet.pl. Z kolei portal Energetyka24 poinformował, że odnotował zerowy przesył gazu do Polski z kierunku wschodniego.
To potwierdzone
Informacje potwierdziła spółka Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG). „W dniu 26 kwietnia Gazprom poinformował PGNiG o zamiarze całkowitego wstrzymania dostaw w ramach kontraktu jamalskiego z początkiem doby kontraktowej 27 kwietnia. GAZ-SYSTEM i PGNiG pozostają w stałym kontakcie i na bieżąco monitorują sytuację związaną z zaprzestaniem dostaw przez Gazprom” – czytamy w oświadczeniu spółki.
Rublowy szantaż
Oficjalnym powodem działania strony rosyjskiej jest nie uleganie szantażowi. W związku z sankcjami Zachodu na Rosję, prezydent Władimir Putin wydał dekret nakazujący państwom „nieprzyjaznym wobec Rosji” (a Polska się do nich zalicza) płacenie za gaz w rublach. Strona polska odmówiła. Teraz Rosjanie odłączyli nam gaz. Rząd uspokaja, że kraj ma rezerwy. „Polska posiada niezbędne rezerwy gazu oraz źródła dostaw, które chronią nasze bezpieczeństwo – od lat skutecznie uniezależnialiśmy się od Rosji (…) Nie zabraknie gazu w polskich domach” – napisała na Twitterze minister klimatu, Anna Moskwa. Uspokaja, że w magazynach jest 76 proc. gazu.
Mamy alternatywy
Uspokaja też PGNiG: „PGNiG otrzymało od Gazpromu pismo zapowiadające całkowite wstrzymanie dostaw w ramach kontraktu jamalskiego. PGNiG i GAZ-SYSTEM informują, że obecnie wszystkie dostawy do odbiorców są realizowane zgodnie z ich zapotrzebowaniem. Spółki monitorują sytuację i są przygotowane na różne scenariusze. Obecnie infrastruktura przesyłowa zarządzana przez GAZ-SYSTEM funkcjonuje bez zakłóceń. Krajowy system przesyłowy jest zasilany na bieżąco za pomocą także innych wejść do systemu gazowego, zatłaczane są podziemne magazyny gazu, a przesył paliwa do odbiorców jest realizowany zgodnie z bieżącym zapotrzebowaniem” – oświadczyła spółka.
Złoty w dół
PGNiG rzypomina, że gaz może być pozyskiwany z różnych kierunków. Między innymi poprzez połączenia gazowe na granicy zachodniej i południowej oraz Terminal LNG w Świnoujściu. Zwiększa on liczbę obsługiwanych metanowców. Bilans Polska uzupełnia przez krajowe wydobycue oraz zapasy, które gromadi w podziemnych magazynach, wypełnionych w 80 proc. – informuje PGNiG. Mimo to rynek zareagował nerwowo. Złoty poszedł mocno w dół. Jednocześnie jednak eksperci przypominają, że dwadzieścia lat temu uzależnienie od rosyjskich surowców było znacznie większe. Dziś odcięcie od gazu nie doprowadzi do załamania gospodarki.



