Warszawa
20/06/2026, 02:59
Overcast
Prognoza
21°C
Ciśnienie: 1021 mb
Wilgotność: 59%
Wiatr: 2.1 m/s SSE
Opis: 0mm /4% / Rain
Prognoza
21/06/2026
Dzień
07
Prognoza
28°C
Wiatr: 3.9 m/s NW
Opis: 0mm / 82% / Rain
Prognoza
22/06/2026
Dzień
07
Prognoza
29°C
Wiatr: 4.1 m/s NNW
Opis: 0mm / 13% / Rain
 
Subskrybuj

Miau Café. PFR tłumaczy brak dotacji

Zbliżenie na pysk rudego kota, ukazujące jego zielone oczy i wąsy.
fot. Pixabay zdj. ilustr.

Los lokalu Miau Café poruszył wielu mieszkańców stolicy. Również w najnowszym, 8 numerze naszej gazety piszemy o tym, że jedno z ciekawszych miejsc w mieście może nie dostać pieniędzy z Polskiego Funduszu Rozwoju. I może to skutkować końcem działalności. Polski Fundusz Rozwoju odniósł się do sprawy. Paweł Borys, prezes PFR powiedział, że powodem nieprzyznania środków jest to, że lokal nikogo nie zatrudniał. A tylko firmy, które zatrudniały pracowników mogą ubiegać się o środki z tarcz.

Zbliżenie na pysk rudego kota, ukazujące jego zielone oczy i wąsy.
fot. Pixabay zdj. ilustr.

Kocia Kawiarnia Miau Cafe mieści się na Mokotowie, w okolicy stacji metra Wierzbno, przy ulicy Naruszewicza 30/u2. Jest pierwszą w mieście „kawiarnią z kotami”, czyli taką, podczas wizyty w której można spotkać… żywego kota. Pomysł jest prosty: „To miała być kawiarnia z przesłaniem, z misją. Zauważyłam, że ze względu na styl życia, na tempo i warunki, w których żyją mieszkańcy dużych miast, często nie mogą pozwolić sobie na posiadanie kota. Kocie Kawiarnie stały się na całym świecie nie tylko miejscem spotkań kociarzy, ale nieodłączną częścią ich miejskiego życia” – czytamy na stronie kawiarni. W ubiegłym tygodniu gruchnęła wieść o tym, że Miau Cafe nie otrzyma pieniędzy z tarczy. „Dowiedzieliśmy się, że nie dostaliśmy  środków z Polskiego Funduszu Rozwoju, dzięki którym nasza kawiarnia miała szansę przeżyć ten okrutnie ciężki czas w jakim wszyscy się znajdujemy” – informuje Kocia Kawiarnia Miau Cafe. „Jest to dla nas okropny cios. Nie spodziewaliśmy się takiej decyzji i szczerze mówiąc jesteśmy załamani. Chcemy żebyście wiedzieli, że dajemy sobie ostatnią szansę i będziemy się odwoływać od tej decyzji, ale też jesteśmy przygotowani na wszystko” – dodają właściciele kawiarni. Teraz pojawiły się informacje, rzucające nowe światło na sprawę. Do sprawy na Twitterze odniósł się bowiem szef Polskiego Funduszu Rozwoju (instytucji przyznającej środki z tarczy), Paweł Borys: „Ta firma już wiosną otrzymała informacje, że nie kwalifikuje się do programu PFR, bo nie zatrudnia żadnego pracownika. Składanie ponownych wniosków nic nie da. Trzeba spełniać kryteria. Firma to JDG i może ubiegać się o wsparcie z tzw. tarczy branżowej. Takie są zasady prawne” – napisał Paweł Borys. Sprawa jednak budzi dalsze kontrowersje. Jak poinformował portal innpoland, właścicielka lokalu zebrała w ubiegłym tygodniu kilkadziesiąt tysięcy złotych od darczyńców. A Partia Razem przypomniała, że kilka lat temu pracownice lokalu skarżyły się na mobbing i fatalne warunki pracy w firmie.

(az, źródło: Twitter.com, innpoland.pl)

 

Zobacz także

Zbliżenie dłoni używających czerwonej poziomicy do układania płytek.

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?

Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…

Sposoby na uniknięcie kontuzji. Jak grać nie robiąc sobie krzywdy

Sport to zdrowie, jak mawia tradycyjne porzekadło: „w zdrowym ciele…zdrowe cielę”.  Warto jednak mieć świadomość, jak trenować z głową. To znaczy tak, by mieć z tego przyjemność, pożytek i nie zrobić…

Zabawny terier żuje wąż ogrodowy, pryska wodą

Jak podróżować z czworonogiem. By odpoczynek nie stał się udręką

W okresie urlopowym chcemy i potrzebujemy odmiany. Uciekamy od codziennej rutyny, naszego zwykłego harmonogramu dnia, niektórych rytuałów dnia powszedniego  – dzięki czasowej zmianie nie tylko miejsca pobytu odpoczywa i regeneruje…