Policyjny pies odnalazł sprawcę ataku, który odpowie za usiłowanie zabójstwa. Mężczyzna miał złamaną nogę. 2 maja trafił do szpitala. W czwartek, 5 maja usłyszał zarzuty. Grozi mu dożywocie.
Jak informuje mazowiecka policji 2 maja wieczorem, po godzinie 20.00 do siedleckiej komendy ktoś zgłosił, że na ulicy leży mężczyzna, ma liczne obrażenia. Oficer dyżurny wysłał patrol. Faktycznie na ulicy leżał nieprzytomny, zakrwawiony człowiek. Policjanci udzielili pierwszej pomocy, wezwali pogotowie. Ranny mężczyzna miał ślady pobicia i rany kłute, zadane ostrym narzędziem. Pogotowie zawiozło pokrzywdzonego do szpitala. Tam lekarze przeprowadzili operację, która uratowała mu życie.
Jak relacjonuje policja, funkcjonariusze zaczęli poszukiwania sprawcy napaści. Na miejscu pojawił się też przewodnik z psem służbowym. Owczarek niemiecki Ogi podjął trop i po przejściu kilkudziesięciu metrów, pomiędzy blokami mieszkalnymi doprowadził do leżącego na ziemi noża ze śladami krwi. Następnie czworonożny funkcjonariusz skierował się do budynków mieszkalnych i doprowadził do drzwi jednej z klatek schodowych. Tam policjanci w jednym z mieszkań zatrzymali 30-latka, który, jak się okazało, był sprawcą napaści. Mężczyzna, prawdopodobnie podczas ucieczki z miejsca zdarzenia, złamał nogę. Policjanci wezwali pomoc medyczną i sprawca trafił do szpitala – relacjonuje policja. W środę zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa. Jest to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat, karą 25 lat więzienia, albo dożywotniego pozbawienia wolności – przypomina policja. Sąd Rejonowy w Siedlcach aresztował mężczyznę na trzy miesiące.



