Warszawa
14/05/2026, 10:11
Overcast
Prognoza
16°C
Ciśnienie: 1003 mb
Wilgotność: 68%
Wiatr: 3.9 m/s SSW
Opis: 0mm /68% / Rain
Prognoza
15/05/2026
Dzień
25
Light drizzle
19°C
Wiatr: 6.1 m/s SSE
Opis: 0mm / 87% / Rain
Prognoza
16/05/2026
Dzień
24
Moderate drizzle
14°C
Wiatr: 3.1 m/s NW
Opis: 2.5mm / 58% / Rain
 
Subskrybuj

Do dzików będzie wolno strzelać. Ale dlaczego wcześniej nie można było odławiać?

dzik fot. Pixabay

Jak poinformowały w środę media za Polską Agencją Prasową, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podjął decyzję o ograniczonym odstrzale i odłowieniu warszawskich dzików. Przyznał, że to bolesna decyzja, ale chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców. O ile fakt, że nie strzelano nie budzi kontrowersji, tak zastanawia, czemu dzików nie można było odławiać.

Sprawa zagrożenia nie podlega dyskusji. Wprawdzie dzik sam w sobie nie atakuje człowieka bez powodu, ale w poczuciu zagrożenia, szczególnie młodych, może być bardzo groźny.

Strzelać nie było wolno. Ale odławiać też nie

A w ostatnim czasie w mieście pojawiło się dzików znacznie więcej. Przez cały rok 2022 było 2,5 tysiąca zgłoszeń, a w pierwszym półroczu bieżącego roku aż 3 tysiące. W środę media obiegła informacja na podstawie Polskiej Agencji Prasowej, że prezydent Warszawy podjął trudną decyzję o częściowym ostrzale i częściowym odłowieniu dzików. Jak podkreślał Rafał Trzaskowski sąsiednie gminy prowadziły planowany odstrzał, w Warszawie do tej pory udawało się tego uniknąć. Teraz to nie będzie możliwe. Jednak czy na dotychczasowa polityka nie była błędem? Prezydent Warszawy w rozmowie z PAP dziękował ciężko pracującym strażnikom miejskim, którzy starali się przepłaszać dziki. I powtórzył zalecenia, które ukazały się jakiś czas temu na stronie ratusza i urzędów dzielnic, aby nie dokarmiać dzików. Kontrowersje budzi jednak fakt, że dziki wolno było jedynie przepłaszać, a nie pozwalano ich odławiać. – Szczerze przyznam, że jest to dla mnie niepojęte – mówi zastrzegający anonimowość pracownik Lasów Miejskich.

Bezkrwawe usunięcie

Twierdzi, że nie chodzi o strzelanie. – Doskonale rozumiem, że urzędnicy nie chcieli do dzików strzelać. Sam uważam to za barbarzyństwo. Ale mamy metody bezkrwawego odławiania. Tymczasem władze miasta pozwalały jedynie na przepłaszanie dzików. W efekcie owszem, w ubiegłym roku nie było strzelania. A teraz niestety będzie – mówi nasz rozmówca. Jednocześnie przyznaje, że realnym problemem jest zostawianie otwartych altan śmietnikowych, czy jedzenia poza pojemnikami. To jedynie zachęca dziki. Jednocześnie należy jednak wprowadzić sensowne metody zabezpieczeń przed dzikami. – Uważam, że należy przede wszystkim twardo egzekwować kwestie zabezpieczeń śmietników, aby nie zachęcać zwierząt do przychodzenia w okolicy podwórek. A gdy dziki się już pojawiają, należy je po prostu bezkrwawo odławiać i wywozić do naturalnego środowiska – mówi nasz rozmówca. Dziki pojawiały się w ostatnim czasie na Pradze-Południe. Kilka razy w Parku Skaryszewskim, czy na Gocławiu, na przykład nad Jeziorem Balaton, czy skwerze przy ulicy Umińskiego. Do sprawy będziemy wracać.

Zobacz także

Fałszywy spokój i cisza przed burzą. 13 wydanie Magazynu „NTW”

Spokój i pokój to niewątpliwe dobra, pod warunkiem, że są prawdziwe. Gorzej, gdy walka o pokój polega na wprowadzaniu zbrodniczego reżimu, albo spokojny czas jest ciszą przed burzą. A przykłady…

Największa w historii. 9 maja 1987 roku samolot runął w Lesie Kabackim

Była sobota, 9 maja 1987 roku. W PRL obchodzony był Dzień Zwycięstwa. A samolot Ił 62M Kościuszko leciał do Nowego Jorku. Nie doleciał. Tuż po wylocie uległ awarii. Wracał do…

9 maja, dzień zniewolenia. Zwycięstwo czczą tylko na Kremlu

Data 9 maja w Rosji jest czczona jak Dzień Zwycięstwa. Gdy Władimir Putin i jego poplecznicy organizują sobie postsowiecki, imperialny sabat na cześć rzekomej wygranej z faszyzmem. Dla nas to…