Warszawa
20/06/2026, 20:39
Mainly clear
Mainly clear
28°C
Ciśnienie: 1021 mb
Wilgotność: 44%
Wiatr: 2.8 m/s ESE
Opis: 0mm /2% / Rain
Prognoza
21/06/2026
Dzień
18
Moderate rain
32°C
Wiatr: 9.5 m/s SE
Opis: 2.5mm / 73% / Rain
Prognoza
22/06/2026
Dzień
07
Prognoza
28°C
Wiatr: 5.1 m/s NNW
Opis: 0mm / 45% / Rain
 
Subskrybuj

Emocje rozhuśtane celowo. To droga donikąd

Zbliżenie twarzy Donalda Tuska, ukazujące poważny wyraz twarzy.
fot. arch.

Jarosław Kaczyński celowo wprowadził gorący konflikt na jeszcze wyższy poziom, do pożaru dolał jeszcze benzyny. Ma w tym konkretny cel, chce się kreować jako obrońca wiary i scalić PiS z Kościołem. To moim zdaniem droga donikąd – mówi Nowemu Telegrafowi Warszawskiemu Andrzej Stankiewicz, zastępca redaktora naczelnego portalu Onet.pl.

Zbliżenie twarzy Donalda Tuska, ukazujące poważny wyraz twarzy.
fot. arch.

Trwa ostry spór polityczny, kilka dni temu wicepremier Jarosław Kaczyński dodatkowo mobilizował zwolenników Prawa i Sprawiedliwości.

Andrzej Stankiewicz: Oceniam to bardzo źle. Władza nie jest od tego, by eskalować emocje, ale by tempetaturę dyskusji obniżyć. Tymczasem Jarosław Kaczyński, wicepremier odpowiedzialny za policję i resorty siłowe nawołuje sympatyków własnej partii do tego, by wychodzili na ulice, pod kościoły, bronili ich. To skrajnie nieodpowiedzialne szczególnie w czasie pandemii. Są dziś dwa nurty, po stronie władzy.

To znaczy?

Z jednej strony jest premier Mateusz Morawiecki, który wzywa do tego, by łagodzić, by zmniejszyć  napięcie. Z drugiej jest prezes Kaczyński, który temperaturę tę podnosi. To wystąpienie sprzed kilku dni było wręcz niebywałe! Kaczyński wezwał do konfrontacji, wprost zachęcił grupy narodowców do walki.

No tak, ale po stronie protestujących naprawdę dochodzi do zachowań skandalicznych – są profanacje, zakłócania Mszy Świętych?

Ja tych najradykalniejszych działań nie bronię, ale po stronie demonstrujących zawsze są ostre wystąpienia. A rząd jest od tego, by starać się obniżać te emocje. Tu mamy coś wręcz odwrotnego, a Kaczyński jest przecież wicepremierem odpowiedzialnym za resorty siłowe, które o bezpieczeństwo wokół tych protestów powinny zadbać. I są tu dwie teorie.

Jakie?

Jedna, że prezes PiS stracił kontakt z rzeczywistością. Że kompletnie się pogubił. Ale jest też druga teoria, że robi to wszystko celowo, żeby zrealizować konkretny plan. Proszę zwrócić uwagę, że od kilkunastu dni znacznie mniej mówi się o epidemii. A tu sytuacja jest dramatyczna – wzrost zakażeń, kolejne obostrzenia, brak respiratorów.  Jest też drugi cel. Kaczyński doskonale zdaje sobie sprawę, że tym tematem rozbuja potężne emocje. A więc do tlących się pożarów – protestów rolniczych, protestów przedsiębiorców, dramatu w ochronie zdrowia, dodał spór światopoglądowy.

On dodał? Decyzję podjął Trybunał Konstytucyjny, nie rząd.

Ale to Jarosław Kaczyński dał przyzwolenie na to, by Trybunał Konstytucyjny wydał taki, a nie inny wyrok w tym akurat czasie. Zyskuje na tym bardzo mocne złączenie  z Kościołem. Liczy, że hierarchowie pomogą wygasić złość wsi wywołaną piątką dla zwierząt. Gra na polaryzację, w której wyborcy będą musieli się określić – albo jesteśmy z Kościołem, rządem, albo z „wrogami Polski, wrogami wiary i Kościoła”. Ta gra jest oczywiście bardzo ryzykownym działaniem. Ale polaryzacja może się opłacić – bo nawet, gdy zostanie PiS-owi 20 proc. elektoratu, to zostanie to elektorat najtwardszy, najbardziej radykalny i oddany. Kaczyński chce prowadzić do zrośnięcia władzy PiS i Kościoła w jedno. Wciąga hierarchię do bardzo realnej współpracy – chce wymusić na Kościele sojusz na zasadzie – „Ja wam dałem zakaz aborcji, teraz wy mi musicie się odwdzięczyć”. To odwdzięczenie się ma polegać na konsolidowaniu przez biskupów i proboszczów elektoratu PiS. Kaczyński po prostu doskonale wie, że z Covidem może przegrać. Więc wciąga emocje na znacznie wyższy poziom. Bo ten COVID gdzieś tam jest, niektórzy chorują, niektórzy mają znajomych na kwarantannie, ale to nie jest jeszcze powszechna emocja. A Kościół katolicki, wiara, to emocja dotycząca praktycznie wszystkich. Zarówno tych mocno wierzących, jak i nie wierzących, będących z wiarą na bakier. Włącza więc o wiele większą emocję. Więc bieżące kwestie, czy Morawiecki sobie radzi, czy nie, schodzą na dalszy plan. Czy jest zakażeń tysiąc w tę, czy w inną stronę – nie ma znaczenia, bo emocje weszły na wyższy poziom. Żeby było jasne, uważam, że to droga donikąd. Dla mnie było to bardzo smutne wystąpienie prezesa PiS. 

 

Zobacz także

Zbliżenie dłoni używających czerwonej poziomicy do układania płytek.

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?

Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…

Sposoby na uniknięcie kontuzji. Jak grać nie robiąc sobie krzywdy

Sport to zdrowie, jak mawia tradycyjne porzekadło: „w zdrowym ciele…zdrowe cielę”.  Warto jednak mieć świadomość, jak trenować z głową. To znaczy tak, by mieć z tego przyjemność, pożytek i nie zrobić…

Zabawny terier żuje wąż ogrodowy, pryska wodą

Jak podróżować z czworonogiem. By odpoczynek nie stał się udręką

W okresie urlopowym chcemy i potrzebujemy odmiany. Uciekamy od codziennej rutyny, naszego zwykłego harmonogramu dnia, niektórych rytuałów dnia powszedniego  – dzięki czasowej zmianie nie tylko miejsca pobytu odpoczywa i regeneruje…