Porażka z Pogonią Siedlce 0:1 a wcześniej z KKS 1925 Kalisz sprawiły, że Polonia Warszawa zamiast liderem, jest na trzecim miejscu tabeli II Ligi. Niektórzy kibice mają niedosyt. Ale z drugiej strony rok temu Czarne Koszule grały w III lidze, nie było pewne czy awansują. Dziś są na miejscu barażowym, wciąż z szansami na awans bezpośredni na zaplecze Ekstraklasy.
Gdyby runda jesienna II Ligi kończyła się na faktycznym półmetku, Polonia Warszawa miałaby powody do świętowania. Po 17 kolejkach zajmowała drugie, premiowane awansem do I ligi miejsce. I spisywała się naprawdę dobrze. Jednak w listopadzie awansem drugoligowcy rozegrali dwie kolejki rundy rewanżowej. Listopadowa „wiosna” nie jest udana dla Czarnych Koszul, które zaliczyły dwie porażki. Wyjazdową z KKS 1925 Kalisz 0:3 oraz 0:1 u siebie z Pogonią Siedlce. Polonia spadła na trzecie miejsce w tabeli.
Wicelider na półmetku
Gdyby ktoś przewidywał przed sezonem, że na koniec roku Polonia będzie zajmować trzecie miejsce w tabeli, byłby optymistą. Po pierwsze, pozycja nr trzy daje prawo do barażu o II Ligę. A po drugie Czarne Koszule są beniaminkiem. W ubiegłym sezonie do końca sezonu rywalizowały z Legionovią Legionowo o pierwsze, dające awans do II Ligi miejsce. Udało się. Przed sezonem możliwości zespołu były niewiadomą. I początek był dość niewyraźny. Mecz z KKS się nie odbył w terminie, ale w kolejnych czterech Polonia zaliczyła porażkę i trzy kolejne remisy. Dopiero w szóstej kolejce pokonała Lecha II Poznań. I potem zaczął się marsz w górę tabeli. Ale końcówka pierwszej rundy była wręcz popisowa. W 15, 16, 17 kolejce Polonia wygrała trzy razy z rzędu. Z Olimpią w Elblągu 2:0, Górnikiem Polkowice 3:0 w Warszawie i 1:0 z Motorem w Lublinie. Na półmetku Czarne Koszule były na drugim miejscu. Nieznacznie wyprzedzając KKS 1925 Kalisz.
Gorzki finisz
Jednak na 17 kolejkach skończyła się I runda, ale w listopadzie piłkarze zagrali dwie kolejki rundy wiosennej. I nastroje po nich już tak szampańskie nie były. Najpierw Czarne Koszule grały w Kaliszu z sąsiadem w tabeli, KKS 1925. Przy Konwiktorskiej wygrały 3:2. Ale rewanż był lodowatym prysznicem, skończył się klęską 0:3. Nastroje miał poprawić mecz w Pogonią Siedlce w Warszawie. W 24 minucie gola dla gości zdobył Przemysław Misiak. Polonistom nie udało się wyrównać, przegrali 0:1. Teraz drugoligowców czeka przerwa, na boisko wracają w lutym. Polonia po dwóch porażkach zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Ma 34 punkty. Pierwsza jest Kotwica Kołobrzeg z 38 punktami. Drugi KKS 1925 Kalisz z 35. Polonia z 34 punktami o jedno „oczko wyprzedza Stomil Olsztyn, o dwa Wisłę Puławy i Olimpię Elbląg. Ma 5 punktów przewagi nad siódmym Zniczem Pruszków. To bardzo ważne, bo wciąż ze sporą przewagą jest w grupie „barażowej”.
Wciąż duże szanse na awans
Do I Ligi, czyli na bezpośrednie zaplecze Ekstraklasy awansują dwa pierwsze zespoły. Drużyny z miejsc 3 – 6 zagrają w barażu o trzecie premiowane awansem miejsce. Polonia traci do drugiego KKS 1925 punkt, do pierwszej Kotwicy punkty cztery. Nad siódmym, na dziś nie grającym w barażach Zniczem ma 5 punktów przewagi. Czyli więcej, niż strata do lidera. Jednak po ostatnich meczach jest niedosyt. Gdyby Czarne Koszule wygrały, byłyby liderem. Ale rok temu Polonia grała w III Lidze. Wcale nie było pewne, że awansuje. Dziś gra w II Lidze, na szczeblu centralnym. Ma realną szansę grać na zapleczu Ekstraklasy. Polonia Warszawa to jeden z najbardziej zasłużonych polskich i warszawskich klubów. Wraz z Legią Warszawa i Warszawianką reprezentowała stolicę w przedwojennej Ekstraklasie. Mistrz Polski 1946 i 2000. W sezonie 2012/13 zajęła 6. miejsce, ale została karnie zdegradowana do IV Ligi. W tym roku awansowała do II ligi. Walczy o wejście na zaplecze Ekstraklasy.



