Warszawa
20/06/2026, 08:47
Clear sky
Clear sky
25°C
Ciśnienie: 1021 mb
Wilgotność: 59%
Wiatr: 2.8 m/s SSE
Opis: 0mm /2% / Rain
Prognoza
21/06/2026
Dzień
17
Thunderstorm
30°C
Wiatr: 5.3 m/s S
Opis: 20.3mm / 78% / Rain
Prognoza
22/06/2026
Dzień
07
Prognoza
28°C
Wiatr: 3.8 m/s NNW
Opis: 0mm / 12% / Rain
 
Subskrybuj

Lewandowski, medale, wrzask fanatyków

Przemysław Harczuk
Przemysław Harczuk
Czarno-biały portret mężczyzny.
Przemysław Harczuk

Zbrodnia to niesłychana – Robert Lewandowski otrzymał order od prezydenta. Kury przestały się nieść, krowy dawać mleko, a słońce w dzień przestało świecić. Takie wrażenie można odnieść czytając niektóre wpisy internautów. Choć oczywiście nie wszystkich. Nawet najradykalniejsi przeciwnicy obecnego rządu (choćby redaktor Tomasz Lis) na najlepszego piłkarza świata oburzeni nie są. Bo i nie ma powodu, aby się oburzać. Słowa krytyki zazwyczaj wygłaszają frustraci, którym przeszkadza to, że Polak strzela bramki, jest skuteczny, odniósł sukces w topowym klubie.  Lewy nie otrzymał medalu za to, że wspiera PiS, czy jakąkolwiek inną partię polityczną (zresztą działalność polityczna jest w jego przypadku zakazana, dopóki czynnie gra w piłkę). Order otrzymał za to, że fenomenalnie gra w piłkę nożną. Gdyby owego odznaczenia nie dostał, to byłyby (słuszne) głosy oburzenia o to, że władze lekceważą najlepszego polskiego piłkarza w historii. Gdyby odznaczenia nie przyjął, wtedy by jasno stanął po jednej ze stron sporu politycznego. Tak samo byłoby, gdyby przyjmując odznaczenie  powiedział, że wspiera PiS i obecne władze. Tak zrobił rzecz oczywistą – przyjął odznaczenie, bo daje je prezydent, nie ma znaczenie w tym momencie, z jakiej opcji. I w zasadzie nie byłoby o czym dyskutować, gdyby nie pewien fakt. Otóż przed laty, za rządów Donalda Tuska i prezydentury Bronisława Komorowskiego, drużyna z tym samym Lewandowskim w składzie, grała na mistrzostwach Europy w Polsce. I pamiętam głosy radykalnych zwolenników PiS, którzy oburzali się na to, że „Lewy” grać ma „dla Tuska”. Bo sukces tamtej drużyny, miałby pomóc ówczesnej władzy. i pamiętam prominentnego polityka PiS, który pisał, że oburzające są zachwyty nad sukcesami Lewandowskiego, Kuby Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka, bo przecież piłkarze ci grają w niemieckim klubie (sic!). Reasumując – miną lata, dekady. I dla kolejnych pokoleń liczyć się będzie to, że Lewandowski był wybitnym piłkarzem. I miał order od prezydenta. I nie będzie miało znaczenia, że na początku kariery zapraszał go Tusk i oklaskiwał Komorowski, potem odznaczał Andrzej Duda, a na koniec gratulował wyników jeszcze ktoś inny. Albo inaczej – będzie miało znaczenie to, że gra „Lewego” była doceniana przez wszystkich, niezależnie od opcji politycznej. Zaś fanatycy – z obu stron – to hałaśliwy, ale jednak margines. Bo jeśli jest jakiś problem, w przypadku Lewandowskiego to ten, że w piłce klubowej osiągnął już wszystko, ale reprezentacyjnie to na razie wciąż „tylko” ćwierćfinał mistrzostw Europy. Życzmy mu, by było kiedyś coś więcej.  

Zobacz także

Zbliżenie dłoni używających czerwonej poziomicy do układania płytek.

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?

Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…

Sposoby na uniknięcie kontuzji. Jak grać nie robiąc sobie krzywdy

Sport to zdrowie, jak mawia tradycyjne porzekadło: „w zdrowym ciele…zdrowe cielę”.  Warto jednak mieć świadomość, jak trenować z głową. To znaczy tak, by mieć z tego przyjemność, pożytek i nie zrobić…

Zabawny terier żuje wąż ogrodowy, pryska wodą

Jak podróżować z czworonogiem. By odpoczynek nie stał się udręką

W okresie urlopowym chcemy i potrzebujemy odmiany. Uciekamy od codziennej rutyny, naszego zwykłego harmonogramu dnia, niektórych rytuałów dnia powszedniego  – dzięki czasowej zmianie nie tylko miejsca pobytu odpoczywa i regeneruje…