Warszawa
26/07/2026, 13:00
Clear sky
Czyste niebo
29°C
Ciśnienie: 1005 mb
Wilgotność: 37%
Wiatr: 4.6 m/s S
Opad.: 0mm /0% / Deszcz
Prognoza
27/07/2026
Dzień
Deszcz
Umiarkowany deszcz
25°C
Wiatr: 6.3 m/s WSW
Opad.: 5.1mm / 98% / Deszcz
Prognoza
28/07/2026
Dzień
Pochmurnie
Zachmurzenie całkowite
22°C
Wiatr: 5.4 m/s W
Opad.: 0mm / 11% / Deszcz
 
Subskrybuj
  • 3:13 min

Tu już nawet nie chodzi o same obciążenia, ale o to, że zdecydowana część wydatków z budżetu jest przepalana bez efektu. System ochrony zdrowia jest fikcją – mówi dr Andrzej Sadowski, prezydent Centrum imienia Adama Smitha.

Zamiast reform obciążenia obywateli

Rząd planuje wprowadzenie nowych podatków uderzających m.in. we fryzjerów i drobnych przedsiębiorców. Jak ocenia Pan te pomysły?


Dr Andrzej Sadowski:
Podwyżki podatków w Polsce od dekad są miarą nieudolności kolejnych rządów w kontrolowaniu wydatków publicznych. Zamiast reform, wybiera się najprostszą drogę – dociążanie obywateli i firm. Trzeba pamiętać, że wyższy podatek dla przedsiębiorcy to po prostu wyższe koszty. Na końcu i tak zapłaci za to zwykły konsument w wyższej cenie produktu czy usługi. Identyczny mechanizm zaniechania reform widzimy w ochronie zdrowia. Poprzedni rząd wprowadził podwyżkę podatku od zdrowia, zwanego dla zmylenia „składką zdrowotną”. Nikt nie analizuje, czy te fundusze poprawiają jakość naszego życia. Działa automatyzm: każda instytucja z budżetem dostaje co roku więcej, niezależnie od efektów. Obywatelom wmawia się jedynie, że system trzeba „uszczelniać”.

Mimo opłacania składek jakość usług nie wzrosła



Co do składki zdrowotnej – po zmianach kwota kilkuset złotych dla osoby na jednoosobowej działalności gospodarczej, która dopiero startuje, to wcale nie jest mało. Rządzący argumentują jednak, że jej obniżenie pogorszy jakość leczenia. Tymczasem nie brak głosów samych pacjentów, którzy na NFZ nie mogli się dostać, prywatnie udało się znacznie szybciej. Pomimo opłacania składki jakość usług bynajmniej nie wzrosła?


To idealny dowód na dysfunkcję systemu, który rodzi czystą patologię. Jej źródłem jest styk państwowego monopolisty płatniczego, czyli NFZ, oraz w pełni sprywatyzowanej struktury wykonawczej.

Zamiast składek bezpośrednie wsparcie z budżetu?


Może więc warto przejść na system budżetowy: Likwidujemy osobne składki zdrowotne i emerytalne, budżet centralny finansuje wszystko bezpośrednio, a prywatyzację zostawiamy tam, gdzie to konieczne?
Oczywiście, takie rozwiązania z powodzeniem działają na świecie. Klasycznym przykładem jest Nowa Zelandia, gdzie nie ma wyodrębnionych składek emerytalnych czy zdrowotnych. Świadczenia społeczne finansuje się tam bezpośrednio z podatków ogólnych. W Polsce personalizacja podatku zdrowotnego to kosztowny absurd. Miałaby sens tylko wtedy, gdyby wyższa składka gwarantowała szerszy pakiet usług, tak, jak w prywatnych abonamentach. U nas składka stała się podatkiem przychodowym – płacimy skrajnie różne kwoty, część osób nie płaci wcale, a formalny dostęp do leczenia i czas oczekiwania są dla wszystkich identyczne. Gdyby Sejm ustawowo przekazywał określoną część budżetu prosto do NFZ, z pominięciem procedur Ministerstwa Zdrowia, byłoby taniej, prościej i szybciej.


Polacy popierają radykalne zmiany?


Tyle że politycy podejmują decyzję w myśl własnego wyborczego interesu. Pytanie, czy Polacy widzą problem, czy dalej będą nabierać się na populistyczne hasła?


Wyniki naszych badań z początku lipca 2026 roku, realizowanych z okazji Dnia Wolności Podatkowej, są zastanawiające. Aż 81 proc. Polaków uważa, że w zamian za płacone podatki nie otrzymuje od państwa nic, lub otrzymuje bardzo niewiele. To najwyższy, najbardziej krytyczny wynik w ostatnich dekadach. Ludzie mają dojmujące poczucie, że ich pieniądze są marnowane.
Co ciekawe, Polacy są gotowi na radykalne kroki. 57 proc. badanych opowiedziało się za likwidacją niektórych programów socjalnych, w zamian za obniżenie składek. Z kolei aż 86 proc. obywateli domaga się całkowitego zlikwidowania dotacji dla partii politycznych z budżetu państwa. Społeczeństwo zaczyna dostrzegać, że hucznie reklamowane programy społeczne kosztują zbyt wiele.

Udostępnij na:

Tagi

Zobacz także:

26

lip

Tu już nawet nie chodzi o same obciążenia, ale o to, że zdecydowana część wydatków z budżetu jest przepalana bez efektu. System ochrony zdrowia jest…

22

lip

Co roku przy okazji „urodzin” Pałacu Kultury i Nauki ożywa na nowo dyskusja na temat roli tego obiektu w historii Warszawy i Polski. A także…

19

lip

Kluczowe są dla mnie nie poglądy czy przynależność polityczna, lecz jakość rozmówców. Chcę zapraszać ludzi, którzy naprawdę mają coś do powiedzenia. Nie zawsze muszą to…